Fot. Arka Gdynia

PKO Ekstraklasa: Derby Trójmiasta zakończone remisem! Lechia miała piłkę meczową

Po raz kolejny stadion w Gdynii nie zobaczył porażki Arki. Prestiżowe starcie z Lechią zakończone remisem.

Reklama

Morze, trójmiasto, emocje piłkarskie na najwyższym poziomie i szansa na pierwsze w historii derbowe zwycięstwo Arki Gdynia w Ekstraklasie. Dzisiejsze starcie było meczem, w którym zarówno szukająca regularnego punktowania Lechia Gdańsk jak i świetne punktowanie Arki na własnym terenie Arka Gdynia. Po 90. minutach żadna z ekip nie mogła cieszyć się z pełni szczęścia.

PKO Ekstraklasa: Pogoń Szczecin pokonała Widzew Łódź w starciu niedoszłych pretendentów do mistrzostwa!

Pierwsze minuty przyniosły twardą, derbową walkę. Już na początku Tomas Bobcek faulował w powietrznym pojedynku Luisa Pereę, a gra na moment została przerwana. Arka szybko jednak nadała ton wydarzeniom. Gdynianie ruszali skrzydłami, wywalczyli stały fragment gry i w 6. minucie dopięli swego. Oskar Kubiak uderzył z dystansu bez zawahania, piłka poszybowała pod poprzeczkę, odbiła się od niej i spadła za linią bramkową. Stadion wstrzymał oddech podczas analizy VAR, lecz po chwili prowadzenie gospodarzy zostało potwierdzone. Lechia próbowała odpowiedzieć atakiem lewą flanką, Żelizko zdecydował się na strzał z daleka, ale posłał piłkę wysoko nad bramką. Pllana także próbował szczęścia zza pola karnego, podobnie bez powodzenia. Arka była bardziej konkretna w swoich działaniach, a defensywa z Damianem Węglarzem zachowywała czujność – bramkarz gospodarzy uprzedził Bobcka w sytuacji sam na sam, a chwilę później napastnik gości uderzył z ostrego kąta nad poprzeczką. W 38. minucie spotkanie zostało przerwane z powodu zadymienia stadionu, co wybiło piłkarzy z rytmu i znacząco wydłużyło pierwszą połowę. Po wznowieniu tempo znów wzrosło. W doliczonym czasie gry Lechia napierała coraz mocniej. Najpierw Bobcek oddał groźny strzał, po którym Kike Hermoso w ostatniej chwili wybił piłkę z linii bramkowej, ratując prowadzenie Arki. Chwilę później Rusyn uderzył z ostrego kąta, lecz Alex Paulsen popisał się świetną interwencją. Do przerwy gospodarze prowadzili, choć końcówka zwiastowała dalsze emocje.

Druga połowa rozpoczęła się od natychmiastowego ciosu Arki. Już po wznowieniu Marc Navarro dopadł do piłki w polu karnym i strzałem bez przyjęcia podwyższył prowadzenie, a futbolówka po drodze zaskoczyła Alexa Paulsena. Lechia znalazła się pod ścianą, ale odpowiedziała z determinacją. Rusyn dorzucił z prawej strony, a piłka odbiła się od poprzeczki, dając sygnał do ataku. W 54. minucie w zamieszaniu w szesnastce najlepiej odnalazł się Kacper Sezonienko i z bliska wpakował piłkę do siatki. Arka próbowała uspokoić grę, jednak w 57. minucie Żelizko uderzył sprzed pola karnego, a piłka po rykoszecie zmieniła tor lotu i wpadła w samo okienko bramki Węglarza. Remis nadał spotkaniu nową dynamikę. Sebastian Kerk był o krok od przywrócenia prowadzenia gospodarzom, gdy znalazł się w doskonałej sytuacji, lecz jego strzał zatrzymał się na słupku. Po drugiej stronie Rusyn został powstrzymany przez duet Paulsen i konstrukcję bramki, a Pllana testował czujność Węglarza kolejnymi uderzeniami z dystansu. W końcówce nie zabrakło napięcia – po nieudanym piąstkowaniu Paulsena i upadku Gutkovskisa sędziowie analizowali sytuację w wozie VAR, lecz nie dopatrzyli się podstaw do podyktowania rzutu karnego. Ostatnie minuty to wymiana kontrataków. Gutkovskis ruszył z szybkim atakiem, lecz Matus Vojtko zatrzymał go w kluczowym momencie, a w doliczonym czasie gry po ogromnym zamieszaniu w polu karnym Arki Bobcek był o krok od decydującego trafienia, jednak Węglarz kapitalnie obronił z bliskiej odległości. Chwilę później wybrzmiał ostatni gwizdek, a derby Trójmiasta zakończyły się remisem, który pozostawił niedosyt po obu stronach, ale w pełni oddał intensywność i dramaturgię tego wieczoru.

PKO Ekstraklasa – 22. kolejka
Arka Gdynia – Lechia Gdańsk 2-2 (1-0)
Kubiak 6′ Navarro 46′  Sezonienko Zhelizko 57′

Arka Gdynia: Węglarz – Hermoso, Gojny, Szota – Navarro (80′ Kocyła), Kubiak, Jakubczyk (80′ Nguiamba), Perea, Rusyn (87′ Szysz), Kerk – Espiau (71′ Gutkovskis).

Lechia Gdańsk: Paulsen – Wójtowicz, Pllana, Rodin, Vojtko – Kapić, Żelizko, Mena, Cirković (67′ Neugebauer) – Sezonienko (77′ Wjunnyk), Bobcek.

Reklama
Opublikowano: 27.02.26

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane