PKO Ekstraklasa: Dron z Gdyni nie pomógł Arce! Motor zatrzymał komplet punktów
Najlepszy beniaminek poprzedniego sezonu pokonuje najświętszego tryumfatora Betclic 1. ligi. Jednobramkowa zaliczka okazała sie być wystarczająca.
Choć formalnie rozgrywka w spotkaniu Arki Gdynia z Motorem Lublin miała zacząć dziś, to poprzez działania sztabu Żołtej Łodzi Podwodnej zaczęła się już przed dwoma tygodniami, kiedy okazało się, że Arka wysłała swojego drona, by nagrywał treningi dzisiejszych gospodarzy, finalnie nawet to nie przyniosło oczekiwanego efektu, gdyż to Motor zatrzymał komplet punktów.
Pierwsze minuty spotkania nie porwały – nerwowość, niedokładność i brak płynności skutecznie tłumiły ofensywne zapędy obu drużyn. Szczególnie niespokojna wydawała się Arka, której poczynania często kończyły się stratami w środku pola. Z każdą kolejną minutą to Motor coraz śmielej gościł na połowie rywala, choć przez długi czas nie przekładało się to na sytuacje bramkowe. W 15. minucie wydawało się, że gospodarze otworzyli wynik spotkania – po dośrodkowaniu z rzutu rożnego celnie główkował Julien Celestine. Radość lubelskich kibiców nie trwała jednak długo, bo sędzia Bartosz Frankowski natychmiast anulował trafienie, dopatrując się faulu na bramkarzu. Decyzja bezdyskusyjna, co potwierdziła reakcja piłkarzy Arki, którzy przyjęli ją bez większych protestów. Ta sytuacja tylko podgrzała atmosferę – Motor ruszył do ataku z większym rozmachem. Już w 22. minucie mógł objąć prowadzenie. Po efektownym rajdzie Mbaye Ndiaye’ego piłka trafiła do Michała Króla, który miał przed sobą praktycznie pustą bramkę. Nieczyste uderzenie pozwoliło jednak obrońcom Arki na skuteczną interwencję. W kolejnych minutach to właśnie Ndiaye był najjaśniejszym punktem gospodarzy – dynamiczny, nieprzewidywalny i bezlitosny w pojedynkach indywidualnych. W 35. minucie miał swoją szansę w sytuacji sam na sam, ale uderzył zbyt mocno, trafiając jedynie w boczną siatkę. Tuż przed przerwą ponownie stanął przed szansą – tym razem po dośrodkowaniu Króla – ale jego strzał głową był niecelny.
Po zmianie stron obraz gry się nie zmienił. Motor wciąż dominował, a nagroda przyszła szybko – w 50. minucie Bartosz Wolski posłał piłkę w pole karne, tam świetnie odnalazł się Ndiaye, który przyjął futbolówkę i precyzyjnym strzałem zdobył upragnionego gola. Paradoksalnie, to trafienie obudziło Arkę. Zespół z Gdyni ruszył do ataku, szukając wyrównania, a najaktywniejszy w ich szeregach był Sebastian Kerk. Nowy nabytek MZKS-u próbował zaskakiwać Damiana Primela strzałami z dystansu, ale żadna z jego prób nie znalazła drogi do siatki. Po krótkim zrywie Arki, inicjatywę znów przejął Motor. Gospodarze, kierowani z trybun przez zawieszonego trenera Mateusza Stolarskiego, konsekwentnie nękali rywala akcjami skrzydłami, gdzie duet Król–Ndiaye robił przewagę. Wciąż jednak brakowało im wykończenia – albo ostatnie podanie szwankowało, albo gubiła ich zbyt duża pewność siebie. Najbliżej podwyższenia prowadzenia był Krystian Palacz. W 79. minucie lewy obrońca huknął z dystansu – piłka odbiła się od poprzeczki i spadła tuż przed linią bramkową. Pech i brak precyzji po raz kolejny stanęły na drodze Motorowi do drugiego trafienia. Do ostatniego gwizdka Arka próbowała jeszcze odwrócić losy meczu, ale dobrze zorganizowana defensywa Motoru nie pozwoliła jej na stworzenie choćby jednej stuprocentowej sytuacji. Lublinianie zasłużenie zgarnęli komplet punktów, a Mbaye Ndiaye wysłał wyraźny sygnał, że w tym sezonie może być jedną z rewelacji Ekstraklasy.
W następnej kolejce PKO Ekstraklasy Motor zmierzy się z Pogonią Szczecin, natomiast Arka w Gdyni podejmie Radomiak Radom
PKO Ekstraklasa – 1. kolejka
Motor Lublin – Arka Gdynia 1:0 (0:0)
Ndiaye 50′
Polecane
Piłka nożna04.04.26Betclic 1. Liga: ŁKS wygrywa z Wieczystą
Milena Romanowska
Piłka nożna04.04.26Betclic 1. Liga: Domowe zwycięstwo Śląska
Milena Romanowska
Piłka nożna04.04.26PKO Ekstraklasa: GKS Katowice zalicza udany powrót do grania w Wielką Sobotę!
Tymoteusz Mech
Piłka nożna02.04.26[WIDEO]: Ewa Pajor znowu przyczyniła się do zdemolowania Realu Madryt w Lidze Mistrzyń
Tymoteusz Mech