Foto: Jimmie 48 Tennis Photography

Ljubljana Chall.: Maja Chwalińska awansowała do najlepszej ósemki!

Maja Chwalińska po raz drugi wygrywa w słoweńskiej Ljubljanie. Dziś Polka pokonała reprezentantkę gospodarzy – Dalię Jakupovic.

Reklama

Maja Chwalińska rozpoczęła spotkanie z Dalią Jakupović znakomicie – już w pierwszym gemie serwisowym nie oddała rywalce nawet punktu. To była zapowiedź jej koncentracji i agresywnego podejścia od samego początku.

 

Pierwszy set miał bardzo wyrównany przebieg. Obie zawodniczki grały pewnie przy własnym podaniu, choć statystyki wskazują na różnice w stylu: Polka imponowała skutecznością pierwszego serwisu (81% trafionych piłek), ale nie zawsze potrafiła zamienić to na punkty – wygrała 55% wymian po tym zagraniu. Jakupović z kolei serwowała nieco słabiej (75% pierwszego podania), lecz punktowała skuteczniej – 62% wygranych akcji po serwisie. Dlatego aż do tie-breaka żadna nie potrafiła wypracować sobie przewagi. Tam to Słowenka błyskawicznie odskoczyła na 4:1, jednak Maja pokazała charakter. Serią agresywnych returnów i mocnych kończących uderzeń wygrała sześć z kolejnych siedmiu punktów, triumfując 7:4.

Drugi set wyglądał już inaczej. Polka zaczęła zdecydowanie odważniej wchodzić w wymiany i bezlitośnie wykorzystywała każdy słabszy serwis rywalki. Jakupović, choć zagrała jedynego asa w meczu, miała coraz większe kłopoty – po drugim podaniu zdobyła tylko 58% punktów, a Chwalińska świetnie czytała kierunki zagrań i odważnie przejmowała inicjatywę. Kluczowa okazała się skuteczność na break pointach: Polka wykorzystała 4 z 6 okazji, podczas gdy jej rywalka zamieniła na przełamanie zaledwie jedną z pięciu szans. To przełożyło się na szybkie prowadzenie 4:2, a w końcówce Maja dorzuciła kolejne przełamanie i zakończyła spotkanie wynikiem 7:6(4), 6:2.

 

W ćwierćfinale Maję Chwalińską czeka mecz z teoretycznie najlepszą możliwą rywalką, bowiem Polka zmierzy się z tur iejową jedynką, Szwajcarką Simoną Waltert.

Ljubljana Chall. – 1/8 finału

Maja Chwalińska – Dalila Jakupovic 2-0 

(7:6, 6:2)

Reklama
Opublikowano: 11.09.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane