MŚ: Włosi wygrali z Polakami! Biało-Czerwoni nie wygrali nawet seta

Polscy siatkarze powtórzyli losy pań i podobnie jak one przegrali w półfinale z Włochami. Pozostaje walka o brąz.

Reklama

Biało-czerwonym paniom na tegorocznych mistrzostwach świata kobiet szło fantastycznie, aż do spotkania półfinałowego, kiedy ich rywalkami były Włoszki, wówczas podopieczne Stefano Lavariniego doznały dokliwej porażki 3-0, aczkolwiek finalnie stanęły na trzecim stopniu podium. Czy taki sam los czeka Panów? – czas pokaże, dziś w meczu o finał również górą była Italia wynikiem 0-3.

 

Biało-czerwoni szybko wyszli na prowadzenie 3:1, a chwilę później mieli już trzy punkty przewagi. Niestety, Włosi błyskawicznie odrobili straty. Znakomite zagrywki Giannelliego i mocne ataki Michieletto zaczęły siać spustoszenie w polu obrony, a nasi siatkarze coraz częściej popełniali błędy. Choć Leon próbował poderwać drużynę, a blok Semeniuka i Kochanowskiego kilkukrotnie zatrzymał rywali, to końcówka należała do Italii. Romano kończył kolejne akcje, a błędy Polaków w polu serwisowym dopełniły obrazu. Włosi wygrali pierwszą partię 25:21 i objęli prowadzenie w meczu.

 

Drugi set miał zupełnie inny przebieg. Obie drużyny grały punkt za punkt, a żadna nie była w stanie odskoczyć na więcej niż dwa oczka. Polacy prowadzili 8:6, ale seria Włochów szybko wyrównała wynik. Gra nabrała tempa, Leon raz po raz bombardował rywali z lewego skrzydła, a Kochanowski i Huber skutecznie korzystali ze środka. Przy stanie 20:20 wydawało się, że Polacy przejęli inicjatywę, bo Leon pewnie wykorzystał przechodzącą piłkę, a chwilę później Kochanowski dołożył punkt po krótkiej. Semeniuk dał nam prowadzenie 22:21 po kapitalnej, długiej wymianie, jednak w końcówce zabrakło zimnej krwi. Włosi odpowiedzieli serią mocnych zagrań — Bottolo wywalczył piłkę setową, a wszystko zakończył Francesco Sani asem serwisowym. Italia zwyciężyła 25:22 i prowadziła już 2:0.

Trzecia odsłona meczu rozpoczęła się od błędu Sasaka, ale Polacy natychmiast odpowiedzieli. Najpierw nasz atakujący skutecznie przebił się przez włoski blok, a chwilę później Norbert Huber popisał się asem serwisowym, dokładając jeszcze jeden punkt chwilę później. Biało-czerwoni złapali rytm i przy stanie 7:3 mieli już wyraźną przewagę. Sasak regularnie punktował na prawej flance, a Leon dokładał swoje z lewego skrzydła, dzięki czemu przewaga Polaków urosła do czterech oczek. Włosi nie zamierzali się jednak poddawać. Michieletto i Romano zaczęli mocniej atakować, a blok Italii zatrzymał Leona, zmniejszając różnicę do dwóch punktów. Na szczęście odpowiedź przyszła natychmiast — Kochanowski i Huber wykorzystali środek, a Leon wreszcie znalazł drogę przez włoski mur. Polska prowadziła 14:9 i wydawało się, że wszystko idzie we właściwym kierunku. Od tego momentu rozpoczęła się jednak seria błędów. Fornal zepsuł zagrywkę, Leon został zatrzymany przez Russo, a Michieletto popisał się efektownym atakiem z drugiej linii. Włosi krok po kroku niwelowali stratę, aż w końcu doprowadzili do remisu 18:18 po kapitalnym serwisie Michieletto. Końcówka należała do Italii. Romano i Porro trafiali w trudnych momentach, a Francesco Sani dołożył asa serwisowego, który mocno podciął skrzydła Polakom. Leon próbował jeszcze odpowiadać, ale blok rywali był bezlitosny. Ostatecznie Włosi wygrali trzecią partię 25:23 i przypieczętowali zwycięstwo w całym meczu 3:0

 

 

Mistrzostwa świata- półfinał

Włochy – Polska 3-0 (25:21, 25:22 25:23)

Reklama
Opublikowano: 27.09.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane