PKO Ekstraklasa: Motor Lublin wraca na zwycięską ścieżkę! Widzew był kompletnie niewidoczny!
Foto: Motor Lublin

PKO Ekstraklasa: Motor Lublin wraca na zwycięską ścieżkę! Widzew był kompletnie niewidoczny!

Motor Lublin, który ostatnio nie radzi sobie najlepiej zagrał z coraz bardziej nakręcającym się Widzewem Łódź. Dla obu zespołów było to ważne spotkanie, które zakończyło się korzystnie dla lublinian.

 

Reklama

Już w 4. minucie doszło do przerwania z powodu zadymienia boiska. Sędzia jednak nie musiał zbyt długo czekać i wznowił spotkanie. W 12. minucie Rodado po szybkiej akcji Motoru Lublin uderzył, ale piłka przeleciała obok bramki. Z czasem to ewidentnie gospodarze byli bliżsi zdobycia gola. Po kwadransie od swojego strzału ponownie szczęścia spróbował Rodado. Tym razem wycelował w światło bramki, ale prosto w ręce dobrze ustawionego golkipera. Kilka minut później huknięcie Fornalczyka padło łupem Brkicia. Na piętnaście minut do końca pierwszej połowy Czyż próbował zaskoczyć bramkarza Motoru, ale ten nie dał się na to nabrać. W 33. minucie kontrę wyprowadzili łodzianie. Alvarez dograł do Fornalczyka, a ten posłał futbolówkę prosto w golkipera. Osiem minut później Ivo Rodrigues podał do Michała Króla, a ten wbił piłkę do sieci. W doliczonym czasie gry Ronaldo zakończył akcję płaskim uderzeniem, które przechwycił przy słupku golkiper.

Lublinianie w drugiej połowie nie czekali i już w 46. minucie podwyższyli prowadzenie. Po uderzeniu Michała Króla piłka zmieniła tor lotu, a całą akcję zwieńczył Karol Czubak. Gdy rozdrażniony Widzew starał się odpowiedzieć to trzeciego gola dołożyli gospodarze. Znów autorem bramki został Czubak strzelając pod poprzeczkę. Celem łodzian było ustrzelenie chociażby gola honorowego. Budowanie akcji szło im jednak mizernie. Kibice nie ułatwiali tego i zadymili murawę, przez co sędzia został zmuszony do przerwania gry. Na opadnięcie ”kurzu” trzeba było chwilę poczekać. W końcówce ewidentnie było widać, że Motor skupił się już tylko na obronie, a Widzew walczy o dotrwanie do końca meczu. W 88. minucie Zeqiri znalazł sobie trochę miejsca w polu karnym i oddał strzał w słupek bramki strzeżonej przez Brkica.

Po tym meczu Motor Lublin plasuje się na trzynastej pozycji z czternastoma punktami, a Widzew Łódź na ósmym z szesnastoma oczkami.

Motor Lublin – Widzew Łódź 3:0 (1:0)

41′ 1:0 Mateusz Król

46′ 2:0 Karol Czubak

51′ 3:0 Karol Czubak

Motor Lublin: Brkić – Stolarski (83′ F. Wójcik), Bartoš, Najemski, Luberecki – Samper (78′ Scalet) – Król, B. Wolski, Rodrigues, Ronaldo (67′ Van Hoeven) – Czubak (78′ Dadashov).

Widzew Łódź: Kikolski – Krajewski, Żyro, Visus, Therkildsen (57′ Gallapeni) – Akere (57′ Baena), Álvarez (68′ Zeqiri), Selahi, Czyż (67′ Pawłowski), Fornalczyk (83′ Ba) – Bergier.

Reklama
Opublikowano: 24.10.25

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane