PKO Ekstraklasa: Gol za golem w Katowicach! GKS ucieka ze strefy spadkowej!
Początek tego sezonu Ekstraklasy nie należy do najłatwiejszych dla GKS-u Katowice. Piłkarze tego klubu plasują się w strefie spadkowej. W zdecydowanie lepszej sytuacji jest Radomiak Radom mający dziewięć oczek. Dziś jednak górą byli katowiczanie, którzy choć na moment wyszli ze strefy spadkowej.
Pierwsza godna uwagi akcja zawiązała się w 10. minucie. Po stracie piłki przez gości przechwycił ją Nowak i uderzył z dystansu. Majchrowicz zdołał sparować futbolówkę i uratować swój zespół. W 14. minucie Elves Balde przeprowadził rajd i huknął na tyle mocno, że piłkę z siatki musiał wyciągać Kudła. Dziesięć minut później katowiczanie spróbowali odpowiedzieć. Strzał Kowalczyka po rykoszecie został sparowany przez dobrze ustawionego Majchrowicza. W 24. minucie doszło do sporego zamieszania pod bramką gości. Dieguez wybił piłkę uderzoną przez Wędrychowskiego. Dosłownie kilkadziesiąt sekund później Bartosz Nowak dośrodkował na głowę Arkadiusza Jędrycha, który wykończył akcje udanym wstrzeleniem futbolówki do sieci. Tuż przed przerwą gola dołożył Nowak. Piłkarz przymierzył z rzutu wolnego w samo okienko bramki. Dwie minuty potem do wyrównania doprowadził Rafał Wolski, który wykorzystał fakt bezpańskiej piłki w polu karnym i z bliskiej odległości wyprowadził w pole golkipera GKS-u Katowice. W ostatnich sekundach futbolówka od poprzeczki odbiła się po strzale Nowaka, a potem też interweniować musiał (po uderzeniu Kowalczyka) Majchrowicz.
W drugiej połowie zdecydowanie częściej przy piłce byli gracze GKS-u Katowice. Brakowało im jednak dołożenia nogi aby wyjść na prowadzenie. W 60. minucie strzał z pola karnego oddał Capita, który huknął prosto w bramkarza, a kilkanaście minut później katowiczanie udokumentowali swoją przewagę golem. Marcin Wasielewski uderzył z okolicy siedemnastu metrów i nie dał szans Majchrowiczowi na obronę. Gospodarze chcieli iść za ciosem wyprowadzając kontrę dwóch na jednego, ale celnik miał rozregulowany Błąd i nic z tego nie wyszło. Gdy wydawało się, że katowiczanom nic już się nie stanie to na posterunku w 86. minucie pojawił się Abdoul Tausoba i rozmył marzenia o komplecie punktów. Uratować katowiczan mógł spalony, który był sprawdzany na VARze, ale okazało się, że gol został zdobyty prawidłowo. Decyzja ta była utrzymana tylko przez moment, bo sędzia po podejściu do monitora wychwycił, że jeden z graczy Radomiaka był na spalonym i anulował bramkę. W końcówce było sporo nerwowości, ale wynik pozostał już ten sam.
Radomiak Radom z ośmioma oczkami plasuje się na szóstym miejscu, a GKS Katowice z siedmioma na trzynastym.
GKS Katowice – Radomiak Radom 3:2 (2:2)
14′ 0:1 Elves Balde
25′ 1:1 Arkadiusz Jędrych
38′ 2:1 Bartosz Nowak
40′ 2:2 Rafał Wolski
72′ 3:2 Marcin Wasielewski
GKS Katowice: Kudła – Paluszek, Jędrych, Galán – Wędrychowski (74′ Błąd), Milewski, Wasielewski, B. Nowak – A. Czerwiński (83′ Kuusk), Kowalczyk (90+6′ Łukasiak), Zreľák (82′ Rosołek).
Radomiak Radom: Majchrowicz – Blasco, Lopes (46′ Capita), Grzesik, Pedro – Baldé (46′ Tapsoba), Diéguez – R. Wolski (76′ Baró), Kaput (83′ Camara), Dilson M. Aurélio (62′ Maurides) – Donis.
Polecane
Piłka nożna18.03.26[PILNE]: Szymon Marciniak miał prowadzić spotkanie Ligi Mistrzów, lecz nie wyszedł na boisko!
Tymoteusz Mech
Piłka nożna18.03.26[WIDEO]: Robert Lewandowski wyprzedził Leo Messiego w kolejnej klasyfikacji! Koncert Barcy
Tymoteusz Mech
PKO Ekstraklasa18.03.26Dyskwalifikacja Lukasa Podolskiego!
Ewa Betlej
Piłka nożna17.03.26Reprezentacja Polski do lat 17 kobiet awansowała na mistrzostwa Europy!
Mariusz Cichowski