LKE: Lech Poznań wraca do punktowania! Kolejorz zremisował z ekipą z Bundesligi

LKE: Lech Poznań wraca do punktowania! Kolejorz zremisował z ekipą z Bundesligi

Lech Poznań pozostał w strefie gwarantującej grę w 1/16 Ligi Konferencji Europy. Dziś Kolejorz zremisował z grającym w niemieckiej Bundeslidze FSV Mainz.

Reklama

Kiedy w zmaganiach ligowych Lech Poznań radzi sobie dobrze, to wówczas ma dość duże problemy w rozgrywkach europejskich. Potwierdzenie tej tezy zostało umieszczone w przebiegu czwartkowego meczu Kolejorza z niemieckim FSV Mainz, w którym ostatecznie padł wynik remisowy.

Od pierwszych minut spotkanie toczyło się w dobrym tempie, a obie drużyny szybko zaczęły łapać rytm. Mainz jako pierwsze poważnie zagroziło – już w 10. minucie Nikolas Veratschnig zmusił Bartosza Mrozka do interwencji po strzale zza pola karnego. Lech odpowiadał akcjami Palm y i Ishaka, a po jednym z ostrych dośrodkowań Palma Ishak musiał walczyć o piłkę głową, wywołując pierwsze zamieszanie pod bramką Daniela Batza. Kolejorz miał też swoje szanse po uderzeniach Pablo Rodrigueza czy Gholizadeha, jednak brakowało im wykończenia. W 28. minucie gospodarze dostali bolesny cios – świeżo wprowadzony z ławki Sōta Kawasaki wykorzystał dośrodkowanie Hollerbacha i z bliska otworzył wynik. Chwilę później, po kolejnej akcji gości, Hollerbach podwyższył na 2:0, choć gol musiał przejść analizę VAR, bo podejrzewano spalonego. Mainz napierało, a Mrozek ratował Lecha świetną interwencją po główce Veratschniga. W końcówce pierwszej połowy zrobiło się jeszcze bardziej gorąco – najpierw Palma został sfaulowany w polu karnym, później sprawdzano jeszcze wcześniejsze zagranie ręką, ale ostatecznie VAR przyznał Lechowi jedenastkę. Mikael Ishak zachował stalowe nerwy i perfekcyjną podcinką doprowadził w 41. minucie do kontaktu, a Kolejorz – niosąc się na fali – szukał wyrównania aż do samej przerwy, choć przed nią jeszcze Mrozek popisał się kapitalną interwencją w doliczonym czasie. Do szatni oba zespoły schodziły przy wyniku 1:1, który pozostawiał otwartą drogę dla obu stron.

Po przerwie Lech wszedł na murawę z nową energią, wprowadzając od razu Timothy’ego Oumę. Gospodarze próbowali szybkich ataków, a Gurgul i Rodriguez kilkukrotnie meldowali się pod polem karnym przeciwnika. Mainz odpowiedziało strzałem Veratschniga po wrzutce z rożnego, ale piłka poszybowała nad poprzeczką. Tempo wzrosło w okolicach kwadransa po wznowieniu – Palma potrzebował pomocy medycznej, jednak szybka regeneracja pozwoliła mu wrócić do gry, a Lech krótko rozgrywał kolejne rzut wolny. W 66. minucie mecz wywrócił się do góry nogami – Veratschnig obejrzał drugą żółtą kartkę i Mainz musiało grać w osłabieniu. Kolejorz natychmiast dodał gazu: Ismaheel i Bengtsson wnieśli ożywienie na skrzydłach, a Rodriguez z Ishakiem pracowali na kolejne okazje. Dwie dobre akcje ofensywne Lecha zablokowała obrona Mainz albo bramkarz Daniel Batz, który był bohaterem gości w kilku sytuacjach. W końcówce obie drużyny przeprowadzały liczne zmiany, a Lech mocniej dusił rywala, oddając groźne strzały Kozubala i Ishaka, lecz nie udało mu się znaleźć decydującego uderzenia. Mainz próbowało odgryzać się kontrami, choć większość z nich przerywali Mońka lub pomocnicy gospodarzy. W doliczonym czasie gry Batz popełnił poważny błąd przy wyjściu do piłki, ale Lech nie zdołał tego wykorzystać – i mimo przewagi liczebnej oraz kilku znakomitych szans, mecz zakończył się remisem, który bardziej ucieszył osłabione Mainz.

Liga Konferencji Europy – 5. kolejka fazy ligowej
Lech Poznań – FSV Mainz 05 1:1
Ishak 41′ (k) – Kawasaki 28′

Lech Poznań: Bartosz Mrozek –
Joel Pereira, Wojciech Mońka, Mateusz Skrzypczak, Michał Gurgul (86, João Moutinho) –
Ali Gholizadeh (67, Taofeek Ismaheel), Antoni Kozubal (81, Yannick Agnero), Filip Jagiełło (46, Timothy Ouma), Pablo Rodríguez, Luis Palma (67, Leo Bengtsson) –
Mikael Ishak.

FSV Mainz: Daniel Batz –
Silvan Widmer (26, Sōta Kawasaki; 86, Lennard Maloney), Danny da Costa, Andreas Hanche-Olsen, Dominik Kohr, Nikolas Veratschnig –
Paul Nebel, Kaishū Sano, Lee Jae-sung (71, William Bøving) –
Benedict Hollerbach (86, Fabio Moreno Fell), Nelson Weiper (71, Arnaud Nordin).

Reklama
Opublikowano: 12.12.25

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane