PKO Ekstraklasa: Trzy punkty Rakowa pod Tarnowem. „Słoniki” walczyły do końca
Po emocjonującym meczu w Niecieczy w ramach 5. kolejki PKO Ekstraklasy Raków Częstochowa pokonał Bruk-Bet Termalicę. Po wyrównanej i remisowej pierwszej części, Raków zademonstrował więcej jakości, zdobywając w ciągu 5-ciu minut dwie bramki. W samej końcówce częstochowianie musieli jednak aktywnie bronić trzech punktów.
Obu drużynom w tym sezonie towarzyszą dobre nastroje. Częstochowianie dobrze spisują się w lidze oraz kwalifikacjach Ligi Konferencji, gdzie do fazy grupowej muszą przejść jeszcze jedną przeszkodę. Z kolei beniaminek z Niecieczy po kolejnym powrocie na najwyższy front, na formę i wyniki nie może narzekać.
Ciekawe wydarzenia w tym meczu zaczęły się bardzo szybko, bo już w 3. minucie gry. Prawą stroną zaatakowali gospodarze, z końcowej linii piłkę na krótki słupek wrzucił Guerrero, a tam czekał Jimenez nie mający żadnego problemu ze skierowaniem futbolówki do siatki. Trzy minuty później goście byli blisko riposty. Amorim znakomitą centrą obsłużył Rochę, ale ten z kilku metrów uderzył prosto w golkipera miejscowych. W 14. minucie Raków doprowadził do wyrównania, a wszystko zaczęło się od szkolnej straty przy wyprowadzaniu piłki asystenta bramki z 3. minuty Guerrero. Rocha wypuścił prostopadłym podaniem Pieńkę, ten zagrał wzdłuż bramki do Ameyawa, który pokonał rozpaczliwie interweniującego Mleczkę. W kolejnym okresie gry nieznaczną przewagę w polu mieli częstochowianie, a jej zwieńczeniem było kilka strzałów z dystansu, które nie dały efektu. Wynik remisowy do przerwy można było uznać za sprawiedliwy.
a.
Od początku drugiej części Raków próbował narzucić swój styl gry. Niecieczanie odpierali ataki, próbując też tworzyć akcje ofensywne. Jednak nadeszła 68. minuta, która zatrzęsła ekipą z Tarnowa. Do piłki wgranej w pole karne wystartował Rocha walcząc z defensorem Temalici, źle zareagował Mleczko, a z zamieszania skorzystał Bulat, który wbił skórzany przedmiot do pustej bramki. 5 minut później po raz kolejny zagubiła się obrona Bruk-Betu Termalici, a skutkiem był trzeci gol dla ekipy spod Jasnej Góry. Lopez wrzucił w kierunku Rochy, ten włożył głowę przed obrońcę i piłka zatrzepotała w siatce. Drużyna spod Tarnowa nie załamała się obrotem sprawy i rzuciła się do odrabiania strat. W 81. minucie Ambrosiewicz egzekwował rzut wolny z lewej strony pola karnego. Płaskie podanie trafiło do Strzłaka, który dobrze zapanował nad piłką, a finalnie jego strzał znalazł drogę do siatki. W końcówce zespół z Niecieczy przeprowadził istny szturm na bramkę gości, lecz nie zakończył się on doprowadzeniem do wyrównania. Po bardzo emocjonującym spotkaniu trzy punkty pojechały do Częstochowy.
PKO Ekstraklasa – 5. kolejka
Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Raków Częstochowa 2-3 (1-1)
Jimenez 3′, Strzałek 81′ – Ameyaw 14′, Bulat 68′, Rocha 73′
Bruk-Bet Termalica: Mleczko – Kopacz, Kasperkiewicz (46. Masoero), M. Wolski – Faßbender (66. Strzałek), Jimenez, Kubica, Hilbrycht (66. Boboc) – Guerrero (56. Kurzawa), Ambrosiewicz (86. Jakubik), Isik.
Raków Częstochowa: Trelowski – Svarnas, Arsenić, Konstantopoulous – Tudor (46. Silva), Bulat, Repka (46. Baráth), Amorim (84. Otieno) – Pieńko (65. López), Ameyaw (46. Diaby-Fadiga) – Rocha
Polecane
Betclic 1. Liga20.03.26Betclic 1. Liga: Przełamanie Stali Rzeszów
Milena Romanowska
Piłka nożna20.03.26OFICJALNIE: Jan Urban zdecydował kto zawalczy w barażach o mundial!
Tymoteusz Mech
Piłka nożna20.03.26LKE: Lech Poznań mógł dokonać wielkiej rzeczy! Zdecydowała jedna bramka
Tymoteusz Mech
Piłka nożna19.03.26[VIDEO]: Czwarte trafienie w lidze tureckiej Adriana Benedyczaka!
Ewa Betlej