PKO Ekstraklasa: Poznańska lokomotywa przejechała się po Piaście!
Lech Poznań znokautował podopiecznych Daniela Myśliwca. Piast był całkowicie pozbawiony wszelkich argumentów.
Lech Poznań chce powrócić do regularnego punktowanie w PKO Ekstraklasie. Po dwóch porażkach: z Lechią Gdańsk 3-1 oraz w zaległym meczu z Piastem Gliwice Lechici starają się nadgonić czołówkę ligi, w realizacji tego celu bez wąpienia pomogła skromna wygrana z Górnikiem Zabrze, a dzisiejsze znokautowanie dwunastego Piasta Gliwice tylko utwierdza w przekonaniu, że walczący o europejskie puchary Kolejorz powraca na dobrą drogę.
Pierwsza połowa była demonstracją siły poznaniaków. Od pierwszego gwizdka Lech narzucił tempo, podszedł wysokim pressingiem i dosłownie zamknął Piasta na jego połowie. Już w pierwszych minutach Gholizadeh przetestował czujność Placha, a chwilę później gospodarze musieli ratować się wybiciami po kolejnych atakach skrzydłami. Przełamanie przyszło błyskawicznie – Gholizadeh dostał piłkę przed polem karnym, zszedł do środka i technicznym uderzeniem przy słupku wprawił sektor gości w euforię. Lech poszedł za ciosem jak rasowy bokser. Rodriguez kilka chwil później pozazdrościł koledze i z podobnej odległości huknął z niezwykłą precyzją, pozostawiając bramkarza bez reakcji. Piast próbował odpowiedzieć – po rzucie rożnym Czerwiński uderzył bez przyjęcia, ale minimalnie chybił, Barkovskiy wygrał pojedynek w powietrzu, lecz trafił wprost w ręce Mrozka. To były jednak pojedyncze zrywy. Lech cierpliwie konstruował ataki pozycyjne, krążył wokół pola karnego, wywalczał stałe fragmenty i sprawiał wrażenie zespołu grającego na zupełnie innym poziomie intensywności.
Druga połowa przyniosła więcej ambicji ze strony gospodarzy, lecz wciąż brakowało im konkretu i chłodnej głowy. Piast częściej utrzymywał się przy piłce, próbował ataków skrzydłami, wymuszał rzuty wolne, a Chrapek zmusił Mrozka do kapitalnej interwencji po mocnym strzale nad murem. Bramkarz Lecha błyszczał także przy próbie Lewickiego oraz przy uderzeniu Vallejo z ostrego kąta. Z drugiej strony Kolejorz czekał na moment, by wyprowadzić decydujący cios. Agnero najpierw dwukrotnie przegrał pojedynek sam na sam z Plachem, a po chwili Wallemark upadł w polu karnym, domagając się jedenastki – sędzia jednak pozostał niewzruszony. W końcówce Piast rzucił wszystko na jedną kartę, Sanca próbował z dystansu, piłki spadały w pole karne Lecha, lecz defensywa gości zachowywała spokój. Gdy gospodarze odkryli się całkowicie, Lech wyprowadził zabójczą kontrę – szybkie wyjście spod pressingu, precyzyjne podanie i Agnero tym razem nie pozostawił złudzeń. Ostatnie minuty to już kontrola, wymiany podań daleko od własnej bramki i pokaz dojrzałości zespołu, który znów zaczyna przypominać kandydata do europejskich pucharów.
PKO Ekstraklasa – 21. kolejka
Lech Poznań – Piast Gliwice 3-0 (2-0)
Gole: Gholizadeh 10′ Rodriguez 13′ Agnero 90′
Lech Poznań: Mrozek – Gumny, Mońka, Milić, Gurgul (Agnero 90′) – Gholizadeh, Kozubal, Rodriguez (Ouma 62′), Bengtsson (Palma 62′) – Agnero (Ismaheel 76′), Jagiełło (Walemark 62′)
Piast Gliwice: Plach – Twumasi, Juande, Czerwiński, Lewicki – Leśniak (Lima 71′), Dziczek, Tomasiewicz (Chrapek 46′) – Felix, Barkovskiy (Dalmau 9′), Vallejo (Sanca 63′)
Polecane
PKO Ekstraklasa20.03.26PKO Ekstraklasa: Zagłębie Lubin po raz pierwszy przegrywa drugi mecz z rzędu! Motor zmienił lidera
Tymoteusz Mech
Betclic 1. Liga20.03.26Betclic 1. Liga: Przełamanie Stali Rzeszów
Milena Romanowska
Piłka nożna20.03.26OFICJALNIE: Jan Urban zdecydował kto zawalczy w barażach o mundial!
Tymoteusz Mech
Piłka nożna20.03.26LKE: Lech Poznań mógł dokonać wielkiej rzeczy! Zdecydowała jedna bramka
Tymoteusz Mech