OBL: Emocje w stolicy, Pluta show
Andrzej Płuca junior show w Warszawie. MVP sezonu zasadniczego zapewnia po wielkich emocjach drygą wygraną w półfinale: OBL.
Lega weszła w mecz skuteczniej prowadząc 9:6. Dzięki Gravesowi Brwetonowi było 16:10 i to Dziki musiały gonić. W ich grze było widać wkradający się chaps. Z tego brakowało skuteczności. Jednak do czasu. Ciągle jednak pozostawały z tyłu pudłując sporo rzutów. Dopiero w drugiej odsłonie Dziki wracały do gry. Na półmetku był remis 27:27. Dzięki trafieniom Kempy oraz Kamińskiego wychodzili na prowadzenie. Jednak Legia znalazła swój moment gry zaliczając serię 7:o . Gospodarzy ciągnęli w pierwszej połowie Javon Graves oraz Dominic Brewton zdobywając odpowiednio 11 oraz 10 oczek.
Po zmianie stron długo nie mogły odnaleźć się w ataku. To wykorzystywał Andrzej Pluta, Dzięki jego trafieniom Legia prowadziła ośmioma punktami. Pojedynczymi trafieniami Dziki starały utrzymać się w grze. W końcu zaczęli to robić skuteczniej. Po akcjach Kaminskiego był remi 43:43. Co Legia próbowała uciekać to byli skutecznie kontrowani np. trójkmi Soaresa oraz Kamińskiego w końcówce trzeciej odsłony. W czwartej kwarcie swoje dorzucali Pluta dla Legii oraz Kamiński dla Dzików. Obu się włączył mini festiwal trójek. Gdy swoją jeszcze dodał Horton to Dziki prowadziły 63:64. Dwukrotne Oguyama kończył efektownie akcje Dzików, ale kiedy trzeba było trójką przypomniał o sobie Andrzej Pluta. Dziki pozostawały w grze. Po akcji 2+1 Darnella Edgea wyszły na prowadzenie 75:76, a chwilę później faul w ataku popełnił podkoszowy Legii Tass. Pozostało 40 sekund. Swłój błąd w ataku Tass naprawił efektownym blokiem. Brewton zamienił swoje wejście na punkty. Końcówkę dla Dzików chcieli wykończyć Hortpn oraz Edge, ale ich rzuty były nieskuteczne. Wynik ustalił Andrzej Pluta zdobywca dziś 26 oczek. Legia prowadzi w serii już 2:0 i już w poniedziałek może awansować do finalu.
LEGiA WARSZAWA – DZiKi WARSZAWA 78:76 (21:17, 15:14, 17:21, 25:24)