Orlen Basket Liga: King nie składa broni – Żołnierewicz bohaterem
Fenomenalne widowisko w Szczecinie. Goniący sopocian całą ostatnią kwartę King decydujące punkty zdobył na niespełna sekundę do końca regulaminowego czasu gry Przemysław Żołnierewicz. Mający doświadczenie z kadry zawodnik, zdobył w meczu aż 28 oczek i dołożył do tego 9 zbiórek oraz 2 przechwyty.
Od początku widać było, że Trefl ma plan zamknąć tą serię dzisiaj w trzecim meczu. Początek meczu to gra kosz za kosz i remis 8:8 w czwartej minucie spotkania. Później jednak do głosu powoli dochodzili sopocianie. Trójki w wykonaniu Aarona Besta (dwie) i Keondre Kennedego (jedna) dawały Treflowi nawet siedem oczek przewagi. Jednak podopieczni trenera Tabaka kontynuowali swoją grę. Prowadzili nawet 10:21, by kilka chwil później po trafieniu zza łuku Kuby Schenka nawet uciekać na czternaście punktów. King miał problemy z skutecznością i organizacją gry. Gdy na początku drugiej odsłony było już 16:31 dla gości coś na moment drnęło w ekipie Arka Miłoszewskiego. King zmniejszał na moment część strat. Długo granica dziewięciu oczek przewagi gości była nie do przejścia dla Kinga. Dopiero w osiemnastej minucie, gdy za trzy trafił Isaiah Whitehead ta topniała do stanu 39:44. Jednak trafienia Schenka i Besta dawały ponownie ducyfrową przewagę Treflowi. Mistrzowie Polski ponownie zbudowali sobie piętnastopunktową przewagę. Pojedyńczymi trafieniami Nicholas Johnson próbował reperować stan punktowy szczecinian, ale było to za mało. Dalej Trefl był bliżej półfinału.
Po zmianie stron zespół trenera Żana Tabaka nadal prezentował się bardzo pewnie i ciągle utrzymywał pewne prowadzenie, mimo że starał się to zmieniać Przemysław Żołnierewicz. Dzięki kolejnej trójce Dariousa Moten to goście mieli, najwyższe piętnastopunktowe prowadzenie w tej odslonir. Trefl miał spore problemy z faulami, co szczecinianie starali się wykorzystywać. Po kontrze Jamesa Woodarda różnica zmniejszyła się do sześciu punktów. To nie był koniec! Po chwili ten sam zawodnik zbliżał ich zaledwie na dwa punkty. W ważnych chwilach nie zawodzili jednak Darious Moten oraz Jarosław Zyskowski. Świetny Żołnierewicz szybko doprowadził do remisu! Później rzuty wolne dołożył Jovan Novak i to ekipa trenera Arkadiusza Miłoszewskiego była na prowadzeniu! Następnie faulowany Schenk ponownie zmieniał sytuację. Ostatnia akcja należała do Przemysława Żołnierewicza. Na sześć sekund do końca na polowie Trefla pilka trafiła do popularnego „Żolnierza”. Ten penetracją pod kosz zdobył dwa oczka na 0,8 sekundy do końca meczu na wagę wygranej.
Przemysław Żołnierewicz dla Kinga zdpbył 28 oczek i 9 zbiórek, a dla Trefla również 18 (4/7 za trzy) Aaron Best.
KING SZCZECIN – TREFL SOPOT 91:90 (16:26, 24:23, 22:25, 29:14)
Polecane
Koszykówka31.03.26KOSZKADRA: Poznaliśmy rywalki kadry koszykarek
Karol Makowski
Reprezentacja14.03.26KoszKadra: Polki wygrywają z Rumunią
Karol Makowski
Reprezentacja01.03.26El. MŚ 2027: Triumf Polaków w Gdyni. Łotwa znów pokonana
Paweł Stańczyk
Koszykówka26.01.26[FOTORLEACJA] Orlen Basket Liga: Dziki Warszawa – Miasto Szkła Krosno
Karol Makowski