KAMIL ŁĄCZYŃSKI fot. FIBA

EuroBasket: Kolejne emocjonujące spotkanie naszej kadry i trzecia wygrana

Trzeci mecz i komplet wygranych naszej kadry na EueoBaskecie. W Katowicach nasi koszykarze pokonują Islandię i przy niedzielnej porażce Francji zostajemy samodzielnymi liderami grupy D. Za naszymi plecami w grze o awans są jeszcze cztery ekipy. My już śmiało możemy stwierdzić, że w zasadzie na pewno jesteśmy w szesnaastce drużyn tegorocznego EuroBasketu i jedziemy do Tallina na fazę pucharową.

 

Spotkanie zaczął trafieniem Olek Balcerowski. To własnie nasz środkowy był aktywny. Gdy doszły do tego trafienia Ponitki i Lyoda,  mimo szybko grających naszych rywali prowadziliśmy 12:3 po nie co ponad czterech minutach. Po czasie dla Islandii nasi rywale zaczeli lepiej bronić. Polacy zaliczyli kilka prostych piłek. Islandia szybko zmniejszyła do dwóch oczek. Rozegrał się mierzący 215 cm Tryggvi HLINASON. Po wznowieniu gry w drugiej odsłonie ponownie nasi kadrowicze zaczęli skuteczniej. Potrafiliśmy uciec na sześć oczek, jednak nie do końca wykorzystując fak iż Islandia potrafiła pudłować proste rzuty.

ANDRZEJ PLUTA fot. FIBA

 

 

Mankamentem były wciąż nasze straty. Gdy zza łuku trafił Kristinn Palsonn mogło się wydawać, że nasi rywale ponownie zaczną nam sprawiać problemy zwłaszcza, że pod koszem w ataku starał się dalej być aktywny Hlinason. Jednak co się odwlecze… Jak wiele zależy od Jordana Lyoda (13 oczek w pierwszej połowie) mieliśmy kolejny raz przykład w tym momencie. Zawodnik ekipy Monako zaczął od dwóch celnych wolnych trafiając później jeszcze z gry. To właśnie jego akcja na dwie sekundy do końca drugiej odsłony pozwalała naszej ekipie odskoczyć na największe prowadzenie 41:32. Ważne akcje rozgrywali również Ponitka i swoje ważne minuty wykorzystywał po cichu Jacek Olejniczak.

Jacek Olejniczak fot. FIBA

 

Po zmianie stron nasi kadrowicze zaczęli skutecznie. Punkty rozkładały się rónomiernie. Łączyński, Lyod i Ponitka sprawiali, że uciekaliśmy na dwucyfrową przewagę. Islandia nie wykorzystywała swoich szans. Gdy zapunktował Olek Balcerowski było nawet 52:36. Właśnie przy takim prowadzeniu czwarty faul łapie Balcerowski. Jednak ważną postacią był kapitan naszej kadry Mateusz Michalak. Nie dość, że ciągnął zespół w ataku pokazywał swoje umiejętności w obronie. Jednak na odpowiedż Islandii nie czekaliśmy długo. Nasi koszykarze stanęli na moment w ataku. Przewaga Polaków malała. Islandia zaliczyła serię 7:0 i na tablicy przez moment było tylko 59:51.

Jordan Lyod fot. FIBA

 

Na początku ostatniej odsłony gdy prowadzilismy dwunastoma oczkami byliśmy na dobrej drodze do spokojnej trzeciej wygranej. Nic bardziej mylnego. Islandia grająca trzeci raz na EuroBaskecie nigdy w trakcie finałów nie wygrala spotkania podjęła rękawice w tym meczu. Sygnał dał duest Martin HERMANNSSON oraz Tryggvi HLINASON. I okazało się, że właśnie 10-12 punktowa przewaga może być bardzo mylna. Gdy w niespełna czterdzieści sekund pięć oczek z rzędu dołożył Elvar FRIDRIKSSON nasza przewaga zmalała do raptem dwóh oczek. Islandczycy rozpędzali się z akcji na akcję. U nas brakowało seryjnego zdobywania punktów jak w wcześniejszych fazach spotkania. Gdy po dwójkowej akcji Hermannsson z Hlinasonem nasi rywale wyszli na pierwsze porwadzenie w meczu. Frigriksson na trzy minuty do końca spotkania sprawił, że musieliśmy gonić stratę i walczyć przy wyniku 70:73 dla Islandii. Jednak gdy trzeba było zdobywać punkty seriami to to wróciło. W niepełna 110 sekund 11:0 naszych kadrowiczów ustawiło spotkanie. Kolejno Łączyński, Olejniczak i lider zespołu Lyod ustalili wynik na 81:73 na niespełna minutę do końca czwartej odslony. Tego już nasi rywale nie mogli odrobić. Wynik wolnymi ustalił Jordan Lyod. Mogło dziś brakować trafień z gry Michała Sokołowskiego. Popularny „Sokół” nie trafił z żadnego z 7 rzutów z gry.

Najskutecznieszym wśród graczy Islandii był Tryggvi Hlinanson zdobywca 21 punktów, 10 zbiórek oraz 3 asyst.

 

POLSKA – ISLANDIA  84:75  (19:16, 22:16, 20:19, 23:24)

Punkty dla Polski: Lyod 26 (1×3), Ponitka 18 (2×3, 8 zbiórek, 8 asyst), Olejniczak 12 (7 zbiórek), Blacerowski 8 (4 zbiórki), Łączyński 7 (1×3, 3 zbiórki, 4 asysty), Pluta 6 (1×3), Żołnierewicz 4, Sokołowski 3, Zapała 0, Michalak 0, Gielo 0

Reklama
Reklama
Opublikowano: 31.08.25

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane