EuroCup Women: Koniec pięknej przygody AZS-u UMCS-u. Lublinianki walczyły w Saragossie do końca
Koszykarkom Polski Cukier AZS-u UMCS-u Lublin nie udało się awansować do ćwierćfinału EuroCup. Polski zespół dzielnie bronił w Saragossie nikłej zaliczki z Lublina, jednak w ostatnich czterech minutach fatalna skuteczność akademiczek zaważyła na zwycięstwie hiszpańskiego Casademontu Saragossa 58-50, który sprzątnął sprzed nosa awans do najlepszej „ósemki”.
Lublinianki przybyły do Saragossy z trudnym spotkaniem obronienia trzypunktowej zaliczki z pierwszego meczu. Casademont panował na parkiecie na początku gry, zdobywając 4 punkty zapasu (9:5). Akademiczki prowadzone przez Alexandrę Stanacev goniły rywalki, straty chwilowo dotyczyły tylko jednego posiadania, jednak celny rzut za trzy hiszpanek w 8. minucie powiększył ich przewagę (14:9). Polski zespół przyjmował to ze spokojem, a serbska rozgrywająca starała się uruchomić pozycje rzutowe partnerek. Konsekwentna obrona ekipy z Lublina polegająca na pilnowaniu obwodu i odcinania środkowej pozwoliły wyrwać hiszpańskiemu zespołowi kilka akcji, a rzut Katariny Zec zza linii 6.75 kilka chwil przed końcem pierwszej kwarty wyrównał jej bilans (14:14).
Druga kwarta przypominała pierwszy pojedynek między drużynami w Lublinie. Wprawdzie szybko do prowadzenia wróciły zawodniczki z Saragossy (16:14), a kolejnym rzutem trzypunktowym odpowiedziała Zec (16:17). Potem twarda obrona lublinianek robiła swoje, ale impas rzutowy z obu stron momentami przerażał. Na szczęście z niewoli ogólnej indolencji rzutowej wyrwała się Taylor, dziurawiąc kosz miejscowych trafieniami z dystansu i rzutów osobistych. Najpierw AZS objął niewielką inicjatywę (19:22) w 15. minucie, która się powiększała. Ekipa z Saragossy długo nie mogła ruszyć z 19-tego punktu. Gdy ruszyła, ponownie pokazała się Taylor i przyjezdne wygrywały 7-mioma punktami (23:30). Końcówka to znów niecelne rzuty z obu stron, ale jednak utrzymanie przez polski zespół 5 punktów zaliczki do przerwy (25:30).
Trzecia kwarta utrzymała fatalny trend rzutowy. Przez blisko pięć minut gry tej części zespołom udało się trafić po jednym razie (27:32). Mimo utrzymywania się w zespole z Lublina gotowości defensywnej, rywalki punktowały za trzy dwukrotnie, wychodząc na minimalne prowadzenie (33:32). Szybko odpowiedziała jednak Stanacev w ten sam sposób (33:35) chroniąc swój zespół przez rozpędzający się Casademont. Ponownie jednak gospodynie objęły prowadzenie, ale rzutem równo z końcową syreną zaimponowała Natasha Mack (36:38) i wciąż bliżej awansu były lublinianki.
W ostatniej kwarcie zawodniczki z Saragossy nadal niczym nie przekonywały, lecz z każdą minutą były bliżej awansu, uzyskując inicjatywę w dwumeczu (44:40, 47:43), ale Taylor i Stanacev trafieniami z dystansu nie dawały im pewności w grze. W połowie kwarty zatem częściej na prowadzeniu były hiszpanki, ale po niesportowym faulu na Stanacev ponownie stworzyła się szansa dla akademiczek, wykorzystana jednak w niewielkim stopniu (47:48). Końcówka meczu to spora nerwowość Biało-Zielonych z Lublina z fatalną dyspozycją rzutową oraz brak zbiórek pod swoją tablicą. W ostatnich czterech minutach zespół z Lublina zdobył dwa punkty, co przy jedenastu Casademontu nie mogło dać awansu gościom do ćwierćfinału. Zaliczki z Lublina zatem brakło i piękna przygoda polskiej ekipy w EuroCup zakończyła się w Saragossie.
Casademont Saragossa – Polski Cukier AZS UMCS Lublin 58: 50 (14:14, 11:16, 11:8, 22:12)
Pierwszy mecz: 69:66 dla Polski Cukier AZS UMCS. Awans Casademont
Polecane
PLK18.01.26Orlen Basket Liga: Mistrzowie odprawiają beniaminka
Karol Makowski
PLK18.01.26ORLEN BASKET LIGA: King pokonuje PGE Start
Karol Makowski
PLK18.01.26[FOTORELACJA] ORLEN BASKET LIGA: Dziki Warszawa – WKS Śląsk Wrocław
Karol Makowski
Koszykówka17.01.26Orlen Basket Liga: Emocje w stolicy Kadre Gray bohaterem
Karol Makowski