Indian Wells: Kamil Majchrzak będzie jako jedyny bronić biało-czerwonych barw! Przed nim arcytrudne zadanie
Kami Majchrzak przeszedł przez 1. rundę tegorocznej edycji Indian Wells i jako jedyny będzie reprezentować Polskę w dalszej części zawodów. Jeden z najlepszych na świecie już na niego czeka.
Polska reprezentacja na turniej Indian Wells 2026 pojechała w czterosobowym składzie, w którym znaleźli się Magda Linette, Magdalena Fręch, Hubert Hurkacz oraz Kamil Majchrzak. To właśnie tenisista z Piotrkowa-Trybunalskiego pokonał Giovanniego Mpetshi Perricarda i jako jedyny z Polaków awansował do drugiej rundy, gdzie czeka go mecz z gigantem.
Francuz znany jest przede wszystkim z niezwykle mocnego serwisu, który stanowi jego największy atut. Przy wzroście 203 centymetrów potrafi generować ogromną prędkość piłki — w ubiegłym roku podczas Wimbledonu jego podanie osiągnęło około 246 km/h, co było rekordem turnieju. W starciu z Kamilem Majchrzakiem początek meczu nie należał jednak do niego. Polak bardzo szybko przejął inicjatywę, przełamując rywala już przy pierwszej okazji i obejmując prowadzenie 3:0. Co ciekawe, w pierwszym secie to właśnie Majchrzak imponował przy serwisie — zanotował trzy asy przy dwóch Francuza i nie popełnił ani jednego podwójnego błędu, podczas gdy rywal miał ich dwa. Polak kontrolował przebieg wydarzeń do końca partii i utrzymał przewagę przełamania, wygrywając seta 6:3.
W drugiej odsłonie meczu obraz gry wyraźnie się zmienił. Francuz w końcu zaczął trafiać pierwszym podaniem z większą regularnością i natychmiast przełożyło się to na przebieg spotkania. Perricard podniósł poziom swojej gry, przejął inicjatywę i zaczął dominować w wymianach. Już na początku seta zdobył trzy pierwsze gemy, naśladując wynik Majchrzaka z pierwszej partii, lecz tym razem poszedł jeszcze dalej. Polak miał ogromne problemy z przyjęciem potężnych serwisów rywala, a przewaga Francuza rosła z każdym kolejnym gemem. Perricard prowadził już 5:0 i choć Majchrzak zdołał jeszcze urwać jednego gema, druga partia zakończyła się wyraźnym zwycięstwem Francuza 6:1.
Dwie pierwsze odsłony trwały łącznie około godziny, ale decydujący set okazał się zdecydowanie najbardziej wyrównany. Tym razem żaden z tenisistów nie zdobył szybkiej przewagi. Jako pierwszy przełamał Francuz, jednak Majchrzak niemal natychmiast odpowiedział i odrobił straty. Perricard ryzykował coraz bardziej, serwując często z prędkością przekraczającą 225 km/h. Przy stanie 5:4 dla Polaka pojawiła się pierwsza piłka meczowa — Majchrzak prowadził w gemie 40:30, ale Francuz zdołał się jeszcze obronić. Wszystko wskazywało na to, że o losach spotkania zdecyduje tie-break, w którym potężny serwis Perricarda mógł być ogromnym atutem. Ostatecznie jednak Francuz nie wytrzymał presji w kolejnym gemie serwisowym, stracił podanie i tym samym pożegnał się z turniejem w Indian Wells.
Indian Wells – 1. runda
Kamil Majchrzak – Giovani Mpetshi 2-1 (6:3, 1:6, 7:5)
Polecane
ATP19.03.26Chall. Murcia: Drzewiecki i Matuszewski idą jak burza! Polscy debliści awansowali do półfinału!
Ewa Betlej
ATP19.03.26ATP: Szybkie odpadnięcie Huberta Hurkacza!
Ewa Betlej
ATP18.03.26Chall. Murcia: Drzewiecki i Matuszewski w ćwierćfinale debla!
Ewa Betlej
WTA18.03.26WTA: Amerykanka wyrzuciła Fręch z turnieju w Miami!
Ewa Betlej