PKO Ekstraklasa: Siódma kolejka nie była w pełni szczęśliwa dla żadnej z drużyn w Lubinie! Zagłębie zremisowało z Piastem
Piast Gliwice zdobył swoje pierwsze dwa gole w obecnym sezonie. Zagłębie Lubin podzieliło się punktami z Piastunkami.
Pierwsze fragmenty spotkania pokazały, że obie drużyny od samego początku chciały narzucić swoje warunki. Piłka szybko wędrowała spod jednej bramki pod drugą, lecz żadna z prób nie przyniosła efektu. Strzały były zbyt niecelne albo blokowane przez defensorów, a bramkarze nie mieli poważniejszych powodów do niepokoju. Sytuacja zmieniła się w 18. minucie, kiedy to Piast zdecydował się na niespodziewane uderzenie z dystansu. Dominik Hładun, golkiper gospodarzy, odbił futbolówkę, ale wobec dobitki Erika Jirki nie miał już żadnych szans. Kibice przecierali oczy ze zdumienia – to goście objęli prowadzenie, i to w dość prosty sposób. Po zdobytej bramce ekipa z Gliwic poczuła wiatr w żagle. Kolejne ataki Piasta sprawiały sporo kłopotów defensywie Zagłębia, a Hładun musiał interweniować kilkukrotnie, aby nie dopuścić do powiększenia strat. Miejscowi mieli problemy z uporządkowaniem gry w środku pola i długo nie potrafili zagrozić bramce rywala. Dopiero pięć minut przed przerwą kibice z Lubina doczekali się powodów do radości. Po wyrzucie piłki z autu, w polu karnym świetnie odnalazł się Aleks Ławniczak, który przedłużył akcję głową. Futbolówka trafiła idealnie pod nogi Filipa Kocaby, a młody zawodnik pewnym uderzeniem umieścił ją w siatce. Był to pierwszy i jedyny celny strzał Miedziowych w całej pierwszej połowie, lecz niezwykle cenny – przywracający drużynie nadzieję na lepszą drugą odsłonę.
Po zmianie stron gospodarze liczyli na to, że pójdą za ciosem, ale szybko zostali brutalnie sprowadzeni na ziemię. Już w 52. minucie znów przypomniał o sobie Erik Jirka. Słowak idealnie złożył się do woleja i posłał piłkę wprost do siatki, notując swoje drugie trafienie tego wieczoru. Było to zagranie najwyższej klasy, które mogło podłamać gospodarzy. Trener Zagłębia nie zamierzał jednak się poddawać i zareagował natychmiast zmianami. Na murawie pojawili się Kajetan Szmyt, Mateusz Wdowiak oraz Luka Lucić. Ich wejście nieco ożywiło ofensywę, lecz przewaga Piasta wciąż była widoczna. Miedziowi próbowali grać szybciej skrzydłami i częściej dośrodkowywać. Po jednym z takich zagrań Damiana Dąbrowskiego niewiele brakowało Michałowi Nalepie do szczęścia, lecz piłka nie znalazła drogi do bramki. Chwilę później znakomitą okazję miał Wdowiak – jego mocny strzał trafił jednak w słupek, a dobitka rezerwowego Kamila Nowogońskiego zakończyła się niepowodzeniem. Kiedy wydawało się, że Piast wywiezie z Lubina komplet punktów, nadszedł dramatyczny finał. W doliczonym czasie gry arbiter dopatrzył się faulu w polu karnym gości i wskazał na wapno. Do piłki podszedł Michalis Kosidis i pewnym, mocnym uderzeniem oszukał bramkarza, dając swojej drużynie upragnione wyrównanie. Stadion eksplodował z radości, a Miedziowi w ostatnich sekundach uratowali remis, który jeszcze kilka minut wcześniej wydawał się zupełnie poza ich zasięgiem.
PKO Ekstraklasa – 7. kolejka
Zagłębie Lubin – Piast Gliwice
Kocaba 40′ Kosidis 98′ – Jirka 18′ 52′
Polecane
Piłka nożna04.04.26Betclic 1. Liga: ŁKS wygrywa z Wieczystą
Milena Romanowska
Piłka nożna04.04.26Betclic 1. Liga: Domowe zwycięstwo Śląska
Milena Romanowska
Piłka nożna04.04.26PKO Ekstraklasa: GKS Katowice zalicza udany powrót do grania w Wielką Sobotę!
Tymoteusz Mech
Piłka nożna02.04.26[WIDEO]: Ewa Pajor znowu przyczyniła się do zdemolowania Realu Madryt w Lidze Mistrzyń
Tymoteusz Mech