PKO Ekstraklasa: Lech Poznań wygrywa w Niecieczy! Kapitan znów strzela

Lech Poznań dokłada do swojego dorobku następny komplet punktów. Jedynym strzelcem goli w tym meczu był dobrze dysponowany Mikkel Ishak.

Reklama

 

„Kolejorz” wywiózł z Niecieczy zasłużone zwycięstwo 2:0, a bohaterem spotkania został kapitan poznaniaków. Dla Szweda były to trafienia szczególne – setny i sto pierwszy gol w barwach mistrza Polski, które przypieczętowały trzy punkty na trudnym terenie.

 

Od początku widać było, która drużyna przyjechała po zwycięstwo. Już w 2. minucie goście wywalczyli pierwszy rzut rożny, a kolejne akcje pokazywały coraz większą przewagę mistrzów Polski. Palma i Pereira aktywnie napędzali ofensywę, zmuszając defensywę Bruk-Betu do nieustannej czujności. Gospodarze starali się odpowiadać szybkim przejściem do ataku, a Strzałek w 13. minucie sprawdził formę Mrozka. Bramkarz Lecha nie dał się jednak zaskoczyć. W 16. minucie gorąco zrobiło się po drugiej stronie boiska – Ambrosiewicz oddał mocny strzał, lecz Douglas ofiarnie go zablokował. Kilka chwil później Ismaheel obił słupek bramki Mleczki, a Palma w krótkim odstępie czasu dwukrotnie próbował szczęścia, ale bramkarz gospodarzy był świetnie dysponowany. Tuż przed przerwą poznaniacy dopięli swego. Dośrodkowanie w pole karne i kapitalne uderzenie głową Ishaka dało Lechowi prowadzenie. Arbiter musiał skorzystać z pomocy VAR-u, aby potwierdzić, że piłka całym obwodem przekroczyła linię. Radość była podwójna – nie tylko gol do szatni, ale i jubileuszowy, setny w karierze Szweda w barwach Lecha.

PKO Ekstraklasa: Hit kolejki nie zawiódł! Niemrawy początek wynagrodziły kolejne minuty!

Druga część meczu zaczęła się równie dynamicznie. Już w 47. minucie Ishak znów skierował piłkę do siatki, jednak sędzia początkowo odgwizdał spalonego. Po chwili VAR ponownie odegrał kluczową rolę – powtórki wykazały, że napastnik Lecha był ustawiony prawidłowo. Trafienie zostało uznane, a „Kolejorz” prowadził 2:0. Bruk-Bet Termalica próbowała gonić wynik, a trener Marcin Brosz wpuścił na murawę m.in. Kurzawę i Fasbendera. W ofensywie gospodarze szukali swoich szans – strzelał Ambrosiewicz, próbował Fassbender, a także Kurzawa, ale ich próby były niecelne lub skutecznie neutralizowane przez blok defensywny Lecha i dobrze ustawionego Mrozka. Frederiksen odpowiedział zmianami, dając szansę Bengtssonowi, Fiabemie czy Agnero. To właśnie ci zawodnicy mogli jeszcze dobić gospodarzy. W 80. minucie Agnero stanął przed świetną okazją, lecz nie trafił w bramkę. Fiabema za swoją zbyt ostrą grę obejrzał pierwszą żółtą kartkę meczu, ale generalnie Lech imponował spokojem i kontrolą. Defensywa z Douglasem i Miliciem nie pozwalała miejscowym zbliżyć się pod własne pole karne, a Mrozek nie miał wielu poważnych interwencji w końcówce spotkania. Mimo siedmiu minut doliczonego czasu gry gospodarze nie zdołali nawet złapać kontaktu. Ich strzały były blokowane, a niedokładność w rozegraniu przekreślała nadzieje na choćby honorowego gola.

 

PKO Ekstraklasa – 9. kolejka

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – KKS Lech Poznań 0-2 (0-1)

Gole: Ishak 45′ 47′

 

Reklama
Opublikowano: 20.09.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane