foto: pzps.pl

MŚ U-21 (K): Polki wygrały z Serbią seta, a potrzebowały mecz. Walka o medale nie dla nas

Reklama

Reprezentacja Polski w kobiecej siatkówce uległa Serbii w trzeciej i ostatniej potyczce grupowej 1-3, tracąc szansę na ćwierćfinał rozgrywek. Układ „polskiej grupy po dwóch kolejkach gier promował do gry o wysokie lokaty tylko zwyciężczynie dzisiejszego pojedynku. Po przegraniu dwóch setów nasz zespół wstał z kolan przedłużając pojedynek, lecz w końcowych fragmentach czwartej partii Serbki dopięły swego.

Początek dzisiejszego spotkania można było uznać za wyrównany, w pierwszej fazie zespoły toczyły między sobą wyrównaną walkę punkt za punkt (5:4), jednak gdy w polu serwisowym zameldowała się serbska rozgrywająca, Nina Mandović, Serbia błyskawicznie zbudowała sobie czteropunktową przewagę, na co prośbą o przerwę zareagował polski szkoleniowiec (11:7). Siatkarki z Bałkanów bardzo dobrze grały blokiem (15:10), nasze reprezentantki natomiast nie były w stanie ustrzec się sporej liczby błędów własnych (21:17). Finalnie zwycięstwo Serbek w premierowej odsłonie spotkania przypieczętował atak Anji Zubić z prawego skrzydła (25:21).

Drugi set od prowadzenia rozpoczęły podopieczne Vladimira Vasovicia (2:0), jednak zmotywowane Biało-Czerwone szybko powróciły do walki i po raz pierwszym w tym meczu to one przejęły inicjatywę w grze (6:2). Niedługo po zakończonej przerwie na żądanie serbskiego szkoleniowca jego drużyna zdołała doprowadzić do wyrównania wyniku (9:9), jednak w tym momencie gry dobrą skutecznością wyróżniała się Natalia Rejment, która kilkukrotnie punktowała na lewym ataku (16:13). W kluczowym momencie rywalkom udało się opanować nerwy, dzięki czemu to znowu one mogły zacząć dyktować warunki (21:19), co ostatecznie doprowadziło je do zwycięstwa także w tym secie (25:21).

Trzecia partia przyniosła zdecydowaną poprawę w jakości gry Biało-Czerwonych (3:3), które od samego początku wywarły na przeciwniczkach sporą presję w polu serwisowym. Efektowny, podwójny blok zatrzymał atak z drugiej linii Kseniji Tomić (8:5), skuteczną kiwką popisała się też Natalia Bandurska (14:10). Rywalki dzielnie starały się odwrócić losy tej partii, ponownie doprowadzając do remisu (16:16), ale dzięki zachowaniu zimnej krwi, to Polki w końcówce zbudowały bezcenną przewagę (22:19), która pozwoliła im rozstrzygnąć ten set na swoją korzyść (25:22).

Podrażnione dosyć niespodziewaną przegraną w poprzedniej odsłonie Serbki czwarty set rozpoczęły od serii skutecznych ataków i szybkiego objęcia aż pięciopunktowego prowadzenia (8:3). Trener Głuszak nie zwlekał z prośbą o chwilę oddechu dla swoich podopiecznych, a cała partia obfitowała w ogromne emocje. Za niesportowe zachowanie czerwoną kartką ukarana została Iva Šućurović, z czym nie potrafił pogodzić się trener Vladimir Vasović, za co otrzymał karę wykluczenia (10:6). Nasze zawodniczki nie zamierzały poddać się bez walki i zniwelowały straty do jednego oczka (15:14), ale ostatecznie szczęście uśmiechnęło się jednak do rywalek (22:20), a wygrana drużyny Serbii stała się faktem po nieudanym ataku Julii Stancelewskiej (25:21).

Polska – Serbia 1:3 (21:25, 21:25, 25:22, 21:25)

Reklama
Opublikowano: 19.08.23

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane