Pogoń Szczecin
Fot. x.com/_Ekstraklasa_

PKO Ekstraklasa: Pogoń Szczecin ponownie idzie w górę tabeli! Raków nie dał rady

Pogoń Szczecin po raz drugi z rzędu punktuje za trzy. Raków Częstochowa przerwę reprezentacyjną zacznie w złych nastrojach.

Reklama

To było widowisko pełne emocji, walki i zwrotów akcji. Kibice w Szczecinie długo czekali na moment eksplozji radości, a doczekali się go dzięki niezawodnemu Kamilowi Grosickiemu. Kapitan Pogoni potężnym strzałem w drugiej połowie przełamał defensywę Rakowa, a w doliczonym czasie wynik przypieczętował Paul Mukairu. Portowcy pokazali charakter, wytrzymali napór rywala i zasłużenie dopisali do swojego konta cenne trzy punkty.

Pierwsza połowa spotkania w Szczecinie rozpoczęła się od mocnego akcentu i nieprzyjemnej sytuacji. Już w 12. minucie Musa Juwara i Stratos Svarnas zderzyli się głowami w walce o piłkę. Grecki obrońca Rakowa długo nie podnosił się z murawy, a po interwencji medyków okazało się, że nie jest w stanie kontynuować gry. W 15. minucie został zmieniony przez Adriano Amorima, co już na starcie pokrzyżowało plany Marka Papszuna. Raków mimo osłabienia próbował kontrolować grę, a najlepszą okazję miał w 29. minucie Ivi Lopez – uderzył z półwoleja, ale piłka minęła słupek bramki Florina Cojocaru. Im bliżej przerwy, tym większą przewagę zaczęła mieć Pogoń. W 39. minucie blisko był Kacper Kostorz, który odebrał piłkę obrońcy i zdecydował się na indywidualny rajd, zakończony mocnym strzałem tuż nad poprzeczką. Chwilę później gospodarze wyprowadzili szybki kontratak, w którym Juwara znalazł się w dobrej pozycji, lecz został zablokowany w ostatniej chwili przez defensorów Rakowa. Choć obie drużyny miały swoje okazje, to do przerwy na tablicy wyników widniał rezultat 0:0.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie – nadal oglądaliśmy otwarty mecz z okazjami z obu stron. Już w 49. minucie Leonardo Koutris pojawił się w polu karnym Pogoni i oddał mocny strzał, ale arbiter dopatrzył się spalonego. Kilka minut później było naprawdę gorąco – w 54. minucie Jean Carlos starł się ostro z Musą Juwarą, obaj padli na murawę i potrzebowali pomocy medycznej, a sędzia musiał studzić emocje. W 57. minucie padła bramka, która otworzyła wynik. Kamil Grosicki zdecydował się na potężny strzał z dystansu, a piłka wylądowała w siatce mimo rozpaczliwej interwencji Kacpra Trelowskiego. Kapitan Pogoni udowodnił, że wciąż potrafi w decydujących momentach przesądzać o losach meczu. Stracony gol zmusił Raków do odważniejszej gry ofensywnej, ale w świetnej formie był bramkarz gospodarzy. W 72. minucie Florin Cojocaru pewnie złapał strzał Jonatana Brauta Brunesa, w 77. minucie z trudem zatrzymał mocne uderzenie Lamine Diaby-Fadigi, a w 81. minucie nie dał się pokonać Jeanowi Carlosowi. Końcówka była nerwowa – w 84. minucie Juwara sfaulował Tudora, a chwilę później obaj wdali się w przepychankę i zostali ukarani żółtymi kartkami. W 87. minucie kolejne napomnienie obejrzał Amorim za nieprzepisowe zatrzymanie rozpędzonego Koutrisa. Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się minimalnym zwycięstwem Pogoni, w 94. minucie piłkę w polu karnym przejął Paul Mukairu i precyzyjnym strzałem ustalił wynik meczu na 2:0.

PKO Ekstraklasa – 7. kolejka
Pogoń Szczecin – Raków Częstochowa 2-0 (0-0)
Gole: Grosicki 57′ Mukairu 94′

Pogoń: Valentin Cojocaru – Linus Wahlqvist, Danijel Loncar, Marian Huja, Leonardo Koutris – Jan Biegański (80′ Dimitrios Keramitsis) – Musa Juwara, Kacper Smoliński (63′ Sam Greenwood), Adrian Przyborek (80′ Mor N’Diaye), Kamil Grosicki (71′ Jose Pozo) – Kacper Kostorz (63′ Paul Mukairu)

Raków: Kacper Trelowski – Bogdan Racovitan, Zoran Arsenić, Stratos Svarnas (17′ Adriano Amorim) – Fran Tudor, Peter Barath (46′ Lamine Diaby-Fadiga), Marko Bulat, Jean Carlos Silva – Jesus Diaz (46′ Oskar Repka), Ivi Lopez (73′ Tomasz Pieńko) – Leonardo Rocha (58′ Jonatan Braut Brunes)

Reklama
Opublikowano: 31.08.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane