MŚ w lekkoatletyce: Sztafeta 4×400 mix dwie setne od medalu! Swoboda, Lizakowska i Kazimierska w półfinale!
W sesji popołudniowej/wieczornej kolejni polscy lekkoatleci stanęli do eliminacji. W finałach natomiast mieliśmy kulomiota Konrada Bukowieckiego oraz sztafetę mix 4×400 metrów.
Zanim doszło do zmagań finałowych z udziałem Polaków wcześniej odbył się szereg eliminacji. W skoku w dal o przepustkę do finału rywalizowały Nikola Horowska i Anna Matuszewska. Obie panie skakały zbyt słabo aby dostać się do najlepszej dwunastki. Horowska w najdalszej próbie poszybowała na 6.39 m, a Matuszewska na 6.48 m. Do finału potrzebne było 6.60 m.
O półfinał na 100 metrów walczyła Ewa Swoboda. Wracająca po drobnej kontuzji Polka przeszła eliminacje bez większych problemów. Medalistka Mistrzostw Europy w swojej serii była trzecia i awansowała z dużym Q do półfinału (11.18 s). Tam jednak z pewnością trzeba będzie pobiec szybciej aby dostać się do wyścigu medalowego.
Zadowolone z eliminacji na 1500 metrów mogą być Weronika Lizakowska i Klaudia Kazimierska. Pierwsza wymieniona w swoim biegu dzielnie trzymała się krawężnika aby nie nadrabiać dystansu. W końcówce nie miała już tyle sił aby zmagać się o czołowe lokaty. Na metę wpadła jako szósta (4:05.35) i to wystarczyło aby znaleźć się w półfinale. Jeszcze lepiej bieg rozegrała Kazimierska, która do samego końca trzymała się w czubie, a na ostatniej prostej jeszcze dołożyła i zafiniszowała jako druga (4:07.34).
W eliminacjach skoku o tyczce Piotr Lisek rozpoczął rywalizację od zaliczenia w pierwszej próbie 5.55 m. (5.40 m opuścił). Następnie po długim oczekiwaniu podszedł do 5.70 m i również pokonał poprzeczkę na tej wysokości. Kluczowymi próbami miały być te na 5.75 m. To one mogły już wyłonić finałową dwunastkę skoczków. Pierwsza z nich nie powiodła się Liskowi, kolejne dwie również były nieudane. Zatem o losach Polaka decydowali pozostali skoczkowie. Niestety, okazało się, że biało-czerwonego nie zobaczymy w finale (pierwszy pod kreską).
W finale pchnięcia kulą mieliśmy Konrada Bukowieckiego. Nasz kulomiot liczył na pchnięcie powyżej 21 metrów, które mogło dać przyzwoite miejsce. W pierwszym swoim podejściu pchnął kulę na 20.20 m, w drugim poprawił się na 20.42 m, w trzecim na 20.64 m, a w czwartym o jeszcze dwa centymetry 20.66 m. Nasz kulomiot zakończył finał na dziewiątym miejscu.
Na koniec dnia podziwialiśmy zmagania sztafet 4×400 mikst. Wśród nich mieliśmy Polaków w składzie: Maksymilian Szwed, Natalia Bukowiecka, Kajetan Duszyński i Justyna Święty-Ersetic. Aby bić się o medal cała czwórka musiała dać z siebie na bieżni sto procent. Do medalu zabrakło zaledwie 0.02 s. Cała czwórka pobiegła dobrze na swoich zmianach, a wieńcząca to wszystko Święty-Ersetic do ostatnich metrów robiła wszystko co w jej mocy aby dowieźć brązowy krążek. Ostatecznie na mecie trzeba było przełknąć gorycz porażki i zadowolić się czwartym miejscem (3:10.63).
Polecane
Lekkoatletyka22.03.26HMŚ 2026: Polki bez medalu w sztafecie
Paweł Stańczyk
Lekkoatletyka22.03.26HMŚ 2026: Brąz Skrzyszowskiej w Toruniu
Paweł Stańczyk
Lekkoatletyka22.03.26HMŚ 2026: Adrianna Sułek-Schubert blisko medalu
Paweł Stańczyk
Lekkoatletyka22.03.26HMŚ 2026: Mocne „Aniołki Matusińskiego” i Skrzyszowska! Wieczorem będzie walka o medale!
Ewa Betlej