Fot: plusliga.pl

Liga Mistrzów: Aluron CMC Warta Zawiercie na „piątkę”. Od kosmicznego seta do gładkiego zwycięstwa w Innsbrucku z Hypo Tirolem

Reklama

Aluron CMC Warta Zawiercie odniosła piąte zwycięstwo w Lidze Mistrzów, pokonując na wyjeździe w trzech setach Hypo Tirol Innsbruck. Zawiercianie mieli w tym meczu ogromną przewagę nad austriackim zespołem, za wyjątkiem pierwszej partii, w której trzeba było bronić setboli. Podopiecznych Michała Winiarskiego od ćwierćfinałów dzielą maksymalnie dwa wygrane sety.

Gdy pierwsza drużyna w grupie gra z ostatnią, wynik jest łatwy do przewidzenia. Dlatego dziwił przebieg pierwszego seta, w którym gospodarze potrafili odrobić czteropunktową stratę (15:19), a w końcówce wykorzystali moment zaskakującej słabości Bartosza Kwolka (został zablokowany i zaatakował w aut) i wyszli na prowadzenie 24:23. Siatkarze Aluronu CMC Warty pokazali wtedy klasę – obronili trzy piłki setowe, a po wybloku i kontrze Karola Butryna wyszli na prowadzenie 27:26 i już nie wypuścili szansy. Wygraną przypieczętowali po najdłuższej akcji, w której bronili ataku gospodarzy, by w końcu zdobyć punkt blokiem.

Na tym skończyły się jednak emocje w spotkaniu, bo zmobilizowani zawiercianie pokazali wielką moc. Przede wszystkim przestali popełniać niewymuszone błędy – w pierwszej partii oddali przeciwnikom 11 punktów, tyle samo co w dwóch kolejnych razem. Już w drugiej partii trener Michał Winiarski zaczął robić zmiany, wprowadzając m.in. Patryka Łabę, wracającego do formy po kontuzji Miłosza Zniszczoła czy Kyle Ensinga. Zawodnicy Hypo Tirolu byli bezradni – w drugim secie mieli 33-procentową skuteczność, a w trzeciej – 24-procentową. Dla odmiany, siatkarze z Zawiercia zrobili w tych dwóch partiach tylko jeden błąd w ataku. Na najlepszego zawodnika wybrano Aarona Russella, który zdobył 12 punktów (63 proc. skuteczności).

Przed ostatnią kolejką Aluron CMC Warta zajmuje pierwsze miejsce w tabeli z kompletem zwycięstw. Przed spotkaniem w Austrii Bartosz Kwolek miał nadzieję, że w czwartek Allianz Mediolan straci przynajmniej punkt w Roeselare, a wtedy wicemistrzowie Polski już teraz zapewnią sobie pozycję lidera i uniknięcie fazy play-off.

Hypo Tirol Innsbruck – Aluron CMC Warta Zawiercie 0:3 (30:32, 13:25, 14:25)

Hypo Tirol Innsbruck: Henrique Frances, Šmídl, Provazník, Ladner, Nath, Paulson, Grabmüller, Viiber, Gavan, Hobus, Kronthaler (C), Dimow, Kitzinger.

Aluron CMC Warta Zawiercie: Kwolek, Russell, Zniszczoł, Nowosielski, Markiewicz, Gładyr, Tavares, Bieniek (C), Butryn, Rajsner, Nasri, Ensing, Łaba, Perry, Gregorowicz.

Reklama
Opublikowano: 14.01.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane