Fot. UEFA

[PILNE]: Szymon Marciniak miał prowadzić spotkanie Ligi Mistrzów, lecz nie wyszedł na boisko!

Demony zdrowotne, które dręczyły Szymona Marciniaka znów wróciły. Polak uniknął najgorszego.

Reklama

Mecz Liverpoolu z Galatasaray miał być dla Szymona MArciniaka wielkim świętem i przypieczętowaniem 60. meczów poprowadzonych w UEFA Champions League, co jest jednocześnie rekordem wszechczasów. Jednakże finalnie arbiter z Płocka na boisko nie wyszedł.

To spotkanie miało być dla Szymon Marciniak pierwszym występem w fazie pucharowej obecnej edycji UEFA Champions League. Wcześniej arbiter nie otrzymywał nominacji ani na mecze 1/16 finału, ani na pierwsze starcia 1/8 finału, ponieważ wracał do pełnej dyspozycji po grudniowym zabiegu operacyjnym. Z tego samego powodu opuścił również pięć pierwszych kolejek wiosennej części Ekstraklasa.

– Miałem w grudniu operację po meczu Pucharu Polski na Piaście Gliwice (mecz z Lechem Poznań – przyp. red.). Na drugi dzień zostałem w Katowicach i była operacja. Musiałem troszkę obciąć kości, może to brzmi brzydko i poważnie, ale rzeczywiście zabieg był poważny – tłumaczył Tomaszowi Wijasowi z Canal+.

Na jubileuszowy, 60. występ w UEFA Champions League arbiter będzie musiał jeszcze poczekać. Bezpośrednio przed rozpoczęciem meczu na Anfield jego obowiązki przejął Paweł Raczkowski, który pierwotnie znajdował się w obsadzie jako sędzia techniczny.

Ta zmiana może być odbierana dwojako. Z jednej strony to niepokojący sygnał, z drugiej daje nadzieję, że problem zdrowotny nie okaże się poważny. W najbliższych tygodniach FIFA ma ogłosić listę arbitrów wybranych na 2026 FIFA World Cup, a ewentualne przedłużające się kłopoty zdrowotne mogłyby zagrozić udziałowi sędziego finału poprzedniego mundialu w kolejnym turnieju.

Reklama
Opublikowano: 18.03.26

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane