Lech Poznań od zwycięstwa rozpoczyna zmagania w Lidze Konferencji!

Lech Poznań od zwycięstwa rozpoczyna zmagania w Lidze Konferencji!

Od zwycięstwa 4:1 nad Rapidem Wiedeń rozpoczął swoją przygodę w fazie ligowej Ligi Konferencji Lech Poznań.

Reklama

Spotkanie mogło ułożyć się idealnie dla przyjezdnych, którzy już w pierwszej minucie skierowali piłkę do bramki Mrozka, jednak sędzia dopatrzył się pozycji spalonej zawodnika Rapidu i nie uznał bramki. W jedenastej minucie Mikael Ishak otrzymał podanie w pole karne i uderzył z powietrza nad poprzeczką. Dwie minuty później mistrzowie Polski wyszli na prowadzenie po kapitalnym uderzeniu z piętnastu metrów Luisa Palmy. W 21. minucie było już 2:0, a gola zdobył Ishak, który wykorzystał błąd bramkarza gości, który wybił przed siebie uderzenie Palmy i wykorzystał to szwedzki napastnik.
W 30. minucie niezwykle aktywny Palma ponownie uderzał na bramkę rywali, a piłka po drodze odbiła się od ręki zawodnika rywali i sędzia po zakończonej akcji został przywołany do monitora, aby sprawdzić kontrowersyjną sytuację i podjął decyzję o rzucie karnym dla zespołu z Wielkopolski. Do piłki ustawionej na 11 metrze podszedł Ishak, którego strzał wyczuł Niklas Hedl. W 41. minucie do piłki uderzonej z rzutu wolnego przez Palme doszedł Antonio Milić i niepilnowany uderzył na bramkę rywali, a fenomenalną interwencją popisał się bramkarz przyjezdnych. W doliczonym czasie gry wynik podwyższył Taofeek Ismaheel, który wykorzystał zagranie od Luisa Palmy i technicznym strzałem przy słupku pokonał Hedlera.

Od pierwszych minut drugiej połowy to Lech dominował i stwarzał zagrożenie pod bramką rywali i w 58. minucie Lisman przedarł się w pole karne i zagrał wzdłuż bramki, a z piłką minęli się zarówno Ishak jak i Pereira. W 64. minucie Rapid zmniejszył prowadzenie, a na listę strzelców wpisał się Andrija Radulovic, który wykorzystał zagranie z lewej strony boiska, wyprzedził Gurgula i z bliskiej odległości skierował piłkę w bramce Mrozka. Uderzeniem z dystansu Bartosza Mrozka próbował zaskoczyć Bendegúz Bolla, którego strzał przeleciał wysoko nad bramką. Znakomite wejście w mecz zanotował Leo Bengtsson, Szwed zaledwie minutę po tym jak pojawił się na placu gry, wykończył znakomity kontratak Kolejorza i podwyższył prowadzenie Lecha. W doliczonym czasie gry po strzale głową Agnero piłka zatrzymała się na poprzeczce.

Liga Konferencji – 1. kolejka
Lech Poznań – Rapid Wiedeń 4:1 (3:0)
Palma 13′, Ishak 21′, Ismaheel 45′, Bengtsson 77′ – Radulović 64′

żółte kartki: Joel Pereira, Ouma, Fiabema – Ndzie.

Lech Poznań: Bartosz Mrozek – Joel Pereira, Alex Douglas, Antonio Milić (Mateusz Skrzypczak 68′), Michał Gurgul – Taofeek Ismaheel (Bryan Fiabema 81′), Timothy Ouma, Filip Jagiełło (Antoni Kozubal 68′), Luis Palma, Kornel Lisman (Leo Bengtsson 76′) – Mikael Ishak (Yannick Agnero 68′).

Rapid Wiedeń: Niklas Hedl – Bendegúz Bolla, Nenad Cvetković, Ange Ahoussou, Jannes Horn (Furkan Demir 79′) – Andrija Radulović, Romeo Amané (Louis Schaub 79′), Lukas Grgic (Martin Ndzie 65′), Tobias Gulliksen, Nikolaus Wurmbrand (Marco Tilio 46′) – Claudy Mbuyi (Ercan Kara 65′).

Reklama
Opublikowano: 02.10.25

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane