Orlen Basket Liga: Wygrana Legii w pierwszym meczu nowego roku
Koszykarze Legii Warszawa wykorzystali brak skuteczności zawodników MKS-u Dąbrowa Górnicza i wygrali we własnej hali 84:63 w meczu 14. kolejki Orlen Basket Ligi.
Spotkanie od pierwszych akcji nie układał się ofensywne. Po trzech minutach MKS prowadził 2:0. Dopiero w tym momencie legioniści trochę rozwiązali worek z celnymi rzutami. Goście mieli spore problemy w ataku. W osiem minut trafili tylko dwa z trzynastu rzutów z gry, mając przy tym aż pięć strat. Stołeczna ekipa również nie mogła się pochwalić lepszymi wskaźnikami. W Legii szybko na parkiecie w rotacji pojawił się Wojciech Tomaszewski, spędzając w pierwszej kwarcie już ponad pięć minut. Po pierwszej odsłonie Legia prowadziła 11:7, a pięć oczek dla gospodarzy zdobył Ben Shungu.
Po wznowieniu gry w drugiej odsłonie MKS dalej seryjnie pudłował, mając przez moment skuteczność poniżej 20%. Legioniści za sprawą Tomaszewskiego oraz Ponsara szybko odskoczyli na dwucyfrową przewagę. Przyjezdni długo szukali swojej skuteczności. Dopiero pięć punktów z rzędu Martina Peterki oraz trójki Luthera Muhammada zbliżali się do gospodarzy do pięciu (24:19) oczek. To był lepszy moment gry podopiecznych Marcina Gronka. Po kolejnej kontrze gości przewaga stołecznej ekipy topniała do stanu 29:27. W końcówce drugiej odsłony Legia próbowała zbudować minimalnie większą przewagę. Po dwudziestu minutach na tablicy widniał wynik 35:29.
Po zmianie stron zawodnicy MKS wyszli bardziej zmotywowani. Po 105 sekundach trzeciej odsłony i akcji 2+1 Montgomerego prowadzili 37:38. Na odpowiedź legionistów nie czekaliśmy za długo. Agresywniejsza wstawka w obronie warszawian przyniosła odzyskanie prowadzenia. Legia zaliczała serię 11:0, a to dawało jej ponowne dwucyfrową przewagę. Gdy swoje punkty z wolnych dodawali Pluta, Shungu oraz Ponsar było nawet 53:40 dla gospodarzy. To nie był koniec, gdyż przewaga wzrosła nawet do stanu 58:43 pod koniec trzeciej odsłony.
W czwartej kwarcie legioniści spokojniej podeszli do gry w ataku. To pozwalało im uciekać nawet rywalom na szesnaście (68:52) punktów w połowie ostatniej odsłony. Później pojedyncze trafienia MKS nie mogły zmienić stany rywalizacji. Ekipa trenera Gronka zbliżała się tylko do dziesięciopunktowej straty i od razu Legia odpowiadała. Trójkmi na niespełna 100 sekund do końca meczu oraz równo z końcową syreną wygraną Legii przypieczętował Wojciech Tomaszewski
Legia z 23 punktami na koncie zajmuje trzecie miejsce w tabeli, a MKS Dąbrowa Górnicza z 20 oczkami na koncie sklasyfikiwana jest na 12. miejscu w tabeli.
Legia Warszawa – MKS Dąbrowa Górnicza 84:63 (11:7, 24:22, 23:16, 26:18)
Legia Warszawa: Carl Ponsar – 17 pkt., Jayvon Graves – 13 pkt., Wojciech Tomaszewski – 11 pkt., Benjamin Shungu – 10 pkt., Maksymilian Wilczek – 9 pkt., Race Thompson – 8 pkt., Andrzej Pluta – 8 pkt., Shane Hunter – 8 pkt., Ojārs Siliņš – 0 pkt., Błażej Czapla – 0 pkt., Dawid Niedziałkowski – 0 pkt.
MKS Dąbrowa Górnicza: Luther Muhammad – 16 pkt., Efrem Montgomery Jr – 14 pkt., Martin Peterka – 13 pkt., 11 zbiórek, Dale Bonner – 7 pkt., Jakub Musiał – 6 pkt., Justin Gray – 5 pkt., Adrian Bogucki – 2 pkt., Marcin Piechowicz – 0 pkt., Aleksander Załucki – 0 pkt., Jakub Wojdała – 0 pkt.
Polecane
Europejskie puchary23.01.26Euro Cup Women: Ćwierćfinał dla lublinianek
Karol Makowski
Europejskie puchary21.01.26Europuchar: Śląsk przegrywa z Arisem
Karol Makowski
PLK18.01.26Orlen Basket Liga: Mistrzowie odprawiają beniaminka
Karol Makowski
PLK18.01.26ORLEN BASKET LIGA: King pokonuje PGE Start
Karol Makowski