PKO BP Ekstraklasa: Bezbramkowy remis w Płocku

PKO BP Ekstraklasa: Bezbramkowy remis w Płocku

W meczu 2. kolejki PKO BP Ekstraklasy Wisła Płock podejmowała na swoim terenie Widzew Łódź. 

Reklama

Już w drugiej minucie meczu Nafciarze stworzyli klarowną sytuację bramkową. Olaf Kobacki zagrał w pole karne, gdzie odnalazł się Said Hamulić. Strzał napastnika okazał się jednak niecelny. W 5. Minucie zespół Widzewa miał rzut wolny tuż zza pola karnego za zagranie ręką. Futbolówka poszybowała jednak nad poprzeczką. W 13. Minucie natomiast gospodarze ruszyli z atakiem szybkim. Do prostopadle zagranej piłki dopadł Olaf Kobacki, jednak nie trafił w bramkę. Pierwszy kwadrans zdecydowanie mógł się podobać postronnym widzom – oba zespoły miały swoje okazje, było kilka stałych fragmentów gry, jednak w decydujących momentach szwankowała skuteczność. W następnych minutach Widzew dłużej utrzymywał się przy piłce. Łodzianie zaczynali akcję od rozegrania piłki przez stoperów, po czym szukali długiego podania w trzecią tercję. Aktywny w polu karnym gospodarzy był Sebastian Bergier – wpierw oddał strzał głową wprost w golkipera Wisły, następnie wykorzystał błąd w rozegraniu Wisły, tym razem również interweniował Rafał Leszczyński. Gospodarze natomiast przenosili ciężar gry na prawą stronę boiska i nie stworzyli większego zagrożenia pod bramką Bartłomieja Drągowskiego. Do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis.

W drugiej połowie gospodarze postawili na intensywny pressing. W 59. minucie Said Hamulic wyszedł sam na sam z bramkarzem Widzewa, który skutecznie interweniował. W odpowiedzi Kornvig strzelił z przewrotki – wówczas piłka minęła się ze słupkiem. W 65. minucie Hamulic oddał kolejny strzał, tym razem z dystansu. Piłka poszybowała wysoko nad poprzeczką. Widzew przeważał pod względem posiadania piłki na połowie Wisły, natomiast nie przekładało się to na okazje bramkowe – w większości zanim łodzianie zdążyli przenieść się pod pole karne Wisły, piłkę przejmowali Patryk Kun bądź Zan Rogelj. Nafciarze natomiast szukali opcji rozegrania przez środek i kilkukrotnie te ataki zostały nieprzepisowo przerwane. W ostatnich minutach meczu żółte kartki zobaczyli Karol Świderski i Giannis Papanikolaou. W doliczonym czasie gry Rogelj posłał mocne uderzenie z dystansu. Kibice licznie zgromadzeni przy Łukasiewicza widzieli oczami wyobraźni futbolówkę w siatce, lecz zatrzymała się na poprzeczce. Ostatecznje ecz zakończył się bezbramkowy remisem.

W następnej serii gier Wisła Płock zmierzy się ze swoją imienniczką z Krakowa, natomiast Widzew zagra z Jagiellonią Białystok.

PKO BP Ekstraklasa – 2. kolejka

Wisła Płock – Widzew Łódź (0:0)

Wisła: Leszczyński – Sangre, Kamiński, Flis, Rogelj, Jime (65′ Gallapeni), Pacheco (82′ Pomorski), Radwański, Kun, Hamulic (82′ Sekulski), Kobacki (71′ Psir)

Trener: Adam Majewski

Widzew: Drągowski – Kapuadi, Wiśniewski, Krajewski, Cheng (65′ Garcia), Kornvig, Fornalczyk (73′ Baena) Shehu, Alvarez, Bergier (65′ Papanikolaou) Świderski

Trener: Aleksandar Vuković

Reklama
Opublikowano: 31.07.26

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane