PKO Ekstraklasa: Dynamiczny klasyk za nami! Legia zremisowała z Lechem

PKO Ekstraklasa: Dynamiczny klasyk za nami! Legia zremisowała z Lechem

Na ten mecz czekała cała piłkarska Polska. Już od dawna wszystkich rozgrzewało jedno pytanie: Kto będzie lepszym zespołem: poukładany Lech Poznań, czy grająca w cieniu medialnych doniesień Legia Warszawa. Ostatecznie oba zespoły podzieły się punktami.

 

Reklama

W całym otoczeniu Legii Warszawa wszyscy oczekują nieustannej walki o mistrzostwo Polski i inne krajowe Puchary oraz wygrywania niemalże każdego spotkania, a w szczególności mających szczególne znaczenie klasyków z Lechem Poznań. W Poznaniu atmosfera nie jest aż tak gęsta jak na Łazienkowskiej 3, gdyż Lech obecnie zajmuje 5. miejsce w PKO Ekstraklasie, podczas gdy Legioniści w całym medialnym zamieszaniu wokół posady Edwarda Iordanescu plasuje się dopiero na 10. miejscu.

 

Już na początku aktywniej wyglądali gospodarze, którzy częściej utrzymywali się przy piłce i próbowali rozgrywać akcje skrzydłami. W 4. minucie Kacper Urbański zdecydował się na odważny strzał z dystansu, zmuszając Mrozka do interwencji nad poprzeczką. Kilka minut później to Lechici groźnie odpowiedzieli – po odbiorze Jagiełły i akcji Ishaka z Palmą dobrze w polu karnym zachował się Kapuadi, który przeciął wstrzelenie skrzydłowego. W połowie pierwszej części gra się wyrównała. Legia próbowała rozciągać obronę gości, ale strzały Bichakhchyana i Kapustki były nieczyste. Z kolei Lech szukał długich piłek w kierunku Ismaheela, który swoją szybkością kilka razy postraszył defensywę stołecznych. W 20. minucie Szwedzki napastnik Kolejorza – Mikael Ishak – miał doskonałą szansę po podaniu Oumy, lecz w ostatniej chwili zablokował go Augustyniak. Najbliżej gola Legia była w 35. minucie, gdy po wyrzucie z autu Wszołek obrócił się z piłką i uderzył po ziemi w dalszy słupek, ale sędzia i tak dopatrzył się spalonego. Kilka minut później po stronie Lecha odpowiedział Ismaheel – jego mocny strzał z lewej nogi odbił Tobiasz, a dobitka Palmy trafiła w słupek, jednak pomocnik był na spalonym. Końcówka pierwszej połowy to wymiana ciosów. Legia groziła po stałych fragmentach, a Lech szukał Ishaka w polu karnym. W doliczonym czasie gry Ismaheel raz jeszcze spróbował zejść do środka, lecz jego uderzenie zablokował Kapuadi.

 

Druga połowa meczu rozpoczęła się w znacznie wyższym tempie niż pierwsza. Już w 47. minucie Lech mógł objąć prowadzenie – Pereira zagrał do środka, gdzie Jagiełło od razu uderzył z pierwszej piłki, minimalnie obok słupka. Chwilę później to Legia odpowiedziała – Tobiasz długim podaniem uruchomił Vinagre’a, a po jego przerzucie piłka spadła pod nogi Kapustki, który jednak nie zdołał zaskoczyć Mrozka. Po godzinie gry pojawiły się pierwsze zmiany, a spotkanie zaczęło nabierać dynamiki. W 56. minucie Lech był bardzo blisko gola – Palma z ostrego kąta posłał piłkę w kierunku bramki, Tobiasz odbił ją wprost pod nogi Ishaka, lecz ten nie zdążył zareagować. Chwilę później Urbański po akcji z Rajoviciem oddał mocny strzał zza pola karnego, który z trudem sparował Mrozek. Legia próbowała odzyskać kontrolę nad meczem, ale Kolejorz coraz częściej atakował flankami. W 63. minucie Urbański po indywidualnej akcji posłał piłkę nad poprzeczką po rykoszecie, a w kolejnych minutach Lech coraz mocniej naciskał. Najpierw Pereira dośrodkował w pole karne, gdzie Ishak zmusił Tobiasza do świetnej interwencji po strzale głową, a zaraz potem Szwed nie wykorzystał kolejnego dośrodkowania Gurgula, uderzając zbyt wysoko. Trenerzy reagowali zmianami: na boisku pojawili się między innymi Reca, Gonçalves i Weisshaupt, a tempo nieco spadło w końcówce. W 75. minucie Rajović stracił piłkę w środku pola, ale Lisman nie zdołał wykorzystać tej sytuacji, mimo że pociągnął za sobą trzech rywali.

 

Teraz przed Lechem i Legią mecze w ramach 2. rundy STS Pucharu Polski. Dzisiejsi goście pojadą do Słupska na starcie z czwartoligowym Gryfem, natomiast drużynę ze stolicy czeka hitowy mecz z Pogonią Szczecin.

PKO Ekstraklasa – 13. kolejka

Legia Warszawa – Lech Poznań 0-0

Legia Warszawa: Kacper Tobiasz – Paweł Wszołek, Radovan Pankov, Steve Kapuadi, Ruben Vinagre (68′ Arkadiusz Reca) – Bartosz Kapustka, Rafał Augustyniak (77′ Damian Szymański), Juergen Elitim (68′ Claude Goncalves)- Wahan Biczachczjan (58′ Petar Stojanović), Kacper Urbański (77′ Noah Weisshaupt) – Mileta Rajović.

Lech Poznań: Bartosz Mrozek – Joel Pereira, Alex Douglas, Antonio Milić, Michał Gurgul – Antoni Kozubal, Timothy Ouma, Filip Jagiełło (71′ Pablo Rodriguez) – Taofeek Ismaheel (71′ Kornel Lisman), Mikael Ishak (88′ Yannick Agnero), Luis Palma (62′ Leo Bengtsson).

Reklama
Opublikowano: 26.10.25

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane