Liga Mistrzów: Wysoki poziom gry, lecz porażka Industrii w Kilonii. Postój mistrzów Polski w trzecim kwadransie nakręcił Kiel
W 4. występie fazy grupowej Ligi Mistrzów Industria Kielce doznała drugiej porażki, zostawiając punkty wyjazdowe z THW Kiel rezultatem 31-35. Do przerwy mistrzowie Polski radzili sobie dosyć dobrze, lecz w ciągu kilkunastu minut gry w drugiej części tylko trzy razy umieścili piłkę w bramce rywali. Finiszowa wymiana ciosów nie dała im powodzenia.
Mecz Tygodnia Ligi Mistrzów, starcie mistrzów Polski i Niemiec, klasyk Champions League – na wiele sposobów zapowiadać można było środowe spotkanie drużyny Industria Kielce z THW Kiel.
Kielczanie polecieli do Niemiec na fali dwóch poprzednich zwycięstw w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Po inauguracyjnej porażce z duńskim Aalborg Handbold drużyna Industria Kielce pokonała kolejno norweski Kolstad Handball i francuskie Paris Saint-Germain HB.
Dlatego też Mistrzowie Polski mieli pełne prawo, by w środę myśleć o wyjazdowym zwycięstwie, choć w kieleckim składzie wciąż brakowało mi.in. kontuzjowanych Alexa Dujshebaeva czy Andreasa Wolffa. Jak się potem okazało, nawet bez liderów na parkiecie kielczanie dostarczyli kibicom zgromadzonym w Wunderino Arenie znakomite widowisko.
Pierwsze dwa trafienia należały do gospodarzy, ale pierwsza połowa okazała się niezwykle wyrównana. Dość powiedzieć, że początkowe prowadzenie 2:0 było najwyższą przewagą którejś ze stron w trakcie pierwszych 30 minut.
Spotkanie toczyło się w błyskawicznym tempie, drużyny prowadziły wyrównaną wymianę ciosów i tylko do przerwy padło aż 31 bramek. A co najważniejsze, ekipy niemal równo podzieliły się zdobyczą. Przed zmianą stron Mistrzowie Polski wygrywali minimalną różnicą (16:15).
Zdecydowanie nie był to udany dzień dla bramkarzy. W trakcie pierwszego pół godziny zarówno golkiperzy gospodarzy, jak i gości, odbili zaledwie po dwie piłki. W obozie Industria Kielce gra opierała się na tercecie Igor Karacić – Nicolas Tournat – Szymon Sićko. Chorwat świetnie prowadził grę, Francuz nie mylił się z pozycji obrotowego, a Polak atomowe rzuty przeplatał przytomnymi asystami. Gra THW Kiel spoczywała zaś na barkach fantastycznie dysponowanego w środę Erica Johanssona.
Po powrocie na parkiet obraz gry zmienił się na korzyść Mistrzów Niemiec. Gospodarze na początku drugiej partii zanotowali serię trzech bramek (20:17), dzięki czemu przez dłuższy fragment kontrolowali przebieg boiskowych zdarzeń. Na bramkę kontaktową kielczanie czekali około kwadrans. Dziesięć minut przed końcem meczu na 25:26 trafił niezawodny Nicolas Tournat.
Niestety, na więcej gospodarze już nie pozwolili. Podopieczni trenera Filipa Jichy bardzo dobrze zareagowali na lepszy okres kielczan i ponownie odskoczyli na kilka trafień. Rywale po raz kolejny zdobyli kilka goli z rzędu, dzięki czemu ostatecznie zwyciężyli 35:31. W trakcie drugiej połowy błyszczał środkowy rozgrywający THW Kiel, Elias Ellefsen, wybrany po meczu najlepszym zawodnikiem spotkania.
THW Kiel – Industria Kielce 35:31 (15:16)
Industria Kielce: Wałach (6/40=15%), Błażejewski – Olejniczak 1, Kounkoud, Sićko 7, Tournat 7, Karacić 4, Moryto 6, D. Dujshebaev 1, Thrastarson 1, Stenmalm, Gębala 1, Karalek, Nahi 3
THW Kiel: Mrkva, Bellahcene – Ehrig, Duvnjak 1, Reinkind 5, Landin 3, Øverby 3, Wiencek 1, Ekberg 4, Johansson 7, Dahmke 2, Gurbindo, Wallinius, Bilyk 2, Pekeler, Ellefsen 7
Źródło: kielcehandball.pl
Polecane
Piłka ręczna01.04.26Patryk Walczak w PGE Wybrzeżu Gdańsk. Doświadczony obrotowy wraca do Polski
Milena Romanowska
Piłka ręczna31.03.26Enea MKS Gniezno zatrzymuje reprezentantkę Polski. Cygan przedłuża umowę
Milena Romanowska
Superliga mężczyzn28.03.26Matej Havran nowym zawodnikiem ORLEN Wisły Płock
Milena Romanowska
Reprezentacja26.03.26Francja, Rumunia i Łotwa rywalami Polski w walce o EURO 2028
Milena Romanowska