Fot: Małgorzata Jurys/MKS Dąbrowa Górnicza

ORLEN Basket Liga: MKS Dąbrowa Górnicza nie sprostał Anwilowi. Nierytmiczne granie na Śląsku

Reklama

MKS Dąbrowa Górnicza nie sprawił niespodzianki, ulegając Anwilowi Włocławek w spotkaniu 14. kolejki ORLEN Basket Ligi. Mecz był rozgrywany falami, raz jedna raz druga drużyna potrafiła punktować seriami, a zwycięską ręką z takiej rywalizacji wyszli liderzy tabeli.

W spotkanie trochę lepiej weszli gospodarze, ale później to Anwil dochodził do głosu, przez co wynik był bliski remisu. Świetnie prezentowali się Nick Ongenda i Michał Michalak. Z drugiej strony nie do zatrzymania był jednak Teyvon Myers. Po rzucie Tylera Cheese’a dąbrowianie mieli sześć punktów przewagi. Ostatecznie po 10 minutach było 27:25. W drugiej kwarcie włocławianie zanotowali serię 0:11 i po rzutach wolnych Kamila Łączyńskiego prowadzili już ośmioma punktami. Cowels wraz z Myersem nie chcieli pozwolić na nic więcej i powoli zmniejszali straty. Późniejsze rzuty tego pierwszego ponownie dawały przewagę gospodarzom! Ostatecznie po zagraniu Cheese’a po pierwszej połowie było 47:46.

Trzecią kwartę zespół trenera Selcuka Ernaka rozpoczął od serii 0:9 i po trafieniu Justina Turnera był już lepszy o osiem punktów. Dopiero po pięciu minutach niemoc gospodarzy przerwał Mattias Markusson. Później MKS zbliżał się nawet na trzy punkty dzięki zagraniu Davida Hooka, ale DJ Funderburk ustalił wynik po 30 minutach na 59:65. W kolejnej części meczu ekipa trenera Borisa Balibrei zanotowała swoją serię 10:0 i po akcji Teyvona Myersa wracała na prowadzenie! Włocławianie odpowiedzieli na to… 10 punktami z rzędu! Ciągle ważnymi zawodnikami byli Justin Turner i Michał Michalak, a dzięki temu goście mieli sytuację pod kontrolą. Ostatecznie Anwil wygrał 87:77.

Najlepszym strzelcem gości był Michał Michalak z 22 punktami i 5 zbiórkami. Teyvon Myers zdobył dla gospodarzy 27 punktów i 5 asyst.

ORLEN Basket Liga – 14. kolejka

MKS Dąbrowa Górnicza – Anwil Włocławek 77:87 (27:25, 20:21, 12:19, 18:22)

Źródło: plk.pl

Reklama
Opublikowano: 12.01.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane