fot. fiba3x3.com

Kobieca reprezentacja Polski 3×3 z awansem na mistrzostwa Europy! Panowie bez awansu!

Reprezentacja Polski 3×3 koszykarek awansowała na mistrzostwa Europy! Niestety sztuka ta nie udała się dla męskiej kadry, która w turnieju eliminacyjnym zajęła czwarte miejsce.

Reklama

Polki do meczu z Chorwatkami przystępowały po zwycięstwach nad Belgijkami i Rumunkami. Chorwatki w sobotę musiały uznać wyższość reprezentacji Litwy i Belgii.

Mecz z Chorwatkami rozpoczął się od punktów Klaudii Gertchen i Stephani Mavungu. Rywalki po udanym rzucie Miletić doprowadziły do wyrównania (4:4). Biało-Czerwone odpowiedziały natychmiastowo udanymi rzutami Stephanie Mavungi (6:4). W kolejnych minutach reprezentacja Polski odskoczyła na sześć punktów (12:6). Przed zakończeniem spotkania rywalki zdołały dołożyć cztery punkty, przy dwóch reprezentacji Polski, która wygrała 14:10.

Polska – Chorwacja 14:10

W kolejnym spotkaniu Polki mierzyły się z reprezentacją Łotwy, która bardzo szybko wyszła na prowadzenie 2:0. Biało-Czerwone potrzebowały dwóch minut, aby odwrócić losy spotkania i po dwóch „dwójkach” Anny Pawłowskiej i Aleksandry Zięborskiej prowadziły 6:5. Polki po chwili powiększyły przewagę, a rozgrywająca dobry mecz Zięmborska dołożyła kolejną „dwójkę” i Biało-Czerwone prowadziły 12:8. Rywalki zdołały doskoczyć na jeden punkt (13:12), jednak po chwili Mavunga do spółki z Zięmborską powiększyły przewagę do trzech oczek. Polki w końcówce powiększyły przewagę i wygrały spotkanie 18:14.

Łotwa – Polska 14:18

Pierwsze punkty w spotkaniu ćwierćfinałowym zdobył Маksym Zakurdaiev, a Polacy odpowiedzieli celnym rzutem Damiana Krużyńskiego. Ukraińcy zdołali odskoczyć na trzy punkty (3:6), jednak Polacy za sprawą Adriana Boguckiego, Damiana Krużyńskiego i Przemysława Zamojskiego w przeciągu trzydziestu sekund zdołali doprowadzić do wyrównania. Rywale odpowiedzieli za sprawą dwóch celnych rzutów Oleha Bondarenki (6:8). Biało-Czerwoni ponownie dogonili rywali i wyrównali stan meczu (10:10), a po chwili Krużyński wyprowadził Polaków na prowadzenie, którego nie oddali do końca spotkania. Ostatecznie Biało-Czerwoni wygrali z Ukrainą 16:12 i awansowali do półfinału.

Polska – Ukraina 16:12

W walce o awans do finału na drodze Łotysze. Początek spotkania był wyrównany i żadna z drużyn nie potrafiła wypracować przynajmniej dwupunktowej przewagi. Dopiero udane rzuty Zigmarsa Raimo i Kārlisa Šilke-Žunda pozwoliły Łotyszom wyjść na cztery punkty przewagi (8:4). Polacy odrobili trzy punkty straty po rzutach Zamojskiego i Samsonowicza (8:7), a po chwili wyszli na prowadzenie 9:8. Dwa celne rzuty w wykonaniu Kārlisa Šilke-Žunda pozwoliły reprezentacji Łotwy wyjść na prowadzenie 12:11. Biało-Czerwoni zdołali zbliżyć się do rywali na jeden punkt (16:15), jednak po chwili stracili dwa punkty z rzędu. W końcówce pomimo „dwójki” Samsonowicza nie zdołali dogonić rywali i przegrali 20:18.

Łotwa – Polska 20:18

W meczu o trzecie miejsce, które gwarantowało awans na turniej finałowy mistrzostw Europy Polacy zagrali z Węgrami. Dwa udane rzuty Adriana Boguckiego i Przemysława Zamojskiego pozwoliły objąć szybko prowadzenie (3:0), a po chwili kolejny punkt dorzucił Krużyński (4:0). Węgrzy po słabym początku pozbierali się o doprowadzili do wyrównania 8:8. W kolejnych minutach to rywale grali lepiej, a efektem tego było prowadzenie 15:10. Reprezentanci Polski nie zdołali odrobić strat i przegrali 17:14 i nie zagrają na mistrzostwach Europy.

Węgry – Polska 17:14

 

 

Reklama
Opublikowano: 08.06.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane