PKO Ekstraklasa: Legia zremisowała z Koroną. Czerwona kartka przed przerwą utrudniła warszawianom drogę do zwycięstwa
Legia Warszawa zremisowała z Koroną Kielce w pojedynku 19. kolejki PKO Ekstraklasy, pierwszym dla obu ekip po przerwie zimowej. Wszystkie najważniejsze wydarzenie tej konfrontacji działy się przed przerwą.
Legioniści dobrze rozpoczęli spotkanie. Już w 2. minucie meczu Wahan Biczachczjan akcją indywidualną wbiegł w pole karne, jednak piłka została wybita na rzut rożny. Centrę ze stałego fragmentu starał się wykorzystać Kacper Chodyna, jednak jego strzał został zablokowany przez bramkarza. W 8. minucie Mariusz Fornalczyk wbiegł w pole karne i strzelił obok bramki Gabriela Kobylaka. Dobrą akcję legioniści zanotowali w 10. minucie, kiedy dalekie podanie Steve’a Kapuadiego przyjął Wojciech Urbański, idąc sam na sam z bramkarzem, jednak jego strzał został wybroniony przez Mamlę. Pięć minut później głową strzelał Biczachczjan po dobrym podaniu od Bartosza Kapustki. Ormianin nie trafił w światło bramki. W 22. minucie Korona otworzyła wynik meczu – Adrian Dalmau wykorzystał błąd Gabriela Kobylaka i strzelił bramkę na 1:0 dla gości. Po wznowieniu gry rywale szybko przejęli inicjatywę – Wiktor Długosz wyprowadził piłkę na połowę Legii – przed polem karnym faulem zatrzymał go Ryoya Morishita, za co został ukarany czerwoną kartką. Od 23. minuty Korona grała w przewadze. W 33. minucie legioniści znów zanotowali dobrą akcje, jednak Bartek Kapustka nie wykorzystał dośrodkowania od Pawła Wszołka i strzelił obok bramki. W 40. minucie udało się wyrównać – Steve Kapuadi trafił głową po dośrodkowaniu Biczachczjana z rzutu wolnego. W doliczonym czasie pierwszej połowy Marc Gual i Paweł Wszołek zostali sfaulowani przez bramkarza Korony. Po interwencji VAR, sędzia podyktował rzut karny za to drugie przewinienie. Do jedenastki stanął Rafał Augustyniak – trafił jednak w słupek bramki Rafała Mamli…
Drugą połowę legioniści rozpoczęli od dobrej akcji Augustyniaka i Biczachczjana, jednak piłka została złapana przez bramkarza Korony. W 54. minucie szansę miał Chodyna, trafił niestety w bramkarza. Cztery minuty później Augustyniak faulował Zwoźnego przed szesnastym metrem, jednak Długosz nie wykorzystał przyznanego Koronie rzutu wolnego. W 65. minucie znów głową zagrał Kapuadi, tym razem po dośrodkowaniu z rożnego Chodyny, niestety ponad bramką. W 70. minucie niebezpieczną akcję zanotowali goście, kiedy Kobylak niepewnie interweniował po strzale Dalmau – piłkę wybił Wszołek. W 88. minucie Pankov próbował płasko z dystansu, jednak piłka wpadła prosto w ręce bramkarza. W ostatnich minutach drugiej połowy sędzia podyktował rzut wolny dla Korony – piłkę dobrze odebrał Kapustka i został sfaulowany przez Godinho. W ostatniej akcji meczu po zamieszaniu w polu karnym dobijał Elitim, niestety piłka przeleciała obok bramki Korony.
Legia Warszawa – Korona Kielce 1:1 (1:1)
Bramki: Kapuadi (40′) – Dalmau (22′)
Legia Warszawa: Kobylak – Wszołek, Pankov, Kapuadi, Morishita – Kapustka, Augustyniak (Elitim 78′), Urbański (Vinagre 46′) – Chodyna (Oyedele 77′), Gual (Majchrzak 90′), Biczachczjan (Goncalves 62′)
Rezerwowi: Tobiasz, Jędrzejczyk, Ziółkowski, Vinagre, Elitim, Oyedele, Goncalves, Szczepaniak, Majchrzak
Korona: Mamla – Resta, Smolarczyk, Trojak – Pięczek, Strzeboński (Nuno 85’), Nono (Remacle 62’), Zwoźny (Godinho 62’) – Fornalczyk (Błanik 78’), Dalmau, Długosz (Nagamatsu 85’)
Rezerwowi: Dziekoński, Błanik, Remacle, Shikavka, Nagamatsu, Nuno, Godinho, Soteriou, Kamiński
Żółte kartki: Oyedele (89′), Elitim (90+1′) – Godinho (90′)
Czerwone kartki: Morishita (23′)
Po meczu powiedzieli:
Trener Goncalo Feio:
– Gabriel Kobylak lepiej wyglądał w trakcie okresu przygotowawczego. W trakcie sparingów Kacper Tobiasz miał najwięcej minut, a nie pokazał się z najlepszej strony. Potrzebuje jeszcze trochę czasu, aby być najlepszą wersją samego siebie.
– Ten mecz mieliśmy pod kontrolą. Napędzaliśmy Koronę naszymi błędami. Bramki na 0:1 nie trzeba komentować. Patryk Kun jest kontuzjowany. Ruben Vinagre w trakcie okresu przygotowawczego grał 45 minut. W tym tygodniu trenował z bólem. Jego udział w dzisiejszym meczu to wynik jego cech mentalnych i tego, że jest wyjątkowym człowiekiem. Znam wielu, którzy w jego sytuacji by nie zagrali. Wiedzieliśmy, że Korona najprawdopodobniej będzie grała z kontry. Mieli w składzie Długosza, Dalmau i Fornalczyka. Wiedzieliśmy, że z szybkością Dalmau, Paweł Wszołek w asekuracji ataku sobie poradzi. Mamy także szybkich stoperów, którzy będą się asekurować. Kto grał na lewej obronie? Ruben mógł zagrać 45 minut. Ja nie będę komentował decyzji sędziego. To był absolutnie kluczowy moment meczu. Nie mam żadnych pretensji do Morishity. On nigdy mnie nie okłamał. Wystarczyło zobaczyć jego reakcję, żeby zauważyć, że dotknął w piłkę. W dziesięciu dalej byliśmy lepsza drużyną. Wyszliśmy na 1:1, mieliśmy rzut karny, ale karnego trzeba jeszcze strzelić. My tego nie zrobiliśmy. W drugiej połowie mieliśmy sytuację sam na sam z bramkarzem i ponownie nie zamieniliśmy tego na gola. Tak grając w dziesięciu od 26. minuty jesteśmy drużyną, która ma więcej piłki, więcej strzałów, więcej sytuacji. Ale nie wygrywamy meczu. To moje podsumowanie.
– To nie pytanie do mnie. Ja sam sobie nie dam żółtej kartki. Stałem wtedy plecami do sędziego i rozmawiałem ze swoimi asystentami.
Steve Kapuadi:
– Po tym meczu nie możemy czuć satysfakcji. Jesteśmy rozczarowani tym wynikiem – brak zwycięstwa w meczu domowym to wielki zawód. Myślę jednak, że są pewne pozytywy, które wyszły z tego meczu. Fakt, że graliśmy w dziesięciu i wyciągneliśmy z tego spotkania punkt to jeden z tych pozytywów. Teraz pewne rzeczy musimy poprawić i przygotować się do następnego meczu.
– Mamy przed sobą dobre mecze w terminarzu. Musimy celować w zwycięstwa w następnych meczach.
– Było wiele kluczowych momentów w tym meczu. Mieliśmy wiele szans na strzelenie bramek, tak samo jak przeciwnik. W drugiej połowie mieliśmy wiele okazji, aby wygrać ten mecz.
– Tęskniłem za ligą i za graniem w piłkę. Za nami długi okres przygotowawczy. Wróciliśmy do Ekstraklasy, potem czekają nas mecze w Europie i Pucharze Polski. Najpierw jednak musimy skupić się na meczach ligowych.
Źródło: Biuro prasowe Legii Warszawa
Polecane
PKO Ekstraklasa09.03.26PKO Ekstraklasa: Arka Gdynia nokautuje Wisłę Płock i opuszcza strefę spadkową!
Tymoteusz Mech
Piłka nożna08.03.26[WIDEO]: Oskar Pietuszewski położył mistrza świata!
Tymoteusz Mech
PKO Ekstraklasa08.03.26PKO Ekstraklasa: Motor Lublin i Górnik Zabrze zagrały tak samo bez finezji!
Tymoteusz Mech
PKO Ekstraklasa08.03.26PKO Ekstraklasa: Kapitan uratował GKS Katowice! Skromne zwycięstwo nad Radomiakiem!
Ewa Betlej