PKO Ekstraklasa: Zagłębie Lubin uciszyło swoich przyjaciół! Arka rozbita

Zagłębie Lubin po raz kolejny zaskakuje swoją skutecznością ofensywną. Arka Gdynia została przytłumiona.

Reklama

Zagłębie Lubin zdominowało wydarzenia w meczu z Arką Gdynia i już w pierwszej połowie rozstrzygnęło losy spotkania. „Miedziowi” grali szybko, efektownie i skutecznie, a cztery trafienia przed przerwą kompletnie podcięły skrzydła rywalom z Trójmiasta. Po przerwie gospodarze kontrolowali przebieg gry i nie dali przeciwnikom najmniejszych szans na powrót do meczu. Ostatecznie kibice w Lubinie obejrzeli pokaz siły swojej drużyny zakończony wynikiem 4:0.

 

Od pierwszych minut w Lubinie oglądaliśmy zdecydowaną przewagę gospodarzy. Zagłębie już w 3. minucie objęło prowadzenie — Josip Corluka dośrodkował z prawego skrzydła, a Adam Radwański precyzyjną główką posłał piłkę obok bezradnego Damiana Węglarza. Kilka minut później było już 2:0. W 7. minucie Kajetan Szmyt świetnie dograł wzdłuż bramki, a Leonardo Rocha tylko dołożył nogę, zamykając akcję i dając swojej drużynie komfortowy wynik. Arka próbowała się odgryźć. Najpierw aktywny Patryk Szysz szukał okazji w polu karnym, później Kamil Jakubczyk uderzał zza „szesnastki”, lecz Dominik Hładun pewnie interweniował. Gdynianie szukali też gry skrzydłami — w 13. minucie wywalczyli rzut rożny, ale zagrożenia z tego nie było. Zagłębie nie zamierzało oddawać pola. W 18. minucie Damian Dąbrowski huknął z dystansu, a Węglarz z trudem sparował piłkę na bok. Goście szukali gry pressingiem, lecz w 26. minucie faulował Aurelien Nguiamba i zobaczył żółtą kartkę. Niedługo potem Marc Navarro próbował zagrać przy linii końcowej, ale piłka opuściła plac gry. Gospodarze dorzucili kolejne trafienie w 33. minucie — tym razem to Michał Nalepa wyskoczył najwyżej do dośrodkowania Radwańskiego i precyzyjną główką podwyższył wynik na 3:0. Publiczność w Lubinie nie zdążyła jeszcze ostygnąć po tej akcji, gdy w 44. minucie Radwański zdobył swojego drugiego gola. Świetnym podaniem obsłużył go Rocha, notując asystę do wcześniejszego trafienia. Do przerwy Zagłębie prowadziło aż 4:0.

 

Po zmianie stron trener Arki zdecydował się aż na cztery zmiany. Na boisku pojawili się Marcel Predenkiewicz, Kike Hermoso, Sebastian Kerk oraz Nazarij Rusyn. Początek drugiej połowy należał właśnie do przyjezdnych. W 48. minucie Predenkiewicz miał okazję, ale jego strzał został zablokowany. Chwilę później Reguła próbował zaskoczyć bramkarza strzałem z dystansu, lecz Węglarz interweniował na raty. Największe emocje wzbudziła sytuacja z 62. minuty. Edu Espiau został sfaulowany przez Michała Nalepę i sędzia wskazał na rzut karny dla Arki. Po chwili jednak arbiter został wezwany do monitora VAR i po analizie anulował jedenastkę — okazało się, że Predenkiewicz był wcześniej na spalonym. Arka mimo to starała się naciskać — aktywny był Rusyn, który szukał swoich okazji w polu karnym, a Navarro próbował z dystansu. W 71. minucie Kosidis przegrał jednak pojedynek z Kike Hermoso, a chwilę później Rusyn nie miał komu podać przy groźnej wrzutce. Zagłębie odpowiadało kontrami, ale Reguła w 49. minucie zepsuł szybki atak, podając prosto w ręce bramkarza. W końcowych minutach trenerzy dali szansę kolejnym zawodnikom. W ekipie Zagłębia na murawie pojawili się m.in. Mateusz Wdowiak, Michalis Kosidis czy Jakub Sypek, a w Arce – Mateusz Dziewiatowski i Roman Jakuba. Gra była częściej przerywana faulami, jak choćby przewinienie Dominicka Zatora na Szmycie w 85. minucie. Ostatecznie druga połowa nie przyniosła goli. Zagłębie kontrolowało wydarzenia na boisku i dowiozło pewne zwycięstwo 4:0.

 

PKO Ekstraklasa – 10. kolejka

Zagłębie Lubin – Arka Gdynia 4-0

Gole: Radwański 3′ 44′ Rocha 7′ Nalepa 33′

KGHM Zagłębie: 30. Dominik Hładun – 16. Josip Ćorluka, 25. Michał Nalepa, 5. Aleks Ławniczak (78, 3. Roman Jakuba), 35. Luka Lučić – 44. Marcel Reguła (67, 17. Mateusz Wdowiak), 39. Filip Kocaba, 8. Damian Dąbrowski, 18. Adam Radwański (78, 20. Mateusz Dziewiatowski), 77. Kajetan Szmyt (89, 19. Jakub Sypek) – 55. Leonardo Rocha (67, 9. Michális Kossídis).

Arka: 77. Damian Węglarz – 2. Marc Navarro, 4. Dominick Zator, 29. Michał Marcjanik, 18. Julien Célestine (46, 23. Kike Hermoso), 33. Dawid Abramowicz (46, 17. Marcel Predenkiewicz) – 21. Patryk Szysz (46, 31. Nazarij Rusyn), 10. Aurélien Nguiamba (81, 6. Luis Perea), 8. Alassane Sidibé (46, 37. Sebastian Kerk), 35. Kamil Jakubczyk – 99. Edu Espiau.

 

 

Reklama
Opublikowano: 29.09.25

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Polecane