HME kobiet
Z HME kobiet reprezentacja Polski wróci bez medali, fot. PZHT

HME kobiet: Klęska polskich hokeistek

Polskie hokeistki, aktualne halowe mistrzynie świata, zagrają w meczach o miejsca 5-8 w kończących się w Pradze mistrzostwach Europy. W fazie grupowej odniosły jedno zwycięstwo, dwukrotnie zremisowały i poniosły jedną porażkę. Wystarczyło to do zajęcia czwartego miejsca w grupie.

Praskie mistrzostwa reprezentacja Polski rozpoczęła od wysokiego zwycięstwa nad Litwą i remisu z mocną Hiszpanią. Pojedynek z Litwą toczył się pod dyktando Polek, aktualnych mistrzyń świata. Nasze laskarki nie dały rywalkom najmniejszych szans i odniosły zdecydowane zwycięstwo.Wynik otworzyła celnym uderzeniem już w 3. minucie Viktoria Zimmermann. W drugiej kwarcie biało-czerwone zdobyły kolejne trzy gole – litewską bramkarkę Karinę Ustinoviciute pokonywały w 16. minucie Julia Balcerzak oraz dwukrotnie w 19. minucie Marta Czujewicz i Maria Drozda. W 23. minucie bramkę na 5:0 zdobyła Jagoda Arciszewska, a wynik ustaliła w 32. minucie Julia Balcerzak.

W drugim spotkaniu kontynentalnego czempionatu nasze zawodniczki mierzyły się z dużo silniejszym rywalem – Hiszpanią. Pierwsze dwie bramki padły dopiero w trzeciej kwarcie. Po golach Hanny Wochna w 22. minucie oraz Viktorii Zimmermann w 24. minucie nasz zespół prowadził 2:0. Tuż przed końcem trzeciej kwarty kontaktową bramkę zdobyły Hiszpanki. Przez zdecydowaną większość ostatniej odsłony pojedynku utrzymywał się wynik 2:1, ale w przedostatniej minucie został podyktowany rzut karny dla rywalek, który na gola dającego remis zamieniła Marta Grau.

W kolejnym meczu polskie laskarki zmierzyły się z gospodyniami turnieju, Czeszkami. Był to prawdziwy horror w wykonaniu naszej reprezentacji. Już w 2. minucie Czechy objęły prowadzenie, a zaledwie kilkanaście sekund później wyrównała Amelia Katerla, natomiast tuż przed końcem pierwszej kwarty rywalki znów były górą i prowadziły 2:1. Druga kwarta rozpoczęła się od dającego remis 2:2 celnego strzału Viktorii Zimmermann. Minęły niecałe trzy minuty i ponownie Czeszki były na prowadzeniu, którego nie oddały już do końca pierwszej połowy. Zaledwie trzy minuty po zmianie stron kolejny raz na tablicy wyników widniał remis, tym razem 3:3, bo bramkarkę gospodyń pokonała Hanna Wochna. Przez pozostałe 17 minut nie padła już żadna bramka, spotkanie zakończyło się remisem, co sprawiło, że nasza reprezentacja przed ostatnim meczem grupowym spadła na trzecie miejsce w tabeli. By wywalczyć awans do półfinałów konieczne było zwycięstwo w ostatnim pojedynku grupy B z Ukrainą.

Niestety, o ile można mówić o pechu w meczu z Hiszpankami czy horrorze z Czeszkami, spotkanie z Ukrainą zupełnie naszym zawodniczkom nie wyszło. Po pierwszej kwarcie rywalki prowadziły 2:0, w drugiej i trzeciej żaden z zespołów nie był w stanie zdobyć bramki. W samej końcówce, w ostatniej minucie gry Ukrainki zdobyły dwa kolejne gole i pokonały mistrzynie świata 4:0. Pomimo wysokiej wygranej nie dało im to awansu do półfinałów. W grupie B najlepsza okazała się Hiszpania, a drugim zespołem z awansem do strefy medalowej zostały Czeszki. Polskie laskarki nie tylko straciły szansę na medal, ale w tabeli spadły na czwarte miejsce wyprzedzone jeszcze przez Ukrainę. W grupie A pierwsze miejsce zajęła Austria, a drugie Niemcy.

Naszej reprezentacji pozostała zatem walka o miejsca 5-8. W pierwszym meczu podopieczne trenera Krzysztofa Rachwalskiego zagrają z Belgią (3. miejsce w grupie B), natomiast w ostatnim pojedynku – zależnie od wyniku – biało-czerwone zmierzą się ze Szwajcarią lub Ukrainą.

W półfinałach zagrają Hiszpania z Niemcami oraz Austria z Czechami. Zarówno mecze półfinałowe jak i te o dalsze miejsca rozegrane zostaną jeszcze dzisiaj. W niedzielę podczas ostatniego dnia mistrzostw odbędą się natomiast gry finałowe.

Reklama
Reklama
Opublikowano: 17.01.26

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane