Foto: PKO BP Ekstraklasa

PKO Ekstraklasa: Górnik Zabrze przespał końcówkę z Puszczą Niepołomice, i stracił punkty!

Reklama

Niedzielne granie otworzył mecz pomiędzy Górnikiem Zabrze, a Puszczą Niepołomice. Spotkanie zakończyło się skromną wygraną zabrzan. 

Już w 3. minucie tablica wyników mogła wskazać 1:0. Tak się jednak nie stało, bo niepilnowany Ismaheel strzelił tylko obok słupka. Niepocieszony mógł być Janza, który dobrze dostrzegł swojego kolegę z drużyny. Siedem minut później ten sam piłkarz mógł wyprowadzić Górnik Zabrze na prowadzenie, ale to Komar wyszedł górą z tego starcia. W 21. minucie potężnie, ale prosto w poprzeczkę huknął Lukasz Podolski. Następne akcje nie przynosiły nowości. Ciągle to gospodarze byli w natarciu, a goście czekali i czaili się na jakąś kontrę. Zabrzanie wreszcie dopięli swego. W 37. minucie Podolski puścił długą piłkę do Ismaheela, a ten zgrał ją głową do Luki Zahovicia, który dopełnił dzieła pakując futbolówkę do siatki. Tuż przed przerwą odpowiedzieć na gola za sprawą Mariusza Stępienia próbowali niepołomiczanie. Jego przymiarka jednak powędrowała tylko w boczną siatkę.

W drugiej połowie niewiele się zmieniło. Nadal to gracze gospodarzy wyglądali o niebo lepiej, i wydawało się, że tylko kwestią czasu jest jak uwydatnią swoje prowadzenie. Puszcza mogła liczyć jedynie na problemu ze skutecznością swoich rywali, oraz na Komara, który kilkukrotnie ratował im skórę. Tak było chociażby przy strzałach Podolskiego czy Ismaheela, który był sam na sam z golkiperem, a mimo tego nie pokonał go. W 68. minucie mogła to być akcja na wagę gola dla Puszczy Niepołomice. Sołowiej dośrodkował na Abramowicza, ale ten nieudanie główkował. Lepszej szansy na doprowadzenie do remisu przyjezdni mogli już nie dostać. Podczas ostatnich piętnastu minut mnóstwo przymiarek leciało w trybuny. Coraz bardziej było widać, że apetyt na gola wyrównującego mają goście. Na trzy minuty do końca podstawowego czasu gry niepołomiczanie wstrzelili futbolówkę do bramki. Po dużym zamieszaniu Podolski chciał wybić piłkę, ale niefortunnie trafił w Stępnia i tym samym Górnik znalazł się w opałach. Zamiast trzech punktów został tylko jeden. W doliczonym czasie bombę posłał jeszcze Podolski, ale jego przymiarka powędrowała obok słupka.

Po tym meczu Górnik Zabrze plasuje się na szóstym miejscu w tabeli z dorobkiem trzydziestu jeden punktów, a Puszcza Niepołomice tuż nad strefą spadkową z dziewiętnastoma oczkami.

Górnik Zabrze – Puszcza Niepołomice 1:1 (1:0)

37′ 1:0 Luka Zahović

87′ 1:1 Mariusz Stępień

Górnik Zabrze: Szromnik – Szala, Josema, Szcześniak, Janża – Furukawa (71′ Olkowski), Sarapata (71′ Liseth), Hellebrand, Ismaheel (88′ Ambros) – Podolski, Zahović.

Puszcza Niepołomice: Komar – K. Stępień, Szymonowicz, Sołowiej (78′ Crăciun), D. Abramowicz – Mroziński, Serafin (69′ Barkouski) – M. Stępień (90+3′ Revenco), Cholewiak (46′ Zhukov), Klimek (78′ Yakuba) – Kossídis.

 

Reklama
Opublikowano: 02.02.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane