ORLEN Copernicus Cup: Wiele polskich życiówek i ”season best”! Najjaśniejszymi punktami – Rak, Święty-Ersetic i Lizakowska!
Jedenasty Orlen Copernicus Cup w Toruniu nie zawiódł. Zarówno zawodnicy jak i kibice dopisali tworząc świetną atmosferę i uzyskując bardzo dobre wyniki.
Arena Toruń wypełniła się dziś po same brzegi, co nie mogło dziwić, bo zawody w Toruniu były naprawdę dobrze obsadzone. Miało być jeszcze lepiej, ale z uwagi na urazy podczas Copernicus Cup wystąpić nie mogli Natalia Kaczmarek, Damian Czykier i Jakub Szymański. Cała trójka ma drobne kłopoty i musi oszczędzać się przed najważniejszymi startami.
Zmagania rozpoczęły się już przed południem od pięcioboju kobiet. Na 60 metrów przez płotki Adrianna Sułek-Schubert uzyskała czas 8,48 s, a Paulina Ligarska 8,53 s. W skoku wzwyż obie Polki zawiodły. Ligarska zakończyła z wynikiem 1,74 m, a Sułek-Schubert 1,71 m, i było już wiadomo, że nasze panie raczej nie powalczą tutaj o minimum na Halowe Mistrzostwa Europy. W konkurencji pchnięcia kulą Ligarska wyrównała swój najlepszy wynik w tym sezonie – 13,84 m, a Sułek-Schubert w najdalszej mierzonej próbie osiągnęła 13,38 m. W skoku w dal obie Polki przekroczyły sześć metrów. Paulina Ligarska osiągnęła 6,05 m, co jest jej najlepszym rezultatem w tym sezonie, a Adrianna Sułek-Schubert – 6,01 m. Pięciobój zakończył się biegiem na 800 metrów, gdzie złudzeń o tym kto jest najszybszy w tej stawce nie pozostawiła Sułek-Schubert (2:10,05). Druga była Ligarska (2:11,79 – rekord życiowy). W klasyfikacji łącznej pięcioboju wygrała Paulina Ligarska – 4500 pkt przed Adrianną Sułek-Schubert – 4458 pkt.
W pchnięciu kulą mężczyzn wystartował wśród mężczyzn Konrad Bukowiecki. Polskiemu kulomiotowi w piątej kolejce zmierzono 20,41 m, i z takim wynikiem zakończył zawody. Wśród pań kompletnie pchnięcia nie wychodziły Klaudii Kardasz. Ostatecznie dopiero w ostatniej kolejce miała mierzony rzut – 16,12 m.
W skoku o tyczce Piotr Lisek zajął drugie miejsce z wynikiem 5,70 m, który jest jego jednocześnie najlepszym w tym sezonie halowym. Na szóstej lokacie zawody ukończył Robert Sobera, również z nowym season best – 5,50 m, a na siódmym znalazł się Michał Gawenda – 5,40 m. Życiówki nie ustanowił Filip Kempski – 5,20 m.
W przedbiegu na 60 metrów przez płotki mężczyzn Krzysztof Kiljan przeciął linię mety z czasem 7,78 s, a Michał Sierocki z 8,23 s. W finale oboje się poprawili. Pierwszy wymieniony był drugi (7,65 s), Sierocki szósty z nową życiówką (7,75 s). Wśród pań drugi czas w przedbiegu miała Pia Skrzyszowska (7,90 s). W finale Pia finiszowała jako czwarta, ale wynik 7,87 s. to jej najlepszy dotychczasowy w tym sezonie. Życiówkę ustanowiły Karolina Gajewska (8,10 s) oraz Maja Olszak (8,24 s).
Bardzo dobrze na 1500 metrów pobiegli Filip Rak i Maciej Wyderka. Rak ustanowił nowy rekord Polski do lat 23 (3:36,46), a do tego zgarnął minimum na HME. Wynik ten pozwolił na piąte miejsce. Dwie pozycje niżej był Wyderka, który pobił życiówkę (3:37,57). Na dwóch ostatnich lokatach mieliśmy Michała Groberskiego (3:43,72) i Kamila Herzyka (3:50,77). Wśród kobiet niepocieszona po bardzo dobrym występie była Weronika Lizakowska (4:03,72). Polka co prawda pobiła swój dotychczasowy rekord życiowy, ale marzyła jeszcze o ustanowieniu nowego rekordu Polski. Od tego dzieliły ją setne sekundy. W biegu pobiegły też Aleksandra Płocińska (4:12,22) i Alicja Konieczek (4:13,36).
W biegu eliminacyjnym na 60 metrów do finału dostały się Ewa Swoboda (7,19 s) i Aleksandra Piotrowska (7,34 s). Odpadły natomiast Magdalena Stefanowicz (7,37 s), Jagoda Mierzyńska (7,37 s), Zuzanna Borzewska (7,66 s), Anna Matuszewicz (7,49 s. – rekord życiowy).
W skoku w dal o punkty do rankingu starali się Adrian Brzeziński i Piotr Tarkowski. Panowie mieli bardzo podobne wyniki. Brzeziński w najdalszej próbie skoczył 7,74 m, a Tarkowski 7,71 m (najlepszy wynik w tym sezonie).
Na 400 metrów kobiet Justyna Święty-Ersetic pokazuje, że odzyskuje naprawdę wysoką formę. Polka w swoim biegu pobiegła bardzo mądrze i ukończyła go jako pierwsza z czasem 51,36 s. To jej najlepszy wynik w tym sezonie, i trzeci rezultat podczas Copernicus Cup biorąc pod uwagę wszystkie jej rywalki. Granicę 54 sekund połamały też Anastazja Kuś – 53,42 s. (rekord życiowy) oraz Aleksandra Formella (53,38 s).
Ciekawie zapowiadała się rywalizacja na 800 metrów. Najpierw Anna Wielgosz (2:01,05) i Angelika Sarna (2:02,19) pobiły swoje dotychczasowe rekordy życiowe, a potem Patryk Sieradzki zrobił to samo i zgarnął drugie miejsce (1:47,11). Na kolejno czwartej, piątej i szóstej lokacie byli Bartosz Kitliński (1:47,26), Mateusz Borkowski (1:47,48) i Filip Ostrowski (1:47,72).
W finale kobiet na 60 metrów Ewa Swoboda odrobinę została w blokach, i później na przestrzeni biegu musiała to odrabiać. Ostatecznie dało jej to trzecią lokatę z wynikiem 7,10 s. (jedna setna gorzej od najlepszego rezultatu w tym sezonie). Na ostatniej pozycji linię mety przecięła Piotrowska (7,34 s).
Polecane
Lekkoatletyka01.04.26Polska sztafeta mix zrobiła swoje w Lublinie! Biało-czerwoni z kwalifikacją na Mistrzostwa Świata sztafet!
Ewa Betlej
Lekkoatletyka22.03.26HMŚ 2026: Polki bez medalu w sztafecie
Paweł Stańczyk
Lekkoatletyka22.03.26HMŚ 2026: Brąz Skrzyszowskiej w Toruniu
Paweł Stańczyk
Lekkoatletyka22.03.26HMŚ 2026: Adrianna Sułek-Schubert blisko medalu
Paweł Stańczyk