OFICJALNIE: Zagłębie Lubin sforsowało rynek transferowy w ostatnich minutach!

Kiedy już wydawało się, że obiecane transfery przychodzące do Zagłębia Lubin nie zostaną w końcu sfinalizowane działacze Miedziowych wzięli się do roboty i z przytupem zwieńczyli tegoroczne letnie okno transferowe.

 

Reklama

Dyrektor sportowy Zagłębia Lubin – Rafał Ulatowski jeszcze w minionym tygodniu powiedział po meczu z Piastem Gliwice, zakończonym remisiem 2-2, że do końca okienka zespół prowadzony przez Leszka Ojrzyńskiego zostanie wzmocniony nowym napasnikiem. Mijały kolejne dni, godziny i wydawało się, że żadne wzmocnienie finalnie nie zostanie potwierdzone – i wtedy pojawiły się oficjalne wiadomości o tym, że Zagłębie zostało wzmocnione dwoma zawdnikami Rakowa Częstochowa.

Temat Leonardo Rochy w Lubinie przewijał się już na początku rozgrywek PKO Ekstraklasy. Informacje te jednak w pewnym momencie ucichły, a w między czasie pojawiła się fałszywa Informacja dotycząca prawie potwierdzonego sprowadzenia 32-letniego Darko Jevticia, ale to również finalnie nie jest zawodnik Miedziowych.

 

Nie tylko nazwiska, lecz pomysł: kto wygrał letnie okienko transferowe na polskim podwórku?

 

Wszystko odwróciło się w Lubinie o 180 stopni kilka minut przed godziną 0. Wówczas na mediach społecznościowych klubu pojawiły się oficjalne informacje o sprowadzeniu Leonardo Rochy i Jesusa Diaza z Rakowa Częstochowa. Obaj przybyli do stolicy polskiej miedzi na zasadzie rocznego wypożyczenia z opcją wykupu.

Leonardo Rocha w Rakowie rozegrał w tym sezonie już 10 meczów (5 ligowych oraz 5 eliminacjach LKE). Zdobył jedną bramkę i zaliczył asystę. W całej swojej karierze ma na koncie 75 meczów w PKO Ekstraklasie 23 gole oraz 3 asysty.

 

Jesus Diaz natomiast w Częstochowie przebywał od sezonu 2024/25, gdy został wypożyczony, a potem wykupiony ze Stali Rzeszów. I podczas swojej dotychczasowej gry w polskiej najwyższej klasie rozgrywkowej wyszedł na plac gry 27-krotnie zdobywając jedną bramkę.

 

Te transfery przynjmniej pozornie w stu procentach spełniają oczekiwania Leszka Ojrzyńskiego, który nie raz potwierdzał, że potrzebuje co najmniej jednego napasnika oraz środkowego pomocnika ofensywnego.

 

Obaj piłkarze szansę na debiut mogą dostać już w piątek o 20:30, gdy Zagłębie zmierzy się z Lechem Poznań na Enea Stadionie.

Reklama
Opublikowano: 09.09.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane