PKO Ekstraklasa: Wieczysta Kraków w doliczonym czasie gry zremisowała z Zagłębiem!
fot. Szymon Spiradek/polski-sport.com

PKO Ekstraklasa: Wieczysta Kraków w doliczonym czasie gry zremisowała z Zagłębiem!

Zagłębie Lubin wciąż nie odegnało z nad siebie czarnych chmur. Wieczysta zremisowała z Miedziowymi.

Reklama

Od kilku tygodni atmosfera przy Marii Curie-Skłodowskiej 98 w Lubinie do najprzyjemniejszych nie należy. W minionym tygodniu w Zagłębiu doszło do zwolnienia zarówno dyrektora sportowego Rafała Ulatowskiego jak i prezesa Pawła Jeża, co wskazuje, że czarne chmury znajdowały sie również nad trenerem Leszkiem Ojrzyńskim, a dzisiejszy podział punktów z pewnością ich nie odgonił na dobre.

Pierwszą szansę w tym spotkaniu mieli w pierwszej minucie przyjezdni z Lubina: piłkę przed pole karne dograł Marcel Reguła, a akcje finalizować chciał Jakub Kolan, który jednak oddał prosty strzał dla golkipera Wieczystej. Gospodarze swoją pierwszą dogodną szansę mieli w 4. minucie, gdy szybką kontrę wyprowadzili Mikkel Maigaard i Łukasz Piazon, a po finalizacji tego drugiego z łatwością interweniował Zlatan Alomerović.  Kolejna szansa krakowskiego klubu nadarzyła się już w 8. minucie, gdy po raz kolejny swoich sił spróbował Piazon tym razem były golkiper Jagiellonii Białystok znów skutecznie interweniował.  W 11. minucie świetnie futobolówkę przechwycił Marcel Reguła, który po przebiegnięciu kilku metrów zagrał do Sebastiana Kerka, po którego strzale do wysiłku został zmuszony Nikola Cavilna. Kolejne minuty były sprawdzianem uważności defensywnej podopiecznych Leszka Ojrzyńskiego: najpierw strzał głową oddał Christopher Lungoyi, a potem znów zblokowany został Piazon. W 25. minucie świetnie odpowiedzieć mogło Zagłębie, ale uderzenie Marcela Reguły okazało się być za mocne. Kolejne minuty upływały pod znakiem wymiany ciosów, z której najbardziej widocznym elementem gry była seria dośrodkowań Wieczystej z 33. minuty, z których każde było blokowane przez Miedziowych. Zawodnicy z Lubina natomiast mieli olbrzymią trudność, by wydostać się zza własnej połowy z piłką przy nodze. Problemy Miedziowych zaczęły się piętrzyć, gdy w 39. minucie boisko musiał opuścić z powodu urazu Mateusz Grzybek, a w jego miejsce zameldował się Josip Corluka. Do końca pierwszej połowy sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo, co prawda w doliczonym czasie gry próbował jeszcze uderzać Christopher Lungoyi, ale znacząco chybił.

W drugiej części gry to Zagłębie jako pierwsze zagroziło bramce swoich rywali. W 47. minucie strzelać próbował swoich sił z dystansu Aleks Ławniczak, ale futbolówka trafiła wprost pod nogi bramkarza Wieczystej. Trener Leszek Ojrzyński po przerwie liczył, że jego zespołowi nieco dynamiki zdoła dodać wprowadzony Jakub Sypek, a ten już 51. minucie spróbował swoich sił w dryblingu i mimo tego, że przebiegł kilka metrów z piłką przy nodze to chwilę później utracił posiadanie.  W kolejnych fragmentach to Wieczysta miała więcej z gry, a wszystkim tym z trybun przyglądał się zdenerwowany Wojciech Kwiecień. W 69. minucie zblokowany został strzał Lisandro Semedo, natomiast w 72. minucie Nikola Čavlina źle wyszedł do piąstkowania, a po główce Michała Nalepy musiał futbolówkę sprzed linii wybijać Kamil Pestka.

PKO Ekstraklasa – 7. kolejka

Wieczysta Kraków- Zagłębie Lubin 1-1 (0-0)

Dujmović 91’ – Ławniczak 87’

Reklama
Opublikowano: 07.09.26

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane