Fot. Pogoń Szczecin

PKO Ekstraklasa: Pogoń Szczecin pokonała Widzew Łódź w starciu niedoszłych pretendentów do mistrzostwa!

Mieli walczyć o mistrzostwo, na razie muszą się oddalić od dołu tabeli .Pogoń Szczecin pokonała na własnym terenie Widzew Łodź.

Reklama

Jeszcze przed sezonem 2025/26 większość mogła obstawiać, że zarówno Pogoń Szczecin jak i Widzew Łodź będą zajmować czołowe lokaty w tabeli PKO Ekstraklasy, a ich mecz bezpośredni może zadecydować o rozkładzie miejsc na ligowym podium. Tymczasem życie napisało całkowicie odmienny scenariusz i aktualnie Portowcy zajmują ośmą lokatę, a Widzew jest jednym z bezpośrednich kandydatów do spadku, plasując się na miejscu 17.

PKO Ekstraklasa: Derby Trójmiasta zakończone remisem! Lechia miała piłkę meczową

Pierwsza połowa była zamknięta, pełna asekuracji i walki o przestrzeń w środku pola. Już w 3. minucie Attila Sallai zdecydowanym wejściem zatrzymał Sebastiana Bergiera, dając sygnał, że defensorzy nie zamierzają odpuszczać. Widzew próbował cierpliwie budować akcje od tyłu, jednak gdy w 6. minucie Bergier znalazł się w polu karnym gospodarzy, zabrakło mu precyzji przy wykończeniu. Pogoń odpowiedziała w 10. minucie – Kamil Grosicki oddał pierwszy celny strzał, lecz piłka poleciała wprost w ręce Bartłomieja Drągowskiego. Z czasem łodzianie odważniej podchodzili wyżej. Po błędzie w rozegraniu Portowców Lukas Lerager posłał piłkę w pole karne, a Fran Alvarez miał chwilę miejsca, jednak nie zdołał dobrze złożyć się do uderzenia. W 16. minucie zablokowany został strzał Karola Angielskiego, a kilka chwil później gra znów przeniosła się do środka pola, gdzie żadna ze stron nie chciała odkryć kart. Najbliżej przełamania był Grosicki w 39. minucie, gdy po zejściu do środka zdecydował się na techniczne uderzenie, które minimalnie minęło słupek. Wcześniej Bukari trafił jedynie w boczną siatkę po szybkim ataku Widzewa, a Andreou niecelnie główkował po rzucie rożnym. Do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis, który oddawał ostrożny charakter tej części gry.

Po zmianie stron tempo wyraźnie wzrosło. Już w 48. minucie Shehu sfaulował Jose Pozo, przerywając zapowiadającą się akcję, a chwilę później Keramitsis zaimponował interwencją w defensywie, uprzedzając rywala w kluczowym momencie. W 54. minucie Grosicki ruszył z kontrą, w swoim stylu przyspieszył na skrzydle i dograł do Angielskiego, lecz Widzew zdołał wrócić i zablokować strzał. Odpowiedź gości była szybka – Bukari znalazł się w dobrej sytuacji, jednak Koutris ofiarnie wślizgiem zatrzymał jego próbę. Decydująca akcja przyszła w 58. minucie. Rzut wolny Kellyna Acosty nie przyniósł efektu, ale chwilę później Keramitsis oddał mocny strzał, który Drągowski instynktownie odbił przed siebie. W zamieszaniu podbramkowym najszybciej odnalazł się Angielski i z kilku metrów skierował piłkę do siatki. Stadion zareagował natychmiast, a Pogoń zaczęła grać z większą swobodą. W 65. minucie Grosicki znów miał okazję – po zejściu do środka uderzył mocno, lecz piłka przeleciała tuż nad poprzeczką. Widzew próbował odpowiedzieć zmianami i wrzutkami w pole karne, jednak kolejne ataki kończyły się spalonymi lub niedokładnymi podaniami. Bergier faulował w ofensywie, a Portowcy spokojnie rozbijali próby rywali. W końcówce Pogoń kontrolowała przebieg gry, nie dopuszczając do groźnych sytuacji pod bramką Cojocaru. Sędzia doliczył pięć minut, lecz obraz meczu nie uległ zmianie. Gospodarze utrzymali jednobramkowe prowadzenie, wygrywając spotkanie, w którym cierpliwość i skuteczna dobitka okazały się kluczowe.

PKO Ekstraklasa – 23. kolejka
Pogoń Szczecin – Widzew Łódź 1-0 (0-0)
Gol: Angielski 58′

Reklama
Opublikowano: 28.02.26

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane