Fot: Piotr Małek

Liga Mistrzyń: Ze stratą seta, lecz z cennym kompletem punktów Developres lepszy od Maritzy Płowdiw

Developres Rzeszów pokonał bułgarską Maritzę Płowdiw w meczu inauguracyjnej kolejki Ligi Mistrzów. Wygraną i ogólne pozytywne wrażenie przyćmił jednak drugi set, w którym mistrzynie kraju oddały 8 akcji z rzędu, a w ostatecznym rozrachunku seta.

Set otwarcia tylko przez chwilę trzymał kibiców w napięciu. Rzeszowianki prowadzone przez Katarzynę Wenerską inicjowały punkty po atakach Taylor Bannister oraz Maritt Jasper. Bułgarski zespół ochoczo na nie odpowiadał i po pierwszym fragmencie gry było 5-5. Pierwsza dominacja Developresu nastąpiła przy serwisach Jasper (9:5), a powiększenie prowadzenia wynikało ze skutecznej gry blokiem. W połowie seta po kolejnym bloku Amerykanki Bannister zapas był już znaczący (16:8). Choć mistrzynie Polski pod koniec seta włączyły tryb ekonomiczny i tak ze sporą zaliczką zakończyły tą partię po ataku ze środka Switłany Dorsman (25:19).

W drugiej partii obie ekipy zaprezentowały huśtawkę nastrojów. Zaczęło się od niewielkiej, jednakże potwierdzanej skutecznymi atakami pewnej przewagi rzeszowianek, w których prym wiodła Julita Piasecka. Przy prowadzeniu 14:10 zanikły akcje rzeszowskiej przyjmującej a miejscowe kompletnie stanęły, tracąc 8 punktów z rzędu (14:18). Polska ekipa w porę się jednak przebudziła, na co wpływ miała postawa Belgijek; Laury Heyrman oraz Laury Jansen. Dzięki skuteczności tego duetu niebawem wszystkie straty zostały odrobione (18:18), a przez walkę punkt za punkt doszło do emocjonującej gry na przewagi. Mające inicjatywę Marica wytrzymała lepiej tą próbę, a zablokowany atak Heyrman sprawił, że mecz zaczął się od nowa (25:27, 1:1).

Gospodynie wyciągnęły odpowiednie wnioski z drugiego seta i w kolejnym poprawiły grę w przyjęciu i ataku, prowadząc od początku do końca. Częściej uruchamiana atakująca Bannister wywiązywała się ze swojej roli jak należy, a dołożenie do jakości asa serwisowego sprawiło, że w zaawansowanej fazie seta miejscowe miały dwukrotnie więcej punktów niż rywalki (18:9). Finalnie przestrzelony serwis Dudovej zamknął seta (25:18).

Pierwsza faza czwartego seta była trudną przeprawą dla zawodniczek z Podkarpacia. Już po kilku jego piłkach (przy stanie 2:5) o rozmowę z podopiecznymi poprosił trener Cesare Hernandez Gonzalez. Po nim było widać widoczną mobilizację rzeszowianek, które po pięciu wygranych akcjach z rzędu, w których najwięcej skuteczności zademonstrowała Jasper set zaczął się odwracać na korzyść Developresu. Maritza jeszcze raz szarpnęła i doszła polski zespół. Następnie w polu zagrywki stanęła Heyrman, posyłając między innymi dwa asy serwisowe, a gospodynie uciekły na 4 punkty (14:10). W tym momencie było już z górki, gdyż ekipa z Rzeszowa nie pozwalała sobie na chwilę dekoncentracji, pamiętając niełatwe okresy gry w tym spotkaniu. Powiększając przewagę Developres bardzo szybko mknął do zwycięstwa, co ostatecznie stało się po ataku Jansen (25:16).

 

 

Liga Mistrzyń, grupa E – 1. kolejka

DEVELOPRES Rzeszów – MARICA Płowdiw 3:1 (25:19, 25:27, 25:18, 25:15)

MVP: Taylor Bannister

Developres Rzeszów: Pierzchała, Jansen, Heyrman, Jasper, Piasecka, Wenerska, Chmielewska, Jaknkowska, Dorsman, Dudek, Sieradzka, Bannister, Kubas, Szczygłowska
Marica Płowdiw: Slavcheva, Agbortabli, Guncheva, Kipitova, Koeva, Saykova, Petrova, Borisova, Angelova, Sarieva, Dudova, Nikolova, Pashkuleva, Todorva

 

Reklama
Reklama
Opublikowano: 26.11.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane