LKE: Legia Warszawa zafundowała prawdziwy horror!
Niesamowity piłkarski dreszczowiec odbył się na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej. Legia wydarła awans do fazy ligowej Ligi Konferencji.
Gdyby przyznawano nagrodę dla eliminacyjnego meczu europejskich pucharów, który miał w sobie najwięcej dramaturgii to z pewnością dzisiejsze spotkanie Legii Warszawa z Hibernianem byłoby głownym kandydatem. Po pierwszym wygranym 2:1 na wyjeździe spotkaniu wydawało się, że piłkarze trenera Edwarda Iordanescu wszystko mają pod kontrolą. Tak w sumie było, ale pod koniec niepotrzebnie stracili gola i pozostała rysa na szkle. Jednak w perspektywie drugiego spotkania przy Łazienkowskiej w Warszawie to i tak wydawało się dobrym rezultatem.
LKE: Jagiellonia Białystok przypieczetowała awans do fazy ligowej!
Przez premierowe 10 minut bardzo mocno zaatakowali goście. To oni zepchnęli graczy Legii do defensywy i rzadko kiedy wypuszczali z własnej połowy. Ale na bramki się to nie przełożyło. Tymczasem w 13. minucie świetne, długie podanie po przekątnej z własnej połowy otrzymał Bartosz Kapustka, przedryblował kilku obrońców i zagrał do Wahana Biczachczjana, który uderzył lewą nogą z 15. metra po ziemi i pokonał Smitha. Od tego momentu napór trzeciej drużyny poprzedniego sezonu szkockiej ekstraklasy ustał, choć gra się zaostrzyła i warszawianie złapali kilka bezsensownych żółtych kartek. Wydawało się jednak, że mając dwa gole przewagi w dwumeczu kontrolują to, co się dzieje.
Rywale po przerwie wyszli jeszcze bardziej zmotywowani. Już w 50. minucie doprowadzili do remisu. Mieli trzy z rzędu rzuty rożne, a ten ostatni po dośrodkowaniu Chrisa Caddena głową na bramkę zamienił Rocky Bushiri.Pięć minut potem świetne podanie od Biczachczjana otrzymał Jean-Pierre Nsame. Kameruńczyk uderzył jednak w słupek. To powinno wpaść do siatki. A że nie wpadło, to się zemściło. W 59. minucie diagonalna piłka na narożnik pola karnego do O’Hory, który odegrał ją do Caddena, a prawoskrzydłowy Hibernian jeszcze oddał piłkę Martinowi Boyle’owi, który przechytrzył Kacpra Tobiasza. A to, co wydarzyło się chwilę później, nie powinno mieć w ogóle miejsca na tym poziomie. Fatalne nieporozumienie Juergena Elitima z Rafałem Augustyniakiem pod własnym polem karnym, a pressujący ich Miguel Chaiwa zabrał im piłkę, wbiegł w pole karne i huknął prosto do siatki. To Hibernian na ten moment miało awans do fazy grupowej Ligi Konferencji. Edward Iordanescu rzucił wszystkie siły do ataku, wykorzystał wszystkie zmiany, ale jego piłkarze nie atakowali huraganowo bramki oponentów. Ba, mogła nawet stracić więcej. Na przykład w 84. minucie Martin Boyle spontanicznie uderzył sobie z ponad 30 metrów i trafił w poprzeczkę! To mogłoby już definitywnie rozwiać marzenia Legii o przedłużeniu europejskiej przygody.Nadszedł doliczony czas gry i okazało się, że najprostsze środki są najlepsze. Dośrodkowywał z lewej strony Rubena Vinagre, wprawdzie minął się z piłką Mileta Rajović, ale zabrał ze sobą obrońców i wyczyścił pole dla Juergena Elitima, który trafił do siatki i odkupił część win za sytuację sprzed pół godziny.
Po 90 minutach (choć de facto blisko stu) Hibernian prowadziło 3:2, ale w dwumeczu było 4:4. Konieczna była więc dogrywka. Tu kluczowa okazała się 98. minuta, w której z prawej strony piłkę centrował Damian Szymański na Jana Ziółkowskiego. Obrońca warszawskiej ekipy upadł na murawę z piłką, ale leżąc zdołał jeszcze podać do Rajovicia, który huknął z całej siły i – co najważniejsze – celnie.
Legioniści kończyli to spotkanie w dziesiątkę po drugiej żółtej kartce dla Jana Ziółkowskiego w 115. minucie. Przez ostatni kwadrans atakowali już tylko goście, ale nie dochodzili do wielu sytuacji, a ich próby ze stałych fragmentów nie kończyły się strzałami. Kto tylko mógł, rzucał się, by odbić piłkę. W tym też Kacper Tobiasz w 123. minucie po potężnym zamieszaniu w warszawskim polu karnym.
Liga Konferencji – rewanżowy mecz fazy play-off
Legia Warszawa – Hibernian FC 3:3 (2:3, 2:3, 1:0)
Legia: Kacper Tobiasz – Artur Jędrzejczyk (90′ Ilja Szkuryn), Jan Ziółkowski, Steve Kapuadi – Paweł Wszołek (79′ Migouel Alfarela), Rafał Augustyniak (67′ Damian Szymański), Juergen Elitim, Ruben Vinagre – Wahan Biczachczjan (79′ Petar Stojanović), Jean-Pierre Nsame (91′ Wojciech Urbański), Bartosz Kapustka (67′ Mileta Rajović).
Hibernian: Jordan Smith – Chris Cadden (56′ Junior Hoilett), Warren O’Hora, Rocky Bushiri, Jordan Obita (101′ Thibault Klidje) – Josh Mulligan, Dylan Levitt (91′ Elie Youan), Nicholas Cadden (79′ Jack Iredale) – Martin Boyle (90′ Kanayochukwu Megwa), Kieron Bowie, Jamie McGrath (57′ Miguel Chaiwa).
Polecane
Piłka nożna24.03.26OFICJALNIE: Etatowy arbiter z Premier League poprowadzi mecz Polski z Albanią!
Tymoteusz Mech
PKO Ekstraklasa21.03.26PKO Ekstraklasa: Zwycięstwo Cracovii rzutem na taśmę!
Ewa Betlej
PKO Ekstraklasa20.03.26PKO Ekstraklasa: Zagłębie Lubin po raz pierwszy przegrywa drugi mecz z rzędu! Motor zmienił lidera
Tymoteusz Mech
Piłka nożna20.03.26Betclic 1. Liga: Przełamanie Stali Rzeszów
Milena Romanowska