
PKO Ekstraklasa: Wisła Kraków nadal pewnie stąpa po drogach najwyższej klasy rozgrywkowej! Śląsk znowu bez punktów
Wisła Kraków bez wątpienia jest jednym z największych zaskoczeń tego sezonu. Tym razem piłkarze beniaminka pokonali Śląsk Wrocław.
Wisła Kraków pod przewodnictwem Jarosława Królewskiego już w sezonie 2025/26 Betclic 1. ligi jasno pokazywała, że chce przywrócić na stadion przy ulicy Remonta dawny blask. Awans Wisła wywalczyła sobie z olbrzymią pewnością, a sezon 2026/27 PKO Ekstraklasy rozpoczęła w równie imponującym stylu, bowiem po dziewięciu meczach ma na koncie 17 oczek. We Wrocławiu sytuacja nie wygląda tak różowo, ponieważ Śląsk ma średnią punktów na mecz na poziomie niższym niż 1 punkt, mając tylko sześć oczek, czyli punkt więcej od otwierającej strefę spadkową Wieczystą Kraków. Dziś problemy Trójkolorowych jeszcze bardziej się pogorszyły, w związku z tym, że dziś to Biała Gwiazda dołożyła na swoje konto nastepne 3 punkty.
Pierwsza połowa rozpoczęła się od kilku stałych fragmentów i prób obu zespołów. Już w 4. minucie Yegor Matsenko sfaulował Marko Bozicia w pobliżu pola karnego, a chwilę później Karol Niemczycki z trudem poradził sobie z zagraniem Juliusa Ertlthalera. W 5. minucie groźnie głową uderzał Alan Uryga, jednak piłka nieznacznie minęła bramkę. Śląsk odpowiedział akcją Thody’ego Elie Youana, którego uderzenie z powietrza pewnie obronił Marcel Łubik. Wrocławianie mieli również rzut rożny po zatrzymaniu Youana, a po kolejnym dośrodkowaniu Ieltsin Camoes oddał celny strzał głową, lecz Łubik ponownie był na posterunku. Wisła z czasem zaczęła przejmować inicjatywę. W 16. minucie Kacper Duda świetnie zagrał przed bramkę, gdzie Angel Rodado bez przyjęcia skierował piłkę do siatki, nie dając Niemczyckiemu większych szans. Gospodarze szukali kolejnych okazji, a po jednej z główek Urygi bramkarz Śląska z trudem złapał piłkę. Rodado został zablokowany przy kolejnej próbie, a Wisła otrzymała rzut rożny. Wrocławianie próbowali odpowiadać, między innymi za sprawą Marka Bozicia, który po podaniu Ertlthalera uderzył wyraźnie obok bramki. W 25. minucie Darijo Grujcic zamykał dośrodkowanie Rodado, ale również nie trafił w światło bramki. Pod koniec pierwszej połowy tempo nieco spadło, choć Śląsk nadal szukał swoich szans w ataku pozycyjnym. W 38. minucie Łubik przechwycił dośrodkowanie po rzucie rożnym, natomiast kilka minut później bardzo dobrą okazję stworzył sobie Youan. Napastnik Śląska mocno uderzył po szybkiej akcji, lecz Niemczycki z ogromnym trudem zdołał odbić piłkę.
Po zmianie stron Śląsk ruszył do odrabiania strat, ale Wisła również starała się odpowiadać kolejnymi atakami. Już w 48. minucie Lamine Ba uprzedził Rodado i przerwał groźnie zapowiadającą się akcję gospodarzy. Chwilę później Youan został ukarany żółtą kartką za spóźnioną interwencję. Wisła była blisko podwyższenia prowadzenia w 51. minucie, kiedy Jakub Krzyżanowski zdecydował się na uderzenie zza pola karnego, a piłka nieznacznie minęła bramkę. Śląsk próbował odpowiedzieć strzałami z dystansu, jednak próby Jorge Yriartego i Bozicia nie znalazły drogi do bramki. W 66. minucie Youan ponownie miał swoją szansę, lecz jego uderzenie zza szesnastki minęło słupek. Dwie minuty później Niemczycki musiał wykazać się przy mocnym strzale Bozicia. Wrocławianie z każdą kolejną minutą coraz mocniej naciskali i w 76. minucie dopięli swego. Eniss Shabani znakomicie dograł w środek pola karnego, a Adam Ciućka bez przyjęcia skierował piłkę do siatki. Po wyrównaniu mecz nabrał jeszcze większych emocji. Śląsk szukał kolejnych ataków, a Wisła próbowała ponownie przejąć inicjatywę. W 79. minucie Alan Uryga w ostatniej chwili zatrzymał Malaly’ego Dembele, a kilka minut później Marc Llinares obejrzał żółtą kartkę. W końcówce gospodarze stworzyli kilka groźnych sytuacji. Duda zagrał do Rodado, który bez przyjęcia uderzył tuż obok słupka, a w 90. minucie Wisła przeprowadziła akcję zakończoną trzema zablokowanymi strzałami oraz próbą Dudy prosto w bramkarza. Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się podziałem punktów, w doliczonym czasie gry Wisła otrzymała jeszcze rzut wolny. Po dośrodkowaniu Alan Uryga w niezwykle szczęśliwy sposób skierował piłkę głową do bramki. Sędzia poddał sytuację analizie VAR ze względu na możliwą pozycję spaloną, ale trafienie zostało ostatecznie uznane. Chwilę później Tomasz Musiał zakończył spotkanie, a gospodarze mogli cieszyć się z decydującego trafienia w końcówce.
PKO Ekstraklasa – 9. kolejka
Wisła Kraków – Śląsk Wrocław 2-1 (1-0)
Rodado 16′ Uryga 93′ – Ciucka 76′
Wisła: Marcel Łubik – Raoul Giger, Alan Uryga, Darijo Grujcić, Jakub Krzyżanowski – Kacper Duda, James Igbekeme, Elie Youan (70′ Duarte), Julius Ertlthaler – Marko Bożić (83′ Mikulec), Angel Rodado
Śląsk: Karol Niemczycki – Jehor Macenko, Lamine Ba, Mariusz Malec – Alex Timossi Andersson (60′ Adam Ciućka), Jorge Yriarte (70′ Eniss Shabani), Jan Jurcec, Karol Linetty, Dorian Markowski (60′ Marc Llinares) – Malaly Dembele (83′ Przemysław Banaszak), Ieltsin Camoes (83′ Luka Marjanac)
Polecane
Piłka nożna05.10.26Reprezentacja Polski. Komentarze porażce Bośnią i Hercegowiną w Lidze Narodów
Paweł Stańczyk
Piłka nożna05.10.26Liga Narodów: Polacy nie zdołali ponownie złamać bośniackiej defensywy!
Tymoteusz Mech
Piłka nożna05.10.26Kadra U21: Porażka z Włochami. Polacy muszą czekać na awans
Paweł Stańczyk
Piłka nożna04.10.26Ewa Pajor z bramką w El Clásico!
Milena Romanowska






