fot: facebook/Maks Kaśnikowski

Monza ATP: Maks Kaśnikowski melduje się w głównej drabince!

Maks Kaśnikowski zagra w fazie zasadniczej zawodów we włoskiej Monzie. Polak po trzech godzinach pokonał Sumita Nagala.

Reklama

Blisko 188 minut wielkiej walki na korcie, śladowe ilości przełamań i prawdziwy nokaut w trzeciej odsłonie. Maks Kaśnikowski zdołał pokonać wyżej notowanego reprezentanta Indii Sumita Nagala, a tym samym zameldować się w głównej fazie zawodów rangi Challenger  w Monzie.

Początek spotkania nie ułożył się po myśli Polaka. Pierwszy set padł łupem Sumita Nagala, który rozstrzygnął go na swoją korzyść dzięki jedynemu przełamaniu, wywalczonemu w piątym gemie. Hindus prezentował dużą stabilność przy własnym serwisie, a przez całą partię tylko raz stanął przed koniecznością obrony break pointów.

Druga odsłona miała bardzo podobny przebieg, lecz tym razem kluczowy moment należał do naszego reprezentanta. Kaśnikowski przejął inicjatywę w szóstym gemie, przełamując przeciwnika do zera. Od tego momentu utrzymał pełną kontrolę nad wydarzeniami na korcie, pewnie domknął seta i doprowadził do remisu.

Decydująca partia była już wyraźnie jednostronna. Kaśnikowski narzucił wysokie tempo, znakomicie radził sobie w najważniejszych wymianach i nie pozostawiał rywalowi przestrzeni do odrobienia strat. Nagal coraz częściej mylił się w prostych sytuacjach, a Polak konsekwentnie wykorzystywał każdy moment zawahania przeciwnika. Szczególnie imponował po pierwszym podaniu, wygrywając aż 88 procent akcji po trafionym serwisie, podczas gdy jego rywal osiągnął w tym elemencie jedynie 53 procent skuteczności. Efekt był bardzo wyraźny — Kaśnikowski nie oddał w trzecim secie ani jednego gema i w zdecydowanym stylu wywalczył awans do turnieju głównego w Monza. Na rywala w pierwszej rundzie musi jeszcze poczekać, ale wiadomo już, że będzie to jeden z grupy: Martin Landaluce, Luca Van Assche, Marco Cecchinato, Timofey Skatov, Raul Brancaccio lub Guy den Ouden.

Monza challenger – finał kwalifikacji 

Maks Kaśnikowski  – Sumit Nagal 2-1 (4:6, 6:3, 6:0)

Reklama
Opublikowano: 06.04.26

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane