Fot: KS Developres Rzeszów

Liga Mistrzyń: Trzecia wygrana Developresu. Mimo problemów, udany rewanż mistrzyń Polski na Levallois Paris

Developres Rzeszów pokonał we własnej hali Levallois Paris Saint-Cloud 3-1, udanie rewanżując się francuskiej ekipie za porażkę z Paryżu. Początkowe dwa sety nie zapowiadały zwycięstwa rzeszowianek za trzy punkty. Z czterech rozegranych partii aż trzy rozstrzygnięte zostały na przewagi.

Ekipa mistrza Francji Levallois Paris Saint-Cloud to póki co jedyne pogromczynie rzeszowianek w tej edycji Ligi Mistrzyń. To było szczególną motywacją rzeszowianek, które z dużą koncentracją podeszły do tego pojedynku. Pierwsza partia na początku pokazywała, że porażka w stolicy Francji była wypadkiem przy pracy. Gospodynie z pomysłem atakowały i umiejętnie stawiały blok, wychodząc na 5-punktowe prowadzenie (8:3). Jednak w środkowej części inauguracyjnej w szeregi rzeszowianek wkradły się błędy, przez co podarowały one ekipie znad Sekwany sporo łatwych punktów. To w konsekwencji spowodowało wyrównanie stanu seta (14:14). Atakami i asem serwisowym Laury Heyrman miejscowe odbudowały przewagę (19:16), żeby niedługo potem… przegrywać po zablokowaniu Julity Piaseckiej (20:21). W końcówce seta mistrzynie kraju nie odzyskały rytmu z początku i po autowym ataku Taylor Bannister sprezentowały prowadzenie zespołowi z Francji (25:27).

Bez odpowiedniego tempa rzeszowianek rozgrywana była również druga partia. Jedyne znaczące prowadzenie (15:12) „Rysice” miały w środkowej partii, jednak trzy kolejne autowe ataki miejscowych zlikwidowały zapas. Wyrównana walka ponownie dała grę na przewagi, w której uderzenie z przechodzącej Julity Piaseckiej (28:26) zbilansowało stan pojedynku.

Dopiero trzeci set przedstawił rzeszowianki w mistrzowskiej krasie. Na początku miejscowe zdobyły 4-punktowy zapas, ale fantastyczna postawa Heyrman w polu zagrywki i nieszablonowe ataki Piaseckiej podkreśliły dominację zespołu z Rzeszowa. Po ataku Marrit Jasper z lewej flanki Developres miał dwa razy tyle punktów co rywalki (16:8), a cała reszta poszła już gładko (25:13).

Czwarty set względem zaciętości był podobny do dwóch pierwszych. Na pewno gra toczyła się na większej intensywności, co odpowiadało o dziwo Paryżankom. Były one częściej na prowadzeniu, a w końcówce miały dwie piłki setowe. W najważniejszych momentach dobrą zmianę dały Oliwia Sieradzka oraz Magda Kubas, przyczyniając się do wygrania przez polski zespół kluczowych piłek. Po raz kolejny zawodniczki dostarczyły publiczności dramaturgii w postaci rozstrzygania seta grą na przewagi. Zaszczyt zakończenia meczu odebrała uznana najlepszą zawodniczką Heyrman. Zwycięstwo pozostawia Developres na pierwszym miejscu w tabeli grupy E Ligi Mistrzyń.

Liga Mistrzyń – 4. kolejka

DEVELOPRES RZESZÓW – LEVALLOIS PARIS SAINT-CLOUD  3:1  (25:27, 28:26, 25:13, 27:25)

MVP: Laura Heyrman

Developres Rzeszów: Pierzchała, Jansen, Heyrman, Jasper, Piasecka, Wenerska, Chmielewska, Jankowska, Dorsman, Dudek, Sieradzka, Bannister, Szczygłowska, Kubas.

 

Levallois Paris Saint-Cloud: Sepelowa, Milos, Tolvanen, Melinard-Chanteur, Girgenti, Milosić, Garcia, Mayer, Polder, Bukovska, Depie, Zyani, Biemel.

Reklama
Reklama
Opublikowano: 14.01.26

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane