ORLEN Superliga Kobiet: Niespodzianka w Lublinie. MKS FunFloor stracił ważny punkt z MKS URBIS Gniezno
13. serię nie zaliczy do udanych MKS FunFloor. W pojedynku z MKS URBIS Gniezno lublinianki okazały się lepsze, lecz dopiero po rzutach karnych. To oznacza stratę przez 22. krotne mistrzynie punktu, który w ostatecznym rozrachunku może wiele ważyć. To druga strata podopiecznych Edyty Majdzińskiej w tym sezonie.
Pół minuty po rozpoczęciu meczu sędzia wskazał na siódmy metr, a rzut karny na prowadzenie gospodyń zamieniła Magda Balsam. Mimo gry ze stratą zawodniczki, przyjezdne wyrównały za sprawą gola Magdaleny Nurskiej. Nim upłynęła piąta minuta, wicemistrzynie Polski prowadziły 3:1. Oktawia Płomińska miała okazję na drugiego gola w tym meczu, lecz w sytuacji sam na sam górą była Aleksandra Hypka. Przyjezdne zdołały wyrównać wraz z upływem ósmej minuty. Lublinianki nie pozwalały się wyprzedzić. Gdy jednak wychodziły na prowadzenie, błyskawicznie na tablicę wyników wracał remis. W 13. minucie Nikola Szczepanik otrzymała piłkę na skrzydle i sprawiła, że to gnieźnianki wygrywały 6:5. Fantastyczna zbiórka Magdy Balsam i wykończenie Magdy Więckowskiej doprowadziły do szóstego gola biało-zielonych. Po pierwszym kwadransie gry drugiego gola na swoje konto zapisała natomiast Kinga Achruk. Gdy dwie minuty później trafiła po raz kolejny, lubelski MKS FunFloor prowadził 8:6.
Po raz pierwszy na dystans trzech goli lublinianki odskoczyły w 22. minucie. Ponownie piłkę w siatce umieściła Kinga Achruk (10:7). Fenomenalnie w bramce zespołu z Lublina prezentowała się Paulina Wdowiak. Po drugiej stronie parkietu natomiast niewątpliwej urody trafieniami popisały się Aleksandra Tomczyk i Patrycja Noga. MKS FunFloor Lublin prowadził już 12:7. Gnieźnieńskie „Pszczoły” odpowiedziały bramkami Nikoli Szczepanik i Malwiny Hartman. Miejscowe nie pozostawały dłużne, ale ich przewaga nieco stopniała. Po pierwszej części spotkania 22-krotne mistrzynie Polski wygrywały 15:12.
Druga połowę otworzyło trafienie zawodniczki gości, Żanety Lipok. Przyjezdne miały szanse na bramkę kontaktową, lecz rzut karny Nurskiej zdołała obronić Weronika Gawlik. W końcu jednak dopięły swego. Znów do siatki trafiła Lipok (15:14). Pierwszego gola dla miejscowych po zmianie stron zdobyła pod koniec 34. minuty Stela Posavec (16:14). 60 sekund później „siódemkę” skutecznie wyegzekwowała Balsam (17:14). Po chwili na listę strzelczyń wpisały się też Daria Szynkaruk i Sara Kovarova (19:14). Rzuty gnieźnianek z kolei nie stanowiły wyzwania dla fantastycznie dysponowanej Weroniki Gawlik.
W 40. minucie skuteczna kontra Szynkaruk sprawiła, że wicemistrzynie Polski wygrywały już 20:14. Trwającą niemal siedem minut niemoc strzelecką gości celnym rzutem z siedmiu metrów przełamała Lipok (20:15). Na dziesięć minut przed końcem meczu lublinianki miały tylko dwa gole przewagi. Warto też dodać, że ze względu na kary Dominiki Więckowskiej i Magdy Balsam grały w podwójnym osłabieniu. Przyjezdne to wykorzystały i zdobyły gola kontaktowego (22:21). Chwilę później na remis trafiła Oliwia Kuriata (22:22).
Trafienia Magdy Więckowskiej i Patrycji Nogi oraz fantastyczna interwencja Pauliny Wdowiak pozwoliły gospodyniom odzyskać prowadzenie na poziomie dwóch goli (24:22). Znów jednak bezbłędna była Lipok (24:23). Na trzy minuty przed końcem spotkania przyjezdne znów wyrównały (25:25). Szóstego gola jednak na swoje konto zapisała Kinga Achruk, a w bramce znów popisała się Wdowiak. Gdy Malwina Hartman trafiła po raz szósty, tablica wyników wskazywała remis 26:26. Gnieźnianki były przy piłce, a czas uciekał. Nie udało im się skutecznie wykończyć ataku. Piłkę meczową miała w ręce Magda Więckowska, lecz 30 sekund przed końcową syreną chybiła. Lublinianki musiały bronić. Ostatnie 18 sekund nie przyniosło rozstrzygnięcia. Konieczne było rozegranie serii rzutów karnych.
Weronika Gawlik wygrała pojedynek z Magdaleną Nurską. Kinga Achruk natomiast swoją szansę wykorzystała. Podobnie, jak Malwina Hartman, Magda Balsam i Nikola Szczepanik. Hala Globus zamarła, gdy Oktawia Płomińska trafiła w słupek. Po chwili jednak Paulina Wdowiak obroniła rzut Żanety Lipok. Kapitan zespołu z Lublina nie zawiodła i ze spokojem umieściła piłkę w siatce. Nie zdołała tego jednak dokonać Monika Łęgowska, która trafiła w słupek. Przyjezdne przegrały, ale zdołały urwać punkt zespołowi z Lublina.
MKS FunFloor Perła Lublin – MKS URBIS Gniezno 26:26 (15:12) (rzuty karne 3:2)
MKS: Wdowiak, Gawlik – Achruk 6, M. Więckowska 5, Noga 3, Balsam 2, Tomczyk 2, Kovarova 2, Szynkaruk 2, Roszak 2, Płomińska 1, Posavec 1, D. Więckowska, Masna, Pastuszka. Kary: 14 min. Trener: Edyta Majdzińska
Gniezno: Hypka, Konieczna – Lipok 7, Hartman 6, Nurska 4, Szczepanik 4, Kuriata 2, Giszczyńska 1, Chojnacka 1, Widuch 1, Matysek, Łęgowska, Siwka. Kary: 8 min. Trener: Robert Popek
Źródło: Biuro prasowe ORLEN Superligi
Polecane
Piłka ręczna14.05.26KPR Gminy Kobierzyce pozyskały nową zawodniczkę
Milena Romanowska
Piłka Ręczna Kobiet13.05.26Mistrzynie Polski za mocne dla Krasoń MKS Piotrcovia Piotrków Trybunalski!
Walter.Sport
Reprezentacja13.05.26„Od dawna nie byliśmy tak mocni” – Tomasz Gębala przed meczem Kwalifikacji mistrzostw świata piłkarzy ręcznych Austria-Polska
Krzysztof Szkutnik
Piłka ręczna10.05.26KGHM MKS Zagłębie Lubin zdobyło Puchar Polski kobiet 2026 !
Walter.Sport