MŚ: Rumuni zaskoczyli w pierwszym secie Polaków! Otwarcie imprezy przez biało-czerwonych bez straty seta!
Polscy siatkarze zainaugurowali Mistrzostwa Świata od starcia z Rumunami, z którymi już dawno nie mieli okazji się mierzyć. Dziś w pierwszym secie zostali odrobinę zaskoczeni, ale w kolejnych pokazali już zdecydowaną wyższość!
Rumuni w pierwszym secie nie chcieli zasypywać gruszek w popieli i gdy zobaczyli, że Polacy nie wchodzą tak szybko w mecz to postanowili to wykorzystać. Rywale byli skuteczni, a biało-czerwoni często się mylili. Praktycznie do połowy seta Rumuni utrzymywali przewagę. Dopiero później do gry podłączyli się polscy siatkarze i wyszli na delikatne prowadzenie (16:15), które utrzymali. Z czasem znów to Polacy zaczęli się mylić dając piłki setowe przeciwnikom. Ci jednak ich nie wykorzystali, a sytuację z korzyścią dla biało-czerwonych odwrócili Bartosz Kurek i Tomasz Fornal. To jednak nie oznaczało końca tego seta, bo nasi siatkarze również ich nie skończyli. Później swoje okazje mieli zarówno Polacy jak i Rumuni, ale oba zespoły miały kłopoty z ich skutecznym zwieńczeniem. Powiodło się to dopiero po asie serwisowym Jakuba Kochanowskiego (34:32).
W drugiej odsłonie ewidentnie Polacy byli już rozgrzani po długim pierwszym secie i to oni dominowali. Rumuni nie potrafili nawiązać walki z naszymi siatkarzami wyraźnie odstając poziomem. Polscy gracze coraz pewnie czuli się na boisku pozwalając sobie na większy luz i zabawę piłką. To przełożyło się na coraz większy zapas punktowy nad przeciwnikami. Ci zaś mieli kłopoty, bo ich najczęściej zdobywający oczka Adrian Aciobanitei zaciął się i nie potrafił wspomóc swojej drużyny. Biało-czerwoni grali swoje i zakończyli tę odsłonę pewnym zwycięstwem 25:15.
W trzecim secie niewiele się zmieniło. Ciągle to Polacy byli w lepszej dyspozycji i powiększali swój dorobek punktowy na różne sposoby. Niełatwe piłki potrafił skończyć Wilfredo Leon, a do tego dołożył jeszcze coś od siebie na zagrywce łamiąc przyjęcie Rumunów. Skuteczność Polaków w ataku wzrosła do niebagatelnych siedemdziesięciu procent. Na zmiany decydował się Nikola Grbić dając szansę zadebiutować na imprezie mistrzowskiej Szymonowi Jakubiszakowi czy Maksymilianowi Graniecznemu. W końcówce wdarło się odrobinę rozluźnienia, ale to nie wpłynęło na końcowy wynik, który był z korzyścią dla wicemistrzów świata 25:19.
Kolejnym przeciwnikiem grupowym Polaków będzie Katar – 15 września (15:30).
Polska – Rumunia 3:0 (34:32, 25:15, 25:19)
Polska: Komenda, Kurek, Leon, Kochanowski, Fornal, Huber, Popiwczak, Semeniuk, Szalpuk, Sasak, Firlej, Jakubiszak, J. Nowak, Granieczny
Rumunia: Bartha, Peta, Dumitru, Balean, Aciobanitei, Magdas, Kosinski, Kantor, Lupu, Ionescu, Constantin, Bala, Butnaru
Polecane
Siatkówka Plażowa12.08.26Dwa polskie zwycięstwa na otwarcie mistrzostw Europy w Starych Jabłonkach
Mariusz Cichowski
Siatkówka11.08.26MŚ U17: Polki były za mocne dla wszystkich grupowych rywalek!
Tymoteusz Mech
Siatkówka11.08.26Mecz towarzyski: Polski pewnie zatryumfowały nad Ukrainą!
Tymoteusz Mech
Siatkówka02.08.26Polscy siatkarze obronili Ligę Narodów!
Ewa Betlej