PKO BP Ekstraklasa: Górnik nie wytrzymał presji. Puszcza znów walczyła do samego końca
Dzisiejszego wieczoru rozpoczęła się przedostatnia, 33. kolejka PKO Ekstraklasy. W ramach starcia rozgrywanego w Zabrzu do rywalizacji przystąpiły miejscowy Górnik oraz Puszcza Niepołomice.
Już po ośmiu minutach od pierwszego gwizdka sędziego Karola Arysa okazje na otworzenie wyniku miał Górnik Zabrze. Lawrence Ennali dryblował na lewym skrzydle, lecz jego dogranie przechwycił Michał Walski. Niemal za moment okazję na skontrowanie Zabrzan miała Puszcza, w ostatniej chwili ofensywny wypad Macieja Firleja zatrzymał Damian Rasak. W 9. minucie okazje na zagrożenie bramki gości mieli podopieczni Jana Urbana, wtedy na zagranie wzdłuż boiska zdecydował się Erik Janza, ale żaden z zawodników Górnika nie nadążył za podaniem Słoweńca. Dwie minuty później, Puszcza po raz kolejny w obecnym sezonie miała możliwość do postraszenia swojego oponenta z rzutu rożnego. Po dośrodkowaniu Jakuba Serafina, strzał głową oddał Artur Crăciun, po chwili ta próba znalazła się za linią końcową boiska. W 16. minucie przed fantastyczną okazją na zdobycie pierwszej bramki stanęli zawodnicy Górnika. Lukas Podolski wyłożył piłkę z lewej strony lecz z trzech metrów nie trafił dobrze w piłkę Adrián Kaprálik. Po tym znakomitym ataku, niezwieńczonym jednak zdobyciem gola przyszedł gorszy moment Górnika, bowiem w 19. minucie Dani Pacheco wyprostowaną nogą zaatakował Wojciecha Hajdę i tym samym hiszpański pomocnik obejrzał bezpośrednią czerwoną kartkę i był zmuszony do opuszczenia placu gry. Mimo gry w osłabieniu, zawodnicy z Górnego Śląska nie zamierzali zamykać się wyłączenie na własnej połowie, a wręcz przeciwnie to oni nadal napierali na bramkę Puszczy. W 26. minucie Lawrence Ennali zbiegł do środka i podał do Adriána Kaprálika. Słowak jednak źle przyjął sobie futbolówkę. Górnik w kolejnych minutach znów stwarzał sobie kolejne sytuacje. Najważniejsza z nich miała miejsce w 36. minucie, wówczas Lukas Podolski podał na prawo do Adriána Kaprálika i Słowak dał zabrzanom prowadzenie. Tuż przed zejściem do szatni Górnik miał jeszcze rzut wolny niemal sprzed pola karnego Niepołomiczan. Do piłki odszedł Lukas Podolski, jednak uderzył on nad bramką.
Druga połowa tego starcia rozpędzała nam się bardzo mozolnie. Pierwsza sytuacja podbramkowa miła miejsce na połowie Puszczy, gdzie swoją akcję konstruował Górnik. Adrián Kaprálik był sam na sam z Oliwierem Zychem i próbował mijać bramkarza Puszczy. Utalentowany Polak wygarnął jednak piłkę spod nóg Słowaka. W 69. minucie zawsodnicy obu zespołów musieli opuścić boiska, ponieważ fani, którzy wspierali swoich ulubieńców w Zabrzu, zadymili stadion na tyle, że dalsza gra nie miała szans powodzenia. Po kilkunastominutowej przerwie, kiedy dym już się ulotnił z okolic boiska, oba zespoły wyszły, aby kontynuować dalszą zażartą rywalizację. Już w 71. minucie chęć na zdobycie bramki wykazywał Damian Rasak, lecz Polak nie mógł zmieścić piłki między defensorami drużyny prowadzonej przez Tomasza Tułacza, a w efekcie to Puszcza wyszła z tej sytuacji obronną ręką. W ostatnim kwadransie meczu to beniaminek spod Krakowa za wszelką cenę chciał zdobyć gola wyrównującego, bowiem zdobycie punktów w Zabrzu znacząco przyczyniłoby się do realizacji nadrzędnego celu Puszczy, jakim niewątpliwie jest utrzymanie w PKO BP Ekstraklasie. W 78. minucie Niepołomiczanie zmarnowali znakomitą okazję do strzelenia bramki. Po udanym dryblingu Maciejowi Firejowi odskoczyła piłka, a po tym z wykonaniem skutecznego wślizgu nie miał problemu Erik Janža. Goście nie zamierzali opuszczać głów i składać broni, kolejna szansa przyszła wraz z następną minutą. Z narożnika boiska w pole karne dośrodkował Jin-hyun Lee, pewnie do piłki wyszedł Jakub Bartosz i pewnym wykończeniem dał swojej drużynie upragniony remis. W końcówce Górnik odzyskał siłę i na cztery minuty przed końcem to oni mogli się cieszyć ze zdobytej decydującej bramki. Znakomitą instynktowną obroną swój zespół uchronił od ciosu Olivier Zych, który wybronił wolej Erika Janzy. Jeszcze na minutę przed końcem regulaminowych 90. minut podział sił po obu stronach uległ wyrównaniu. Thiago uderzył łokciem faulującego go Erika Janžę i pomocnik Puszczy Niepołomice wyleciał z boiska z czerwonym kartonikiem. Na tym agresywnym wejściu mecz ten się zakończył.
Po tej boiskowej batalii Górnik Zabrze zajmuje miejsce 4. z taką samą ilością punktów jak Legia Warszawa znajdująca się lokatę wyżej i mająca mecz przewagi. Puszcza natomiast plasuje się na 13. miejscu, a jej przewaga nad strefą spadkową wynosi już 5 punktów, co jednocześnie ukazuje, że w Niepołomicach jest już bardzo blisko upragnionego utrzymania.
Górnik Zabrze — Puszcza Niepołmice 1-1 (1-0)
Kapralik 36′ – Bartosz 79′
Górnik Zabrze: Bielica, Sekulić (Olkowski 94′), Triantafyllopoulos, Janicki, Janža, Pacheco, Podolski (Sipl’ak 80′), Kapralik (Nacimento 84′), Rasak (Lukoszek 84′), Ennali, Musiolik (Krawczyk 94′).
Puszcza Niepołomice: Zych, Yakuba, Wojcinowicz, Serafin, Walski (Thiago 46′), Koj, Crăciun, Sołowiej (Lee Jin-hyun 46′), Revenco (Poczobut 46′), Hajda (Majchrzak 77′), Firlej.
Polecane
Piłka nożna17.03.26Reprezentacja Polski do lat 17 kobiet awansowała na mistrzostwa Europy!
Mariusz Cichowski
Piłka nożna17.03.26Łukasz Skorupski nie pomoże kadrze! Kontuzja polskiego bramkarza!
Ewa Betlej
Piłka nożna15.03.26[WIDEO]: Oskar Pietuszewski zamienił kolejną piłkę w złoto!
Tymoteusz Mech
Betclic 1. Liga15.03.26Betclic 1. Liga: ŁKS Łódź kontynuuje serię bez zwycięstwa na własnym stadionie
Mariusz Cichowski