PKO Ekstraklasa: Hit kolejki nie zawiódł! Niemrawy początek wynagrodziły kolejne minuty!
Hit 9. kolejki PKO BP Ekstraklasy pomiędzy Rakowem Częstochowa, a Legią Warszawa zaczął się niemrawo, ale później się rozkręcił i przyniósł gole, a nawet czerwoną kartkę! Ostatecznie spotkanie zakończyło się podziałem punktów.
Początek meczu tak jak i wszystkie sobotnie nie dostarczył zbyt wielu wrażeń. Obie drużyny były dalekie od zdobycia gola, a najbardziej spektakularna okazała się pirotechnika odpalona przez kibiców Rakowa. W 18. minucie na strzał z dystansu zdecydował się Krasniqi. Piłkę pewnie złapał Kacper Trelowski. Chwilę później bramkarzowi częstochowian mogło zrobić się gorąco, po podaniu od Racovitana, które było dalekie od precyzyjnego. W 25. minucie futbolówka odbiła się od słupka po uderzeniu w wykonaniu Stojanovicia. Chwilę później kolejny raz blisko gola byli goście. Ruben Vinagre dośrodkował z rzutu rożnego, a Kapuadi minimalnie chybił. Później jednak mecz znowu zwolnił. W 41. minucie wreszcie to Legia udokumentowała swoją przewagę na boisku. Po dośrodkowaniu Elitima do wybitej piłki dopadł Petar Stojanovic i wpakował ją do sieci. Cztery minuty później warszawiacy mogli pójść za ciosem, ale ich kontratak się nie powiódł. W doliczonym czasie gry kosztowny błąd (zagranie ręką w polu karnym) popełnił Stojanović. Sędziowie po analizie tej sytuacji przyznali jedenastkę dla Rakowa. Do wykonania jej podszedł Ivi Lopez zamieniając ją na gola. Czerwoną kartką ukarany został Arkadiusz Malarz, który mocno protestował po decyzji arbitra.
Już w 50. minucie gospodarze mieli okazję wyjść na przewodzenie. Po błędzie Piątkowskiego piłka spadła pod nogi Jeana Carlosa, który fatalnie się pomylił. Chwilę później to Legia zaprzepaściła swoją szansę z ostrego kąta. Na posterunku bowiem był Trelowski i Krasniqi nie zmieścił futbolówki obok niego. Jeśli spojrzeć na to co działo się na murawie to ewidentną przewagę miał stołeczny klub. Brakowało jednak kropki nad i, która by to spuentowała i dała Legii trzy punkty. Apetyt na gola miał Weisshaupt, ale jego strzały były daleki od światła bramki. Na podobnym poziomie stały huknięcia Elitima czy Vinagre. Końcówka nie obfitowała w zwroty akcji. Obie drużyny wydawały się pogodzone z podziałem oczek. W doliczonym czasie gry do zrywu chciał jeszcze poderwać Tudor przeprowadzając akcję wraz z Makuchem, ale szyki pokrzyżował im świetny w obronie Kapuadi.
Aktualnie Raków Częstochowa plasuje się na piętnastej pozycji z siedmioma oczkami, a Legia Warszawa na siódmej z jedenastoma. Trzeba jednak pamiętać, że oba kluby mają po dwa zaległe mecze do rozegrania.
Raków Częstochowa – Legia Warszawa 1:1
41′ 0:1 Petar Stojanovic
45+3′ 1:1 Ivi Lopez (rzut karny)
Raków Częstochowa: Trelowski – Racovițan, Arsenić, Svarnas – Tudor, Bulat (77′ Repka), Baráth, Silva (55′ Amorim) – Brunes (77′ Diaby-Fadiga), López (62′ Ameyaw) – Rondić (62′ Makuch).
Legia Warszawa: Tobiasz – Wszołek, Piątkowski, Kapuadi, Vinagre – Elitim, D. Szymański – Stojanović (75′ Biczachczjan), Kapustka, Krasniqi (66′ Weißhaupt) – Rajović (87′ Čolak).
Polecane
PKO Ekstraklasa21.03.26PKO Ekstraklasa: Zwycięstwo Cracovii rzutem na taśmę!
Ewa Betlej
PKO Ekstraklasa20.03.26PKO Ekstraklasa: Zagłębie Lubin po raz pierwszy przegrywa drugi mecz z rzędu! Motor zmienił lidera
Tymoteusz Mech
Piłka nożna20.03.26Betclic 1. Liga: Przełamanie Stali Rzeszów
Milena Romanowska
Piłka nożna20.03.26OFICJALNIE: Jan Urban zdecydował kto zawalczy w barażach o mundial!
Tymoteusz Mech