eWinner 2. Liga: KKS Kalisz wygrywa, ale zagra tylko w barażach! Skra żegna się ze szczeblem centralnym!

Reklama

Spotkanie KKS Kalisz z walczącą o utrzymanie Skrą Częstochowa przyniosło niesamowite emocje. Kaliszanie dzięki zwycięstwu mogli sobie zapewnić awans do pierwszej ligi, choć przegrać musiała jeszcze Pogoń Siedlce. Ostatecznie mecz drużyn z dwóch krańców tabeli zakończył się zwycięstwem Kaliszan 4:1.

Na wstępie warto zaznaczyć, że KKS miał jeszcze jedną motywację, by wygrać. W rundzie jesiennej bowiem uległ rywalom spod Jasnej Góry aż 1:4. Swój plan drużyna zaczęła realizować dość szybko atakując raz po raz bramkę gości. To poskutkowało w 13. minucie, gdy kapitalnie zabrał się z piłką na połowie przeciwnika Hiszpan Nestor Gordillo, którzy po przebiegnięciu sporej odległości z futbolówką zdecydował się na uderzenie z 16. metrów i mieliśmy prowadzenie 1 do 0.

Niedługo po bramce, koło 23. minuty mieliśmy przerwę w spotkaniu spowodowaną wpatrywaniem ręki golkipera Skry Częstochowa. Wciąż było jednak widać przewagę Kaliszan, a goście mogli ratować się głównie przewinieniami sami nie będąc w stanie kreować zbyt wielu akcji w ofensywie.

Natomiast Kaliszanie zrobili to, co należało zrobić przy prowadzeniu – pójść za ciosem. Wrzucona piłka z lewego skrzydła na pole karne gości została zgraną przez strzelca gola numer jeden, Gordillo. Trafiła do Michała Bednarskiego, a ten oddał strzał, który został zablokowany przez bramkarza Skry Częstochowa, ale w dobitce golkiper przyjezdnych był już bezradny. Na tablicy więc pojawił się wynik 2:0. Do przerwy stan rywalizacji nie uległ zmianie i do szatni obie ekipy schodziły przy prowadzeniu gospodarzy właśnie 2 do 0.

Druga część rywalizacji przyniosła nam aż trzy gole z tą że różnicą iż tym razem strzelały obie drużyny. Trochę dziwił fakt, że trener Kalisza postanowił w przerwie zmienić Gordillo, który miał już na koncie bramkę i asystę. Do siatki zawodnicy zaczęli trafiać w 64. minucie. Wtedy to gola kontaktowego zdobył Przemysław Sajdak z Częstochowy, jednak cztery minuty potem KKS znów miał dwie bramki przewagi, a to zawdzięcza Hubertowi Sobolowi. Gdy wydawało się, że takim wynikiem zakończy się to spotkanie, do siatki trafił jeszcze 18-letni Maroszek ustalając wynik meczu na 4:1 dla Kaliszan.

Niestety, to nie dało bezpośredniego awansu drużynie z Kalisza, gdyż drugim warunkiem była porażka Pogonii, a ta wygrała swój mecz i to dość pewnie.

eWinner 2. Liga (34. kolejka)

KKS Kalisz – Skra Częstochowa 4:1 (2:0)

13′ Gordillo (KKS)

37′ Bednarski (KKS)

64′ Sajdak (SKR)

68′ Sobol (KKS)

90’+1′ Maroszek (KKS)

KKS 1925 Kalisz: Krakowiak – Smoliński, Kieliba, Gawlik (C) – Białczyk, Cierpka (83. Kalenik), Wysokiński, Koczy (70. Szewczyk) – Bednarski (70. Putno), Sobol (89. Maroszek), Gordillo (46. Staszak).

Zmiany: Furtak – W. Staszak, Dębiński, Żebrowski.

Trener: Marcin Woźniak.

Skra Częstochowa: Rajczykowski – O. Kucharczyk (78. Gzieło), P. Kucharczyk, Wypart – Kubik (78. Grzelka), Łabojko (78. Kaczmarek), Ławrynowicz (68. Niedbała), Maćkowiak (45+3. Winciersz) – Sajdak (C), Mas, Ciućka.

Zmiany: Hajda – Bartosiak.

Trener: Konrad Gerega

 

 

Reklama
Opublikowano: 25.05.24

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane