Paryż 2024: Polskie siatkarki wygrywają na start po 16 latach

Reklama

Polki wygrały na początek Igrzysk Olimpijskich z reprezentacją Japonii 3:1. Mimo wyrównanej gry i przegranego pierwszego seta biało-czerwone zdołały wrócić i wygrać w Paryżu.

Po inauguracji turnieju olimpijskiego przez siatkarzy do akcji wkroczyły siatkarki. Polki wróciły na Igrzyska Olimpijskie po 16 latach i pod wodzą Stefano Lavariniego marzą by zostać czarnym koniem tych igrzysk.

Pierwsze akcje meczu to długie nerwowe wymiany, które wymuszały błędy u obu zespołów, na co wskazywał też wynik (3:3). Remisowy wynik utrzymywał się długo, jednak Japonki wyszły na dwupunktowe prowadzenie (8:6) sprytnie obijając nasz blok. Mecz dalej utrzymywał wyrównane tempo i biało-czerwone wchodząc na swój najlepszy poziom popisały się czteropunktową serią, a na skrzydle brylowała Magda Stysiak. Coraz lepiej zaczął funkcjonować polski blok, który dawał przewagę, gdy Japonki zdołały wrócić do wyrównanej gry. Podopieczne Lavariniego  po chwili straciły niestety prowadzenie  i nie były w stanie go już odzyskać , co jednak ich nie zniechęcało. Japonki niestety dalej obijały nasz mało agresywny blok, a przy stanie 22:19  asa dołożyła Airi i srebrne medalistki ligi narodów dobrnęły do końca seta z wynikiem 25:20.

Zdeterminowane do poprawy biało-czerwone zaczęły drugą partię od asa Asi Wołosz. Podobnie jak pierwszy set ten też zaczął się wyrównanie. Efektywnie grające pipem zawodniczki z Azji wysunęły się na prowadzenie i trzymały jednopunktowy dystans. Polkom pomagało za to szybkie rozegranie Asi Wołosz pozwalające na silny atak. Korzystając z tego brązowe medalistki VNL wyszły na dwupunktowe prowadzenie (12:10). Po czasie dla Trenera Manabe Japonki wyrównały i mecz przeszedł w grę punkt za punkt. W końcówce seta Polki przy zagrywce Natalii Mędrzyk były w stanie odrzucić rywalki swoim atakiem wymuszając błędy, dzięki czemu wyszły na trzypunktowe prowadzenie 20:17. Umocnienie przyjęcia w tej partii pozwoliło wyrównać stan spotkania kończąc seta 25:22.

Biało-czerwone świetnie weszły w trzecią część spotkania od prowadzenia 3:0. Polki nie zwalniały dobrze odpowiadając kontratakami. Polskie siatkarki łapiąc trochę swobody wróciły do swojej gry, pewnie czując się we wszystkich elementach uciekając na 10:5. Na zdecydowaną liderkę wysuwała się Magda Stysiak, a jej piekielnie mocne ataki wyglądały naprawdę efektownie. Polki z siedmiopunktowym prowadzeniem kontrolowały partie spokojnie wyprowadzając ataki z pewnym przyjęciem. Japonki niestety zaczęły niebezpiecznie minimalizować stratę ,aż do trzech punktów. Mimo bardzo nerwowej końcówki biało-czerwone dociągnęły seta wynikiem 25:23.

W trzeciego seta lepiej weszły rywalki Polek od prowadzenia 3:0 i mimo tego, że polskie siatkarki punktowały to Japonki obijając  blok i mocną zagrywką utrzymywały trzypunktowe prowadzenie. Błędy podopiecznych Manabe oraz świetna gra na środku Agnieszki Korneluk dała biało-czerwonym remis 11:11. Polki wykorzystując wyrównany moment gry przycisnęły oponentki zmuszając do błędów, dzięki czemu wyszły na 16:13 i o drugą przerwę poprosił trener Japonek. Duży wpływ na grę  w końcówce naszych siatkarek miała świetna podwójna zmiana, a dużą cegiełkę dołożyła Malwina Smarzek. Coraz bardziej nerwowe zawodniczki z Azji popełniały masę błędów. W kluczowej części seta Japonki ofiarnie broniąc wyrównały na 23:23. Po grze na przewagi asem serwisowym mecz zakończyła Martyna Czyrniańska (28:26)

 

Polska 3:1 Japonia (20:25, 25:22, 25:23, 28:26)

Polska : Stenzel, Alagierska, Korneluk, Stysiak, Łukasik, Szczygłowska, Wołosz, Czyrniarska, Smarzek, Wenerska, Mędrzyk, Jurczyk,

Japonia : Iwasaki, Hayashi, Nishida, Ishikawa, Seki, Kojima, Inoue, Yamada, Fukudome, Miyabe, Araki, Wada,

Fot./volleyballworld.com

Reklama
Opublikowano: 28.07.24

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane