Foto: biathlon.com.pl

Mediolan-Cortina 2026: Polacy nie zamieszali w czołówce biegu pościgowego!

Skuteczność na strzelnicy ponownie kluczem do sukcesu. Polacy na dalekich miejscach.

Reklama

Szybkie bieganie na stoku, a do tego chirurgiczna precyzja przy strzelaniu – to wszystko łączy w sobie biathlon. Dziś na olimpijskim torze mogliśmy zobaczyć znów czterech reprezentantów Polski: Jana Guńkę, Konrada Badacza Grzegorza Galicę oraz Marcina Zawoła. Dziś również podobnie jak w piątek Polacy nie wkroczyli na czołowe miejsca.

Bieg pościgowy mężczyzn na igrzyskach olimpijskich w Mediolan–Cortina 2026 przyniósł kibicom ogromne emocje i dynamiczne zwroty akcji. Po złoty medal sięgnął Martin Ponsiluoma, który do zawodów przystępował z siódmej lokaty po sprincie.

Reprezentant Szwecji imponował opanowaniem na strzelnicy oraz bardzo mocnym tempem na trasie. Cztery wizyty na strzelnicy zakończył tylko jednym niecelnym strzałem, co w połączeniu ze świetną dyspozycją biegową pozwoliło mu systematycznie odrabiać straty. W końcowej fazie rywalizacji wysunął się na prowadzenie i pewnie dowiózł zwycięstwo do mety, zdobywając olimpijskie złoto.

W zawodach wystąpiło trzech Polaków. Najlepszy rezultat w biało-czerwonych barwach uzyskał Jan Guńka, który startował z 29. pozycji. Trzy pudła na strzelnicy przekreśliły jego szanse na wyraźny awans i ostatecznie ukończył rywalizację na 32. miejscu.

Grzegorz Galica, rozpoczynający bieg z 37. lokaty, zanotował pięć błędów strzeleckich i finiszował na 40. pozycji. Z kolei Konrad Badacz, ruszający dopiero z 59. miejsca, znacząco poprawił swoją sytuację. Tylko jedno niecelne trafienie pozwoliło mu przesunąć się w klasyfikacji i zakończyć zawody na 43. miejscu.

Reklama
Opublikowano: 15.02.26

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane