LKE: Legia „niestabilna” Warszawa znów się skompromitowała!

Kolejna kompromitacja Legi Warszawa stała się faktem. Tym razem Legioniści przegrali ze słoweńskim Celie

Reklama

Zmiana trenera w Legii Warszawa miała przynieść skutek w postaci mentalnego impulsu, który pociągnie za sobą poprawę osiąganych rezultatów. Narazie efektów nie widać, w czwartkowym spotkaniu Ligi Konferencji Europy zespół z Warszawy przegrał z mistrzem Słowenii.

 

Legia od początku narzuciła swoje tempo. Już w pierwszych minutach aktywny był Paweł Wszołek, który kilkakrotnie próbował przedrzeć się prawym skrzydłem. W ósmej minucie Antonio Čolak nieznacznie spudłował po podaniu Rafała Augustyniaka, a chwilę później Kacper Urbański uderzył z dystansu, choć piłka powędrowała wysoko nad bramką. Zespół Astiza był konsekwentny i w 17. minucie dopiął swego – Ermal Krasniqi wpadł w pole karne, wywołał zamieszanie, a Urbański z powietrza uderzył nie do obrony, dając Legii prowadzenie. Po golu warszawianie grali z pewnością siebie. Wszołek i Čolak mogli podwyższyć rezultat, jednak zabrakło im precyzji. Gospodarze odpowiedzieli dopiero w końcówce pierwszej połowy, gdy Tobiasz popisał się podwójną interwencją po strzałach Iosifowa i Kvesicia. Legia do przerwy kontrolowała mecz i wydawało się, że ma wszystko pod kontrolą.

Po przerwie obraz gry zaczął się jednak zmieniać. NK Celje ruszyło śmielej do przodu, a Tobiasz musiał kilka razy interweniować. W 56. minucie Legia mogła rozstrzygnąć losy spotkania, ale Zan Luk Leban najpierw zatrzymał Urbańskiego, a chwilę później obronił uderzenie Augustyniaka. Wtedy jeszcze nic nie zapowiadało katastrofy. W 72. minucie gospodarze wyszli z kontrą, Nikita Iosifow wykorzystał dobre prostopadłe podanie i pokonał Tobiasza, a po analizie VAR gol został uznany. Chwilę później, w 77. minucie, Celje wyszło na prowadzenie – Zan Karnicnik huknął zza pola karnego, a piłka wylądowała w samym okienku bramki. Legia, która przez długi czas miała przewagę, nagle musiała gonić wynik. Inaki Astiz zareagował ofensywnymi zmianami – na boisku pojawili się między innymi Chodyna, Żewłakow i Rajović. Legia walczyła do końca, a w doliczonym czasie Wszołek mógł dać remis, jednak Leban jeszcze raz popisał się kapitalną paradą, zatrzymując piłkę zmierzającą do siatki.

 

Liga Konferencji Europy – 3. kolejka fazy ligowej

NK Celje – Legia Warszawa 2:1 (0:1)

Iosifow (72), Karničnik (77) – Urbański 17′

 

NK Celje: Leban – Tutyskinas (59′ Vodeb), Bejger (78′ Vuklisević), Nieto, Karnicnik – Jevsenak (46′ Hrka), Kvesić (86′ Kotnik), Avdyli (59′ Lisakowicz) – Sturm, Iosifow, Kovacević

 

Legia: Tobiasz – Wszołek, Pankov, Kapuadi, Vinagre – Kapustka (86′ Żewłakow), Augustyniak, K. Urbański (78′ Elitim) – Krasniqi (86′ Chodyna), Colak (69′ Rajović), Stojanović (69′ W. Urbański)

 

Reklama
Opublikowano: 06.11.25

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane