PKO Ekstraklasa: Arka Gdynia nokautuje Wisłę Płock i opuszcza strefę spadkową!
Arka Gdynia swoim zwycięstwem zamieszała na koniec kolejki w strefie spadkowej. Wisła Płock kontynuuje swoją fatalną serię przegranych meczów.
Arka Gdynia po zremisowanych 2-2 derbach Trójmiasta 2-2 i przegranym 3-1 starciu z Radomiakiem wraca na dobre tory, bowiem Zółta Łódź Podwodna ponownie wyprzedziła Widzew Łódź i Legię Warszawa, a tym samym opuściła czerwoną strefę. Sytuacja w Płocku natomiast zaczyna przybierać dużo bardziej ciemniejsze odcienie, bowiem będąca w czołówce po rundzie jesiennej Wisła już od ponad miesiąca nie zdobyła ani jednego punktu. Podopieczni Mariusza Misiury dzisiejszą porażką przedłużyli swoją niekorzystą passę do pięciu ligowych starć z rzędu.
Pierwsza połowa w Płocku od początku toczyła się w całkiem dobrym tempie, choć przez długi czas brakowało naprawdę klarownych sytuacji. Już w 2. minucie gospodarze mogli objąć prowadzenie – Oskar Kubiak wpadł w pole karne i oddał szybki strzał, ale piłka przeleciała minimalnie nad poprzeczką. Wisła częściej utrzymywała się przy piłce i próbowała budować akcje pozycyjne, podczas gdy Arka szukała swoich okazji po szybkich przejściach do ataku. Z czasem coraz groźniej robiło się jednak pod bramką Nafciarzy. Vladislavs Gutkovskis przedarł się w pole karne, lecz przegrał pojedynek z Rafałem Leszczyńskim, a chwilę później arbiter analizował jeszcze potencjalne zagranie ręką w szesnastce Wisły, jednak po weryfikacji VAR nie było rzutu karnego. Gospodarze także mieli swoje momenty – Said Hamulić główkował w ręce Damiana Węglarza, a Dani Pacheco w znakomitej sytuacji został w ostatniej chwili zablokowany przez wracającego Dawida Kocyłę. Najbliżej gola przed przerwą był jednak Wiktor Nowak, którego strzał z dobrej pozycji minął słupek o centymetry.
Po zmianie stron Arka bardzo szybko przejęła inicjatywę i już kilka minut po wznowieniu gry wyszła na prowadzenie. Sebastian Kerk idealnie dośrodkował w pole karne, a Dawid Kocyła zamknął akcję celną główką z bliskiej odległości. Wisła próbowała odpowiedzieć, lecz brakowało jej dokładności w ostatniej fazie akcji. Gdynianie grali spokojnie i cierpliwie, a w 62. minucie podwyższyli prowadzenie po dość kuriozalnej sytuacji – Marin Karamarko zagrał pechowo w kierunku własnej bramki, co wykorzystał Vladislavs Gutkovskis, minął Leszczyńskiego i skierował piłkę do pustej siatki. Gospodarze ruszyli wtedy odważniej do przodu, ale świetną okazję zmarnował Nazarij Rusyn, a chwilę później znakomitą interwencją popisał się Damian Węglarz, ratując Arkę przed stratą gola. W 82. minucie Rusyn dopiął jednak swego – po kolejnym dokładnym dośrodkowaniu Marca Navarro wyskoczył najwyżej w polu karnym i precyzyjną główką ustalił wynik spotkania na 3:0. W końcówce Wisła próbowała jeszcze zdobyć honorową bramkę, lecz defensywa Arki była czujna, a w doliczonym czasie gry Michał Marcjanik ofiarną interwencją wybił piłkę po rzucie rożnym. Chwilę później sędzia zakończył mecz, a Gdynianie mogli cieszyć się z pewnego zwycięstwa.
PKO Ekstraklasa – 24. kolejka
Polecane
Piłka nożna18.03.26[PILNE]: Szymon Marciniak miał prowadzić spotkanie Ligi Mistrzów, lecz nie wyszedł na boisko!
Tymoteusz Mech
Piłka nożna18.03.26[WIDEO]: Robert Lewandowski wyprzedził Leo Messiego w kolejnej klasyfikacji! Koncert Barcy
Tymoteusz Mech
PKO Ekstraklasa18.03.26Dyskwalifikacja Lukasa Podolskiego!
Ewa Betlej
Piłka nożna17.03.26Reprezentacja Polski do lat 17 kobiet awansowała na mistrzostwa Europy!
Mariusz Cichowski